Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kamill. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kamill. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 kwietnia 2014

Pustaczki / projekt denko marzec cz. II

Uff... Wreszcie prezentuje Wam drugą część denka. Naprawdę miesiąc w miesiąc dziwię się, jak dużo produktów udało mi się zużyć. Oficjalnie stwierdzam, że jestem zużywawczym TERMINATOREM ! :D
W tej części pokaże wam produkty do szeroko pojętej pielęgnacji ciała i inne produkty z ciałem powiązane ;) Mam nadzieję, ze nie zanudzam was tymi denkami :D

- Balea - Diamanten traum - Dusche - żel z najmniej udanej według mnie limitowanki Balea od lat. Zapachy straszne, a ja oczywiście kupiłam całą serię :D Poza tym uwielbiam żele Balea, są tanie, wydajne i nie wysuszają skóry. Tego zapachu oczywiście nie kupię ponownie, zresztą nie są już dostępne, ale do żeli Balea będę wracać zawsze ;)
- Original Source - Raspberry & Vanilla Milk - Shower - [RECENZJA] - jeden z moich ulubionych żeli pod prysznic. Ten konkretny szczególnie za zapach, zapach dzieciństwa :D Kupię ponownie
- Kamill - Kokos-Sachne - wellness shower - średniak. Zapach trochę chemiczny, męczący, ale żel sam w sobie fajny. Dosyć gęsty, dobrze się pieni. Ale pod koniec dałam go mamie do zużycia. Generalnie bardzo lubię zapachy kokosowe, ale ten, bo ja wiem ... Jakiś dziwny był. Nie kupię ponownie.
- Avon - Skin So Soft - satin sheer body oil - masakra ! Kiedyś dostałam go od kogoś, na szczęscie nie kupiłam go sama, bo chyba bym dostała wścieklizny... Ma tak duszący zapach, że nawet przy otwartym oknie mam atak kaszlu. Poza tym kompletnie nie nawilża. Nie kupię ponownie
- Lirene - krem do rąk odżywienie - mam w sumie nie skonkretyzowane zdanie na jego temat. Bo niby dobrze, szybko się wchłania, dzięki czemu nie był uciążliwy dla mnie np na zajęciach, bo zawsze miałam go w torebce i mogłam używać zawsze bez obawy, że przez pół godziny nie będę mogła pisać. Ale ma w składzie oczywiście parafinę, więc nie nawilża. Mam gdzieś jeszcze jedno opakowanie, ale nie kupię ponownie. 
- Joanna - Sweet Fantasy - krem do rąk wanilia - dziwny krem. Strasznie długo się wchłania, a duszący zapach. Ciężko go wydobyć z opakowania. Nawilżenia nie zauważyłam. Nie kupię ponownie.
- Acerin - hot cream - krem na zimne stopy i dłonie - to już ostanie moje opakowanie tego okropnego kremu. Nie robi nic z tego co obiecuje producent. Nie kupię ponownie
- Dax - Perfecta - żel pod prysznic peelingujący - Zmysłowe wygładzenie - drobnoziarstnisty - [RECENZJA] - produkt bez sensu, bo ani żel ani peeling. Nie kupię ponownie
- Balea - Rasiergel - Caribbean Dreams - [RECENZJA] - baardzo przyjemny żel do golenia. Nie spływa z nóg, piana jest gęsta i nie potrzeba jej dużo do jednej aplikacji. Kupię ponownie
- Alterra - Korpermilch - Pfirsich & Litche - z tego co wiem nie jest już dostępny, kupiłam go kiedyś w CND. Ale, że tak powiem szału nie ma i nie widzę potrzeby lecieć od razu do Rossmanna po kolejna butelkę, tylko w innym zapachu oczywiście. Powód ? Dziwny, skisły zapach, a nawilżenie średnie. I wchłania się opornie. Nie kupię ponownie
- Farmona - Tutti Frutti - peeling do ciała - figi & daktyle - średni zdzierak. I koszmarne opakowanie - twarde, ciężko z niego wydobyć produkt. Musiałam odkręcać buteleczkę, żeby w ogóle coś z niego wyleciało. Ale zapach fenomenalny. Nie kupię ponownie. 
- Balea - Creme Seife - Pfirsich & Nektarinenduft - mydło jak mydło, nie wysusza, dobrze myje ręce z podkładu. Ale ten zapach !!!! Myłam ręce tylko po te, żeby go poczuć, czasami też po prostu odkręcałam buteleczke i wkładałam w nos :D Kupię ponownie
- Intimelle - kremowy płyn do higieny intymnej - Nagietek - [RECENZJA] - zdecydowanie polecam. Wydajny, taniutki i nie podrażnia. Kupię ponownie
- Colgate - Plax Ice - nie przepadałam za nim. Nie odświeża oddechu, nie pielęgnuje jamy ustnej. Nie kupię ponownie

- Carea - płatki kosmetyczne - [KWC] - moje zdecydowanie ulubione płatki, których nigdy nie zamienię na inne. No, chyba że przestaną je produkować. Kupię ponownie
- Isana - Nagellack - Mandelduft - [KWC] - kolejny z serii moich KWC. Idealnie zmywa lakier, tani, wydajny, ogólnodostępny. Kupię ponownie
- Alterra - Deobalsam - [RECENZJA] - naturalny antyperspirant bez aluminium. Dla alergików i wrażliwców idealny, także dla wyznawców eko pielęgnacji. Tylko trzeba do niego przyzwyczaić swoje ciało i nie denerwowac się, ze nie działa. Trzeba dac mu po prostu trochę czasu. Kupię ponownie
- Balea - Deo Roll-on - Cocos & Nektarine - co najbardziej mi się w nim podobało to zapach. Na zimniejsze miesiące ok, bo sie tak nie pocimy :D Ale nie chronił szczególnie. Nie kupię ponownie, muszę tylko skończyć swoje zapasy
- H&M - Body splash - red berry - malutka mgiełka, która zawsze była ze mną w torebce. Miała fajny, słodki zapach, ale nie utrzymywała się długo na ciele. Kupię ponownie, jeżeli H&M znowu wypuści coś podobnego
- Blend-a-med - świeża mięta - no coż ... Ostatni pasty tej firmy nie sa moimi ulubionymi. Miałam wrażenie, ze zęby mam nadal brudne :D Nie kupię ponownie

To tyle... A już mam kolejny wielki worek z tego miesiąca :D

Trzymajcie się,
Pozdrawiam cieplutko W. :*

sobota, 1 marca 2014

Upolowane w lutym !

Luty - najkrótszy miesiąc w roku.
Owszem, zgadzam się, ale co z tego ?
I tak się obłowiłam :D
Tak prezentują się moje łowy :
Jestem z siebie dumna, bo nie kupiłam nic z "walentynkowej" gazetki biedronkowej. Wpadłam tam kilka dni później (po mleko) i moim oczom ukazały się świetne produkty w śmiesznie niskich cenach :
- Nivea, long repair - odżywka odbudowująca - 4,99/Biedronka - już od dawna się na nią czaiłam, wiele osób ją poleca, mam nadzieję, że i mi się sprawdzi :)
- Eveline - Slim Extreme 3D - Superskoncentrowane serum modelujące pośladki - Push-Up - 2,99/Biedronka - nie nie liczę na to, że będę miała super jędrne pośladki od tego produktu :D
- Perfecta Shower - żel pod prysznic peelingujący - Drobiny ziaren kawy - pobudzające wygładzenie, gruboziarnisty oraz Drobiny orzechów i migdałów - zmysłowe wygładzenie, drobnoziarnisty - 3,99/Biedronka - wzięłam tak o, na wypróbowanie
- AA - Wrażliwa Natura - Nawilżający żel d mycia twarzy - 5,69/CND w Rossmannie - swego czasu nie miałam już żadnego żelu do mycia twarzy w zapasie, cóż teraz znów mam klika :D
- Eva Natura - Pielęgnacyjny tonik do twarzy - 3,69/CND w Rossmannie - niska cena była głównym powodem zakupu, kolejnym - ciekawość :D
- Eveline - Kompleksowy krem BB - cera śniada - 6,19/CND w Rossmannie - słyszałam już tyle i dobrych i złych opinii na jego temat, że sama postanowiłam wypróbować. A CND to najlepsza okazja
- Yves Rocher - purbleuet - Express Eye Makeup Remover - symboliczny 0,01/YR - to dla niego poszłam do YR, nie przepadam za dwufazówkami, ale może akurat ten mi się sprawdzi :)
- Yves Rocher - I love my planet - Radiance Schampoo - 9,54/YR - już pisałam wam o nim TUTAJ , szału nie ma, ale przy fajnych akcjach będę do niego wracać
- Wellness&Beauty - Cremedusche - Kakao and Jojoba - 2,29/CND w Rossmannie - zabił mnie zapach, musiałam mieć !
- Kamill - Hand Creme - Intensive - 5,49/Rossmann - miał być drugi krem gratis, nie było bo nie dowieźli gratisów bla bla bla, trudno wzięłam, zobaczymy, może akurat będzie fajny
- Eva Natura - Szampon do włosów z tendencją do łupieżu - Brzoza oraz Szampon do włosów osłabionych, wypadających, łampliwych - Czarna rzepa- 2,39/CND w Rossmannie - cena i ciekawość :D
- Tołpa - dermo face - hydrativ - nawilżający lekki krem odprężający na dzień - 36,99/tolpa.pl - kusząca okazja, do każdego kremu z serii derma face można było wybrać serum za grosik
- Tołpa - derma face - provivo 35+ - serum przywracające młodość skóry - 0,01/tolpa.pl - mam cerę suchą, płytką, czyli skłonna do zmarszczek dlatego zdecydowałam się na to serum
- Garść próbek - 0,05 - do każdego zamówienia ze sklepu tołpa można wybrać 5 próbek, chętnie skorzystałam ;)
- Alterra - Lipenpflege - Kamille - 3,99/Rossmann - kupiłam, żeby zadbać o swoje rzęsy i brwi, niesamowity skład za tak niską cenę
- Synergen - 5in1 Wasch-Kreme - 5,19/CND w Rossmanie - dawno nie miałam tekigo produktu, zobaczymy co z niego za ziółko
- Rimmel - Moisture Renev Lipstick - 700 Nude Delight - 12,99/Drogeria Natura - Ten kolor od dawna już mi się podobał, skusiłam się, bo myślałam, ze już go nie będzie. Jeżeli nie kupiłyście go, a macie ochotę to spokojnie - zmienili tylko opakowanie, ten kolor nadal jest dostępny
- Catrice - Absolute Eye Colour- 580 Carrots Of The Caribbean - 3,99/Drogeria Natura - wyprzedaż, a kolor ciekawy, będzie fajny na lato
- Catrice - Infinite Shine Lip Gloss - 100 Peach in The Beach - 3,99/Drogeria Natura - także wzięty z powodu wyprzedaży
- Catrice - Absolute Eye Colour - 620 Inglorious Mustards - 3,99/Drogeria Natura - myślę, ze będzie fajny latem, do rozświetlenia wewnętrznego kącika oka ;)
- for your Beauty - Concelaerpinsel - 9,99/Rossmann - moje ulubione ostatnio pędzle, kupiłam po prostu kolejny do kolekcji :)
- Isana - Pace 6 Lady Racerer - 19,99/Rossmann - wypatrzyłam na promocji, jestem ciekawa jak się sprawdzi, jeżeli będzie dobra to na pewno zostanie ze mną na dłużej
- Bourjois - Volume Glamour - Mascara Extra-Volumatur - 24,59/Rossmann - promocja, a że nigdy nie miałam maskary Bourjois ...
- Wibo - Base Nail Polish - nr 4 - 3,00/CND w Rossmannie - ciekawy kolor, ale sam lakier beznadziejny, strasznie szybko ściera się z końcówek ...
- Essence - Powder Brush - 10,39/Hebe oraz Blush Brush - 9,59/Hebe - z okazji otwarcia nowego Hebe we Wrocławiu była promocja -20% na wybrane marki. Zdecydowałam się na szczęście tylko na 2 pędzle. Mięciusie ;)
- Dove - purely pampering - shea butter and warm vanilla - 3,99/Biedronka - kolejna wyprawa do Biedry udana ;) Szkoda, że nie było więcej ...

A jak tam wasze zakupy ? Może miałyście któryś z tych produktów ? Dajcie znać ;)

Aj i przypominam o ROZDANIU

Trzymajcie się,
Pozdrawiam cieplutko W. :* 

czwartek, 5 grudnia 2013

Pustaczki - projekt denko / listopad

Kolejny już raz przychodzę do Was z denkiem ;) W minionym miesiącu zużyłam dość myślę sporą ilość kosmetyków, ale to już ocenicie sami ;) Nie myślcie sobie, że tylko kupuję - ja też zużywam :D Chociaż to idzie już oczywiście dużo wolniej :( Ja mam manię nie tylko kupowania, ale też zużywania :D cieszę się z każdego pustego opakowania :D ale do rzeczy ;)
Kolorówka :
- Maybelline - Lash Stiletto -  precyzyjna szczoteczka, dobrze dociera do małych i krótkich włosków, ładnie wydłuża, po przeciągnięciu kilku razy nadaje dobrą grubość; śmieszna powyginana szczoteczka, nie osypuje się w ciągu dnia, rozczesuje i nie skleja rzęs; mimo wszystko nie kupię ponownie, zbyt dużo pojawia się nowości :)
- Essense - I <3 runway highliter - rozświetlacz w pisaku, który nie przypadł mi zbytnio do gustu, a szkoda bo bardzo lubię kosmetyki essense; ten tworzył smugi na twarzy, których nie dało się rozetrzeć :(
Mam jeszcze jeden (kiedys od kogoś dostałam) i spróbuje zrobić do niego drugie podejście, ale i tak wiem, że nie kupię ponownie
- Soraya - Nawilżanie i Dotlenianie - nawilżający krem wygładzający pod oczy - Opakowanie to często spotykana miękka tubka z wąskim dziubkiem, jest higieniczna i bardzo wygodna, pozwala dozować odpowiednią ilość produktu; produkt ten kilka razy dostał mi się do oczu i nie czułam swędzenia ani pieczenia (a mam wrażliwe oczy), konsystencja w sam raz, nałożony pod oczy wchłania sie po kilku minutach, dobrze sprawdza sie zarówno na noc jak i na dzień, dobrze współpracuje z kremem z filtrem oraz podkładem czy korektorem. Niestety nie ma dobrego składu i nie kupię go ponownie
- Miss Sporty - 021 Spiced Rum - kolor jako taki, wiadomo kwestia gustu, ale nie utrzymuje się długo i lubi zbierać się w kącikach ust, jest to szminka perłowa - więc nie dla każdego. Plusem jest oczywiście niska cena i mega fajny, arbuzowy zapach ! Nie kupię ponownie, to nie jest produkt dla mnie
- Synergen - Compact powder - 02 two - zużyłam już kilka opakowań tego pudru więc to o czymś świadczy :) naprawdę przyzwoity kosmetyk - dobrze matuje, nie ciemnieje na twarzy, lekko kryje - cóż chcieć więcej ? Kupię ponownie
Pielęgnacja :
- Carea - Płatki kosmetyczne - Mój absolutny hit hitów ! Więcej na ich temat możecie przeczytać TU. Kupię ponownie. ZDECYDOWANIE!
- Bobini - Mydło w płynie - malina - kupiłam, bo uwielbiam maliny, malinowy zapach, malinowy kolor, malinowe absolutnie wszystko :D niestety ten produkt mnie zawiódł - wcale nie pachniał malinami tylko chemicznym czymś, poza tym był bardzo rzadki przez co niewydajny i wysuszał dłonie. Myślałam, że skoro jest to produkt dla dziecie to może chociaż będzie zachęcał zapachem - niestety w moim przypadku się nie sprawdził. Nie kupię ponownie

- Colgate - Plax Ice - całkiem fajny płyn do płukania ust, ale się w nim nie zakochałam - nadal szukam ideału. Był ok, ale w przeciwieństwie do swojego brata, o którym pisałam TU wypadł dość słabo. Odświeżał oddech, ale bez rewelacji - nie utrzymywało się to długo. Nie kupię ponownie
- bebeauty Spa - peeling do ciała - mango - niestety nie spodobał mi się - żaden z niego zdzierak, jako tako spisuje się tylko na sucho - na mokrym ciele wcale do nie czułam, nie mówiąc już o złuszczaniu naskórka. Do tego zapach - dlaczego ja to kupiłam, przecież nie lubię zapachu mango (?!?!?!) - dość męczący. Nie był też wydajny, starczył mi na niewiele użyć - co może w sumie być i plusem i minusem. Oczywiście ja mądra jak były w biedrze to kupiłam wszystkie jakie były dostępne, ale jak zużyje napewno nie kupię ponownie !
- Balea young - Splaschy Watermelon - denko trochę oszukane - przyznaje się. Ale nie mogłam zużyć tego do końca ! Ten produkt nie robi kompletnie nic z moimi ustami - jak przed użyciem tego były suche, to tak samo było też po wchłonięciu się go. Na dodatek nie pachniał ładnie i miał obrzydliwy, plastikowy posmak. Nie kupię ponownie
- BingoSpa - Maska do włosów z proteinami kaszmiru i kolagenem - dość zwarta konsystencja, nie spływa z włosów po nałożeniu. Na moich włosach jednak nie sprawdziła się. Po użyciu włosy raz były miękkie, lekko błyszczały, innym razem były także bardzo spuszone i plączące się. Zapach przyprawiał mnie o ból głowy, dlatego używałam jej raczej sporadycznie. Nie kupię ponownie
- Eveline - Nature line - krem intensywnie pielągnujący - kwiat orchdei i olej z awokado - Lekki, delikatny krem, nie natłuszczajacy, a delikatnie nawilżający. Nie powalił mnie na kolana składem (5 parabenów to przegięcie!!), ale nie zrobił mi krzywdy. Jeśli ktoś ma bardzo suchą skórę, nie jest to krem dla niego. Nie kupię ponownie
- Vatika - Coconut Hair Oil - po pierwsze boski zapach, po drugie dobrze działanie, po trzecie kupię ponownie ! Miałam mniejszą wersję na wypróbowanie i muszę przyznać, ze jestem oczarowana. Bardzo wydajny.
- Facelle - płyn do higieny intymnej - fresh - bardzo fajny produkt za grosze. Używałam zarówno do higieny miejsc intymnych - sprawdził się, nie podrażnia, a tego bałam się najbardziej; jak i do mycia włosów - głownie do mycia po olejowaniu i tu też sprawdził się świetnie. Jak ktoś interesuje się składem i zwaraca na to większą uwagę, to ma on zdecydowanie lepszy skład od Lactacydu, a kosztuje 5 razy mniej. Kupie ponownie
- Blend-a-med - 3D White Fresh - pisałam o niej już wielokrotnie, pasta jak pasta, odświeża oddech, wybielenia nie zauważyłam, ale pewnie kupię ponownie
- Playboy - Rock - bardzo ładny zapach, ale nie utrzymuje się długo - jak mają to do siebie tego typu produkty; tego zapachu nie kupię ponownie z tego względu, ze bardzo często wypuszczają cos nowego
- On Line - Aloes - Nawilżające mydło w płynie - lepsze od swojego poprzednika, którego używałam (nie wysusza aż tak dłoni), ale i tak jakos mnie nie zachwycił, nie kupię ponownie
- Simple Beauty - zmywacz do paznokci w mleczku - wanilia & kokos - co mnie w nim zdziwiło, to to że miał naprawdę ładny zapach, w przeciwieństwie do innych zmywaczy jakie używałam. Ala używanie go było mordęgą ! Nie radził sobie dobrze z lakierami, trzeba go było używać bardzo dużo, zeby cokolwiek zmył. Nie kupię ponownie
- Evitte - nawilżający tonik - produkt tego typu co nie zaszkodził, ale też wiele nie zdziałał, nie zauważyłam większego nawilżenia, ale w sumie był ok. Nie mam wyrobionego zdania na jego temat, spróbować można, ale nie jest to produkt, za którym bym wszędzie latała żeby go znaleźć. Co ciekawe, to jest produkowany przez Soraye. Mam w zapasie jeszcze jeden, zużyje ale nie kupię ponownie
- Bambi - Szampon- szamponik dla dzieci, dałam za niego jakieś 2 zł, kupiłam do mycia pędzli. I sprawdził się, ale nie wiem czy kupię ponownie
- Schauma - Suchy szampon - Cotton Fresh - całkiem przyzwoity suchy szampon, jednak ze wszystkich jakie używałam zostawia największy i najbardziej widoczny biały osad na włosach - ale nie jest aż tak źle, żeby nie można było go wyczesać - trzeba się poprostu trochę pomęczyć. Mimo wszystko całkiem dobrze odświeżał włosy - zużyję, to co jeszcze mam w zapasie, ale pewnie nie kupię ponownie
- Kamill - Welsenn Shower - Zittrone-Buttermilch - szczerze mówiąc, to nie wiem czemu go kupiłam - nie lubię takichy zapachów, duszą mnie i ogólnie jestem na nie. Ale sam żel był w porządku - dobrze się pienił i nie wysuszał skóry. Robił to co ma robić - mył i to całkiem dobrze. Inny zapach kupię ponownie
- Ives Rocher - pure camille - gel - pisałam już o nim TU, nie polubiliśmy się, używałam na zmianę z innym produktem, bo w innym przypadku miałabym Saharę na twarzy. Nie kupię ponownie

A u Was jak ze zużyciami w tym miesiącu?

Trzymajcie się,
Pozdrawiam cieplutko W. :*

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Pustaczki - mój pierwszy projekt denko, czyli nie tylko kupuję, ale i zużywam :)

Zapraszam was na moje mini recenzje o zużytych przeze mnie kosmetykach. Trochę tego jest, na szczęście:)
Chociaż ja i tak zdecydowanie za dużo kupuję, to chociaż trochę zużywam, co jest w jakims stopniu pocieszające ;))


Jak widzicie trochę tego jest, więc zaczynajmy ;))


 Patyczki kosmetyczne Carea - patyczki jak patyczki, duże ekonomiczne opakowanie, niska cena. Dostępne w Biedronce. Kupię ponownie.

Płatki kosmetyczne Carea - moje ulubione. Więcej znajdziecie TU. Kupię ponownie.







Antyperspirant Isana MED - szczerze mówiąc bez szału, nie jestem zadowolona z tego produktu. Nie chronił dobrze, nie miał też przyjemnego zapachu. Nie podrażniał, to jego dobra strona. Niska cena i dobra dostępność - Rossmann. Nie kupię ponownie.

Antyperspirant Soraya, Fresh - Jedyne co mogę powiedzieć dobrego na jego temat to rewelacyjny zapach! Poza tym nic ciekawego. Nie chronił, a dodatkowo zostawiał na skórze biały nalot. Nie kupię ponownie, ale mam jeszcze jeden na zapas, bo kupiłam w promocji 2 w cenie 1.

Udało mi się zużyć coś z kolorówki :

Maskara Maybelline Volume Express Lift-Up, kolor czarny - ładnie pogrubiała i podkręcała rzęsy. Nie sklejała ich. Szczoteczka tradycyjna, wygięta. Raczej nie kupię ponownie, za dużo nowości chcę przetestować.

Lakier Simple Beauty mini - ładny różowy kolor, szybko wysycha, długo się utrzymuje. Do tego ma niską cenę (2-3zł w zależności od sklepu). Dla dziewczyn mieszkających w północno-wschodniej części Polski podpowiem, że znajdują się one w drogerii Stars (tam Simple Beauty ma swoją szafę), we Wrocławiu - ja kupiłam ją na dworcu PKS. Kupię ponownie.

Odżywka Eveline Nail Therapy 6w1 - dość kontrowersyjny produkt. Ja go lubię, używam od 2 lat i póki co nic złego mi nie zrobił. Nie używam jej jako kuracji, tak jak zaleca producent, ale jako bazę pod lakier, jedną warstwę. Tą wersję kupiłam w Biedronce. Kupię ponownie.

Mydło w płynie Luksja Tropical, mango & papaya - bardzo ładny zapach, dobrze myje ręce. Nie wysusza rąk. Mydło jak mydło. Kupię ponownie.

Płyn do higieny intymnej Ziaja Intima, wersja z macierzanką - lubię te płyny Ziaji, ten był przyjemny, nie podrażniał, ale i tak zostanę przy wersji w białej butelce, z pompką. Nie kupię ponownie.

Pasta do zębów Blend-a-med, świeża mięta - nic szczególnego, na dodatek nie odświerza na długo oddechu. Nie kupię ponownie.

Żel pod prysznic Kamill, Rabarber-Limette - przeboski zapach !! Dobrze się pienił, nie wysuszał skóry. Dla mnie był ok, żel ma myć, nie mam większych wymagań. Chętnie kupiłabym ponownie ten zapach, ale jest wycofany.

Żel pod prysznic Palmolive Naturals Nutra Friut, mandaynka - kiepski zapach, kiepsko się pieni, ogónie bez szału. Podobno miał nawilżać. Nie zauważyłam. Nie kupię ponownie.








Maseczka Avon Planet Spa, japanese sake and rice - maseczka pytu peel-off, takie lubię najbardziej. Ta dodatkowo miała piękny zapach i właściwości wygładzające. Liczyłam na to, że usunie mi zaskórniki z okolicy nosa. Niestety nie. Nie kupię ponownie.

Tonik Nivea Pure Effect Stay Clear, oczyszczający - ten tonik nie robił nic, a już napewno nie oczyszczał. Oprócz tego kleiła się ponim twarz. Poza ładnym delikatnym zapachem nie ma plusów. Nie kupię ponownie.






Szampon Ziaja, aloesowy do włosów suchych - szczerze? Myślałam, że będzie całkiem fajny, słyszałam dobre opinie o tym szamponie. Duża pojemność za grosze, dlatego tym bardziej się ucieszyłam. Miała duże oczekiwania. Niestety mi nie przypadl do gustu. Niby do włosów suchych, ale mi włosy przesuszął, po za tym włosy się puszyły, co nie jest u mnie normalne. Nie kupię ponownie, chyba że inna wersję.

Suchy szampon Schauma, Świeżość Bawełny - fajny, wydajny, dawał biały nalot, ale dało się go dobrze wyczesać.Kupię ponownie.

Lakier do włosów Taft, Shine, moc 4 - mój ulubiony lakier do włosów, dobrze utrzymywał włosy w ładzie, delikatnie nabłyszczał. Kupię ponownie.

Serum wygładzająco-regenerujące Joanna Rzepa, do zniszczonych koncówek włosów - dosyć fajny, ale bez przesady nie regenerował końcówek włosów, jak są zniszczone to trzeba je ściać, ale wygładzał fajnie. Tylko ten zapach - rzepa śmierdzi, ale to już indywidualna kwestia, ja wytrzymam, a no włosach się nie utrzymuje. Kupię ponownie.

Odżywka Alterra, Granatapfel & Aloe Vera - fantastyczna odżywka! Stworzona z naturalnych składników za niewielką cenę. Gęsta, wydajna, zmiękcza włosy, nie plącze ich. Kupię ponownie.

Szampon dla psów Hilton - co on właściwe tu robi (?!), mój pies nie narzeka :D

Dezodorant Vanilla Field - nie mam na jego temat nic do powiedzenia, na dodatek śmierdzi. Nie kupię ponownie

Mgiełka do ciała Vital Naturals, Zielona herbata, Soczysty Arbuz, Słodki Grejfrut - MASAKRA!! Śmierdzą, kupiłam dawno temu na allegro nie miałam więc okazji sprawdzić zapachu. Użyłam jako odświeżacz w pokoju, jakoś wytrzymałam. Nikomu nie polecam. Nie kupię ponownie.

Mgiełka do ciałą Avon, Granat i mango, Truskawka i guawa - to już bardziej przypadły mi do gustu, ale też jakoś specjalie nie powaliły. Używałam głównie w dzień po to, żeby się odświeżyć w upalne dni. Zapach nie utzymywał się długo .Mam jeszcze kilka w zapasie, ale nie kupię już ponownie.

Mgiełka Fruttini, Milky Orange - jak wyżej, z tym że bardzo duszący i mdły zapach. Nie kupię ponownie.

Dezodorant perfumanowany Playboy, Play it Spicy - bardzo lubię ten zapach, nie utrzymuje się długo na ciele, ale za tą cenę nie szkoda go używać często ;) Nie jestem miestrzem w opisywaniu zapachów i nut zapachowych w nim zawartych więc nie będę tego robić :) Pewnie nie kupię ponownie, za dużo jest nowości do przetestowania ;)

A Wy dużo zużywacie kosmetyków ?

Trzymajcie się,
Pozdrawiam cieplutko W. :*
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...