Zależy od humoru, czasami kupuję też inne produkty tego typu. Jednak jako, że jestem skąpcem kupowałam też balsamy, jednak te powiedzmy z "niższej półki", drogeryjne zwyklaki. Pewnego pięknego dnia w Rossmannie (pamiętam to jak dziś:D) zobaczyłam krzyczące do mnie "kup mnie, kup mnie, muszę być w twojej łazience!" masło GP. Myślę, ok, zapach ciekawy, biorę ! W sumie to bez większego zastanowienia. I dobrze !
OPIS PRODUCENTA:
Aromatyczne, lekkie masło do ciała wspaniale pielęgnuje delikatną, wraż liwą skórę, przywraca jej naturalną miękkość, nawilż enie i elastyczność. Skóra staje się gładka, jędrna i przyjemna w dotyku.
Ekstrakt z rumianku działa łagodząco i pobudza procesy regeneracji. Ekstrakt z imbiru spowalnia
procesy starzenia się skóry, gdy neutralizuje wolne rodniki, poprawia te ukrwienie, działa
bakteriobójczo, dostarcza orzeźwienia. Masło nadaje skórze przyjemny, delikatny zapach.
Ekstrakt z rumianku działa łagodząco i pobudza procesy regeneracji. Ekstrakt z imbiru spowalnia
procesy starzenia się skóry, gdy neutralizuje wolne rodniki, poprawia te ukrwienie, działa
bakteriobójczo, dostarcza orzeźwienia. Masło nadaje skórze przyjemny, delikatny zapach.
Skład:
Aqua, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Cyclopentasiloxane, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Ethylhexyl Stearate, C12-15 Alkyl Benzoate, Glyceryl Stearate, Chamomilla Recucita Leaf Extract, Zingiber Officinale Root Extract, Tocopheryl Acetate, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Parfum, Triethanoloamine, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben, CI 15985, CI 19140
OOO jak ja uwielbiam to masełko ! Najbardziej wyczuwalny jest zdecydowanie imbir, żeby poczuć rumianek trzeba się mocno zaciągnąć :D Nie zmienia to faktu, że zapach jest wręcz fenomenalny ! Otulający, na skórze jeszcze piękniejszy ... Kolor ? Zdecydowanie maślany :D Tak jak konsystencja - gęsta, zbita - to co moja skóra uwielbia zimą :)
Skóra w momencie używania go jest otulona, zabezpieczona, uspokojona, mega nawilżona. Dla mnie to mega ważne (a w zasadzie najważniejsze) ponieważ moja skóra jest bardzo wysuszona i odwodniona, szczególnie w zimnych miesiącach potrzebuje takich właśnie właśnie, konsytencji cięższych, bardziej treściwych.
Masełko poradziło sobie z wysuszeniem, nawet swędzeniem i podrażnieniem po depilacji. Skóra była miękka, odżywiona, wygładzona i pięknie pachnąca.
Kolejnym jego plusem jest to, że szybko się wchłania, nie zostawia sztucznego, tłustego filmu na skórze. No i nie ma s kładzie parafiny, a masło shea jest już na drugim miejscu ! :)
Zdecydowanie zakochałam się w tym produkcie ! Poczułam miłość od pierwszego ''wąchnięcia'', a po użyciu to dopiero wpadłam po uszy! Naprawdę nie widzę minusów tego produktu. To co urzekło mnie już w sklepie to opakowanie. Takie apteczne, schludne, ładnie wygląda - jest takie "moje", proste.
Zdecydowanie będę kupowała kolejne, inne wersje zapachowe, wszystkie jakie istnieją ! I kolejne i kolejne i kolejne, aż mi się znudzą i po czasie na pewno znowu do nich wrócę !
Trzymajcie się,
Pozdrawiam cieplutko W. :*
Pozdrawiam cieplutko W. :*