Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Essence. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Essence. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 sierpnia 2014

Upolowane w lipcu !

Kolejny miesiąc minął, dla mnie szczególnie intensywny - przeprowadzka, praktyki, urodziny, wybór drugiego kierunku studiów.
Ale to wszystko nie ostudziło mojego zakupowego szału, oto więc co udało mi się kupić :

- Isana - sommerseife - Copacabana - mit Mango & Kokosextrakt - 2,49/Rossmann - Zapach tak cudowny, że kupiłam aż dwa ! Żebym nie tęskniła ;)
- Maybelline - Colossal Go Extreme ! Volum - 22,49/Rossmann - dla mnie nowość, chociaż wiem, że są już nowsze ;) Maskary Maybelline wręcz uwielbiam, a jak szczoteczki są z włosia to od razu wiem, że się polubimy, mam nadzieję, że z tą będzie tak samo
- Alterra - Reinigungs-Emulsion - 8,49/Rossmann - nowość od Alterra, zastąpiła niesamowitą emulsję z wyciągiem z róży, może będzie godnym zastępcą ?
- Tołpa - derma face, sebio - punktowy koncentrat korygujący - 12,49/CND w Rossmannie - wypryski zdarzają mi się bardzo rzadko, ale warto coś takiego mieć w kosmetyczce, nigdy nie wiadomo kiedy się przyda, zresztą to Tołpa, którą kocham, uwielbiam, ubóstwiam !

- batiste - Dry Shampoo - fresh, blush - 10,99/Biedronka - ulubione suche szampony, dobra cena, biorę !
- evian - woda mineralna w sprayu - 12,99/Ziko - skończyła mi się woda termalna Uriage, a że lato w pełni, muszę mieć coś takiego przy sobie :) Idealnie nadaje się zarówno pod, jak i na makijaż :)

- Isana - sommerdusche - Orange & Grapefruit - 2,49/Rossmann - nowa limitowanka Isana musi być moja ! Już używam, trochę się zawiodłam, strasznie rzadki ten żel ...
- Profarm - Salicylol - 12,19/Mediq - chcę żeby mi pomógł, dzięki niemu mają rosnąć włosy. Pożyjemy, zobaczymy ...
- Luksja - Lush - shower coctail - Dragon Fruit - 2,49/dodatek do Party - wszyscy mają, mam i ja !

Wypad (można tak nazwać przejście około pół kilometra) za zachodnią granicę, znów zaowocował tanią i lubianą pielęgnacją :
- Balea - Winter Protect - Gesichtspflege - 0,95 euro/DM - zima się zbliża powoli, ale wielkimi krokami, dlatego czas już się zabezpieczać (bez skojarzeń proszę:)                    
- Balea - Dusche&Creme - mit Maracujaduft - 0,65 euro/DM - kolejny żel do kolekcji, niska cena, super wydajność, świetne zapachy !
- Balea - Jeden Tag Shampoo - Erdbeere - 0,65 euro/DM - szampony też, także (!) lubię, a za taką cenę na pewno warto wypróbować ;)
- Balea - Resiergel - Verspielte Romanze - 1,65 euro/DM - muszę mówić, że uwielbiam ?
- Balea - Duschgel - Lustiges Duett - 0,65 euro/DM - nowość !

- my Secret - loose transparent powder - 9,99/Natura - podobno bardzo fajny puder sypki, jeszcze go nie miałam, a cena jak najbardziej zachęca do zakupu !
- essence - Wave goddess - highliter powder - 01 Sparkling goddess - 2,25 euro/DM - piękny, delikatny rozświetlacz, niestety w PL go nie będzie, dlatego się zdecydowałam :)
- Catrice - Defining Blush - 050 Apropos Apricot - 11,99/Natura (wyprzedaż) - w naturach trwa wyprzedaż niektóry produktów essence oraz Catrice, warto się na coś zdecydować, szczególnie jeżeli od dawna się na coś czaicie, może właśnie znika z półki ?
- Catrice - All Matt plus - shine control powder - 1,75 euro/DM (wyprzedaż) - taka sama sytuacja ma miejsce u naszych zachodnich sąsiadów, i pewnie wszędzie tam gdzie są te marki ;)

- Kobo - Mono eye shadow - 120 Steel Blue - 3,99/Natura (wyprzedaż) - właściwie nie wiem po co go wzięłam, może będzie się fajnie nadawał na dolną powiekę
- Catrice - Absolute Eye Colour - 750 New In Brown; 420 Talk Like An Egyptian - 11,99/Natura (cena za dwa) - niestety złoty (420) ma rozwalone opakowanie, ale cóż tak to już jest jak się kupuje w biegu. Ale cienie uwielbiam, są jednymi z lepszych, to najważniejsze. Co jeszcze zawsze mnie cieszy ? Nazwy kolorów - przyznacie, że ciekawe ?
- Kobo - 109 English Rose - 3,19/Natura - taki bardzo delikatny róż, wręcz cielaczek zawsze się przyda

Tym razem TYLKO tyle ! Nie miałam weny, widać ?

A wam, co udało się upolować ? Chwalcie się ;)

Trzymajcie się,
Pozdrawiam W. :*

wtorek, 29 lipca 2014

Kosmetyczne Skarby : Bronzery i rozświetlacze

Kosmetyczne Skarby : bronzery, rozświetlacze.
Moja kolekcja bronzerów i rozświetlaczy nie jest aż tak duża, jak róży, ale także warta obejrzenia.

Bronzery mam tylko dwa i dobrze mi z tym, nie używam ich codziennie, bo mi się nie chce, podobnie jak rozświetlaczy. Dzięki temu, może aż tak was nie zanudzę i szybko nam pójdzie ;)

  • Rimmel – Match Perfection – bronzer – 002 Medium – albo ja nie umiem się nim posługiwac, albo go naprawdę nie widać na twarzy. Muszę dużo i mocno machać pędzlem, żeby coś tam było, a nie wydaje mi się żeby moja twarz była przez to wyszczuplona. Używam, ale nie przepadam i specjalnie nie polecam
  • essence – Beach Cruisers – bronzing powder – 01 Life is a beach – bronzer połączony z rozświetlaczem, przez co trochę ciężko się go używa. Mam w planie najpierw zużyć palemkę-rozświetlacz, a potem dobiorę się do bronzera, bo używanie go skrawkiem pędzle jest odrobinę męczące, a ja nie lubię błyszczącego efektu. Ale za to ma piękny kokosowy zapach, otwieram to opakowanie tylko, żeby powąchać ;)
Jak widać rozświetlaczy jest już trochę więcej, ale i tak jak na mnie niewiele ;)
Ale na rozświetlaczach się nie znam, opiszę wam je więc tylko z grubsza ;)
  • essence – Circus Circus – highliter powder – 01 It's Magic – mój ulubiony rozświetlacz, złoty, daje fajny efekt tafli wody
  • Rival de Loop – Magic Glitter Stick – Golden Shine – staruszek, kupiony kiedyś w niemieckim Rossmannie. Tyle go tam jest, że starczy jeszcze na lata, wstyd się przyznać, pewnie powinnam go już wyrzucić, ale lubię go, a uczulenia jeszcze żadnego (tfu, tfu) nie mam więc nadal będzie w mojej kolekcji
  • essence – Love letters – highliter powder – 01 Love poem – z wszystkich jakie widziałam chyba najmniej udany. Słabo go widać na twarzy, nie ma dużego rozświetlenia. Używam sporadycznie
  • Rimmel – Body glitter - 002 – dość ciekawy, mieszam z różnymi różami, głównie na imprezy, wieczorne wyjścia
  • essence – Beauty Beats – shimmer powder – 01 Swaaaag! - bardzo ładny, zimny efekt, idealny na zimę czy wczesną wiosnę, najlepiej spisuje się na kościach obojczyka czy nosie
Może macie któryś z nich ? :)

Trzymajcie się, 
Pozdrawiam W. :*

czwartek, 24 lipca 2014

Kosmetyczne Skarby - róże !

Dzisiaj kolejna odsłona kosmetycznych skarbów : dzisiaj na tapetę rzucam róże ! Róże od niedawna to moja wielka miłość, rzadko poruszam się po mieście bez różu na policzkach (chyba, że idę tylko do sklepu, wtedy wcale się nie maluję, bez przesady). Ale kiedyś róż, to była dla mnie, że tak się wyrażę „postać abstrakcyjna”. Mógłby nie istnieć. I to nie tylko na moich policzkach, ale na policzkach większości znanych, czy nieznanych mi osób. A to pewnie dlatego, że widziałam same OKROPNE i oszpecone różem twarze. Pewnie wiecie o czym mówię, pomarańczowa, odcięta od szyi twarz a na niej równo, jak od linijki, nawalone za ciemnego różu. Ludzie wyglądali jak pajace, niezmiernie mnie to śmieszyło. Ale po czasie, jak odkryłam blogi urodowe i kanały na youtube, doceniłam i zrozumiałam jaki cel ma używanie różu na swojej twarzy :) Zaczęłam kupować, zaczęło się niewinnie, pierwszy róż jaki kupiłam to był Wibo z serii z jedwabiem i wit. E. I ten pierwszy róż, tylko jeden, miałam około pół roku. A po pół roku … Zwariowałam, zaczęło się moje maniactwo kosmetyczne – kupowałam każdy róż jaki mi się podobał, chociaż właściwie to nie każdy, ale nie zastanawiałam się za bardzo nad zakupem, i życia sobie teraz bez niego nie wyobrażam.
Czy ten wstęp nie jest odrobinę za długi ? Przejdźmy wreszcie do rzeczy.



Postanowiłam zacząć od róży w kremie/musie, tych mam najmniej i chyba najrzadziej ich używam (hmmm... powinien być tu jeszcze jeden Dream Toch Blush w odcieniu 04 Pink, to jego używam zdecydowanie najczęściej i najchętniej, ale chyba gdzieś mi zginął :( )
  • Maybelline – Dream Touch Blush – 05 Mauve – jak w/w to odcień Pink jest moim ulubionym z tej serii, ale ogólnie te róże to bajka ! Niesamowicie wydajne, satynowe, policzki wyglądają jak u księżniczki ;) Zdecydowanie polecam każdemu, kto chce wypróbowac jakiś róż w kremie. Te lepiej nakładać palcami, idealnie się wtedy wtapiają w cerę, są dyskretne.
  • essence – souffle touch blush – 030 cold wildberry – odcień zimny i ja używam go właśnie głównie zimą, trochę jesienią, chociaż uważam że róże w kremie są idealne na lato. Te znowu lepiej nakładać pędzlem, bo pod palcami lubią się rolować, to po pierwsze, a po drugie, nakładana palcami, właściwie zostają na palcach. Cały pigment wbija się właśnie w palce a nie jak przystało na róż, w policzki.
  • essence – souffle touch blush – 020 frozen strawberry – a to odcień dla mnie typowo wiosenny. Dość intensywny, trzeba z nim uważać, żeby nie przesadzić, ale i tak uważam, że jest świetny.   
Dwa róże z Lovely, kupione oczywiście okazyjnie, ale i bez okazji ceny są świetne i są to róże, które naprawdę mogę polecić początkującym – ze względu na cenę właśnie, bo za niewielkie pieniądze możemy mieć coś naprawdę fajnego, a osoby szukające swojego koloru mogą go znaleźć w szerokiej gamie odcieni.

  • Lovely – natural beauty blusher – mineralny róż do policzków 05 – podobał mi się, jak tylko wszedł do sprzedaży. Ale mój mózg zadziałał wtedy i odradził mi zakup. „Przecież tego zupełnie nie potrzebujesz”, „Racja, mam ich tak wiele” (tak rozmawiam ze swoim mózgiem). Ale, ale, ale chyba spał, bo kupiłam go na -49% w Rossmannie, za jakieś grosze. I nie zawiodłam się ! Róż jest cudowny. Ma świetną pigmentację, słodko wygląda na policzkach, świeżo, dziewczęco. Po prostu cud, miód, orzeszki. Kiedyś być może kupię inny kolor, albo dwa :)
  • Lovely – sunny blusher – mineralny róż do policzków – coral fiesta – przy robieniu zdjęć dowiedziałam się, że to jest róż mineralny, niesamowite :D To róż, który używam głównie, jak idę coś załatwić. Właściwie nie wiem dlaczego, bo szczęścia mi nie przynosi. Ale tą serią uważam, ze też warto się zainteresować. Tak samo jak wyżej – pigmentacja świetna, nie znika z twarzy, utrzymuje się cały dzień.
Róże Bell też byłymi jednymi z moich pierwszych, ale kupowałam je zawsze w Biedronce, już na wyprzedaży, za około 4 zł. Nie żeby nie były warte wyższej ceny, ale po co płacić pełną kwotę, jak można przyoszczędzić :D Niestety nie znam numerów ich odcieni, były chyba na kartoniku, ale na opakowaniu niestety nie ma...

  • Bell – pocket 2 skin – pressed rouge – róż matowy, odrobinę ceglasty, co już dyskwalifikuje go u bladziszków (chyba, że byście nakładały go bardzo ostrożnie, w niewielkiej ilości), dla mnie, jako że mam ciemną karnację (no, może średnią, ale ja jestem za ciemną, taka ciemna masa jestem) jest super. Obecnie nie używam go często, ale jak miałam mniej róży, naprawdę często gościł na mojej twarzy. Nie mam mu nic do zarzucenia.
  • Bell – Skin 2 skin rouge – ten z kolei ma wykończenie lekko satynowe. Kolor jest to idealnie dobrany do mnie, że używam go namiętnie i często, za każdym razem się uśmiechając. Sięgam po niego, żeby poprawić sobie humor – i za każdym razem mu się to udaje. Róż – czarodziej.
  • p2 – Catch the Glow – go for glow blush – 020 beach fever – róż, który spodobał mi się u kogoś na blogu (przepraszam, niestety nie pamiętam...), ale jakoś nie chciało mi się iść do DM, potem byłam ale stwierdziłam, że prawie 5 euro to jednak za dużo, jak na coś czego mam w nadmiarze, a jeszcze potem byłam znowu i co – mama mi kupiła, był na wyprzedaży, ja mam jednak zmysł złotówy :D W każdym razie – róż jest przepiękny ! Wystarczy tylko on na policzkach, nic więcej już nie trzeba. Niesamowicie się mieni, jest może odrobinę miedziany, baardzo mocno napigmentowany.
  • uma cosmetics – rouge powder - 02 romantic rose – a ten róż przywiozłam sobie jako pamiątkę z Pragi :D firmy nie znam, pierwszy raz widziałam na oczy, półka cenowa dość niska. Żałuję, że nie kupiłam więcej produktów tej marki ! To jedyny róż w takim odcieniu, zimnego różu, w mojej kolekcji. Bardzo dobra jakość ! Pigmentacja świetna, długo się utrzymuje, pasuje prawie do każdej urody. Czego chcieć więcej ?
  • H&M – Make Me Blush – 15 Bronze – bardzo podobny do różu p2, ten jest jednak delikatniejszy. I dzięki temu bardziej codzienny. Wykończenie lekko satynowe, nie błyszczy się mocno, ale też nie jest to mat. Mi takie kolory jedynie lekko podkreślają policzki, to dobry róż jak chcę uzyskać delikatny, niedbały efekt.
Catrice – moja kolejna, nowa miłość. Nie wiem jak mogłam kiedyś nie zwracać uwagi na kosmetyki tej marki.. Jak sobie pomyśle ile świetnych limitek mnie ominęło, to szlag mnie trafia. Na szczęście jeszcze wiele przede mną, a znając życie w końcu się powtórzą, może w innych opakowaniach :D
  • Cartice – Limited Edition – Rocking Royals – Multicolour Blush – C01 Punk Up The Royals – kolejny łup z wyprzedaży, tym razem z przejazdu przez Ciechanów (wymusiłam postój, haha, miałam nosa, że warto). Z tym, że ten jest naprawdę mocno napigmentowany. Trzeba z nim postępować bardzo ostrożnie. Chyba, że chcecie wyglądać jak Matrioszka :D Z doświadczenia, mówię wam dziewczyny, na niego trzeba uważać. Jest strasznie mocny, ale dzięki temu dobry na wieczorne wyjścia.
  • Catrice – Limited Edition – Une, Deux, Trois – Defining Duo Blush – C04 Meet Rosy – przyjemny dzienniaczek. Pasuje każdemu i do wszystkiego. Delikatny, subtelny efekt. Ale kości policzkowe są ładnie podkreślone, idealnie do szkoły, czy pracy.
  • Catrice – Multi Colour Blush – 060 Strawberry Frappucino – dobra dla bladziochów. Przy mojej, ciemniejszej karnacji muszę się naprawdę namachać pędzlem, żeby było go widać.

Moja historia z essence wygląda praktycznie tak samo jak w przypadku Catrice. Po Essence często chodzę do naszych zachodnich sąsiadów, mają tam o wiele bogatszą ofertę i jeszcze niższe ceny.
  • essence – Beach Cruisers – blush – 01 I love summer break – kolejna pamiątka z Pragi (nie jestem chyba do końca normalna), cóż nie wiedziałam, że akurat ta będzie dostępna w PL, pewnie jakbym nie kupiła, to nigdzie nie mogłabym dostać, szczęście głupca. A ten róż jest boski, dzięki niemu stwierdziłam, że uwielbiam korale na policzkach, szczególnie latem. Jest cieniowany dzięki czemu może uzyskać tak naprawdę 3 różne efekty, ja najczęściej po prostu mieszam wszystkie razem. Jak jeszcze gdzieś go dorwiecie, to warto go wypróbować.
  • essence – Beauty Beats – blush – 01 Groupie at heart – niestety nie przeżył przeprowadzki, ale i tak go nie wyrzucę :D Właściwie to ja go nawet nie chciałam mieć ze względu na to, kto sygnował tą serię, ale jak śmignęłam nim po ręce w sklepie, wiedziałam, że on musi być mój ! Ale z tym także trzeba uważać, chyba mam jakieś ciągoty do mocnych róży, którychy trzeba się bać :D
  • essence – Viva Brasil – blush – 01 I love Brasil – kolejny mocny właśnie z limitki nie dostępnej u nas, tak mnie urzekły, że musiałam wziąć oba. I nie żałuję, obecnie rzadko po niego sięgam, pewnie będzie lepszy na zimniejsze miesiące
  • essence – Viva Brasil – blush – 02 Destination : Sao Paulo! - jeden z mocniejszych, efekt Królewny Śnieżki, jak malowany :D, ale i tak go uwielbiam, będzie mój na zawsze ^^
Nareszcie to koniec. Mam nadzieje, że ktoś dobrnął do końca :D
Niedługo kolejna część, jak znów uda mi się dorwać internet ;/

Pozdrawiam,
Trzymajcie się W. :*

niedziela, 29 czerwca 2014

Upolowane w czerwcu !

Wiem.Wiem, że mnie długo nie było.
Wiem.
Wiem, też że u mnie ostatnio dość monotematycznie.

Ale to wszystko niebawem się zmieni. 

A dzisiaj standardowo zapraszam was do obejrzenia i przeczytania o tym co udało mi się kupić w mijającym już miesiącu. 

Śmieszne jest to, że jeszcze tydzień temu miałbym wam do pokazania może pięć produktów - sesja to jednak dobry wynalazek dla zakupoholików. Nie miałam nawet czasu wejść do ukochanego Rossmannka ;(

Ale po sesji... No cóż sami zobaczcie :


Pewnego pięknego dnia poszłam do Görlitz - no cóż po co się uczyć skoro można iśc do sklepu. Ale to wszystko wina mojej mamy ona mnie zaciągnęła :DD
A stamtąd wróciłam z trzema różami (za które na szczęście też ona zapłaciła:D) :

- p2 - Catch the Glow - to go for blush - 020 bach fever - 2.45 euro/DM - przepiękny róż, który podobał mi się jak tylko zobaczyłam nową limitowankę P2 - wtedy stwierdziłam, że mam tego tak dużo, że naprawdę kolejnego nie potrzebuję. Ale trafiłam na wyprzedaż, a to był jedyny produkt w którego nikt nie włożył paluchów. No to trzeba było brać :D
- essence - viva Brasil - blush - 01 I love Brasil (różowy) oraz 02 Destination: Sao Paulo ! (czerwony) - 2.45 euro/DM - limitowanka, która do Polski nie dotarła i nie dotrze, a szkoda, bo akurat w tej było kilka ciekawych produktów. No cóż ... Róży nigdy za wiele :D

Trafiłam także na promocję w Naturze 2 produkty do ust w cenie 1, no to wzięłam (zapłaciłam 16,99)  :
- Catrice - Ultimate Colour - 240 Hey Nude - kolory cieliste używam najczęściej - na uczelnie, do pracy, teraz też pewnie na praktyki. Bo według mnie wyglądają elegancko, a przede wszystkim nie wulgarnie. Na mocne kolory pozwalam sobie wieczorami, czy na wyjście ze znajomymi. Dlatego stwierdziłam, że 195 szminka w tym odcieniu napewno mi się przyda :D
- Catrice - Ultimate Shine - 270 What's AP-ricot? - ostatnio bardzo polubiłam się z odcieniami pomarańczu na moich ustach - uważam, że do mojej śniadej karnacji wygląda to bosko ! (tak, tak skromność przede wszystkim). A ta taka delikatna ujdzie nawet w miejscach gdzie mam wyglądać niewulgarnie :D No to wzięłam, w końcu pomarańczowych szminek mam tylko z 6 :D


Otworzyli nowe Hebe we Wrocławiu (Marino), to też była promocja -20% na różne marki makijażowe - ja skorzystałam ze zniżki na Catrice i Essence, promocje nie były szałowe, właściwie weszłam tam, bo byłam w pobliżu, absolutnie tego nie planowałam :D 
Wyniosłam stamtąd :
- Catrice - Eyebrow Filler - Perfecting & Shaping Gel - 7,99/Hebe - mój ulubiony żel do brwi - tani, nadaje kolor więc na szybko i na lenia wystarczy pociągnąć nim po brwiach i z głowy, włoski są ujarzmione. Cóż chcieć więcej ? Dla mnie wystarczy :)
- Essence - nail art special effect! topper - jewel effect  23 million dolar baby oraz 101 dalamations 22 black dress and white tie - 5,59/Hebe - dalmatynka chciałam już od dawna ale ten "biżuteryjny" aaaa! cudo ! mieni się chyba na wszystkie kolory tęczy i jest po prostu boski ! Nie wiem jak mogłam nie zwrócić wczesniej na niego uwagi ... Toppery brokatowe essence polecam zdecydowanie każdemu kto lubi teki efekt na paznokciach, sama mam już chyba wszystkie - a przynajmniej większość i ciągle dokupuje nowości, są tego warte !

Szalona środa w SP zaowocowała u mnie tylko jednym produktem z kolorówki :

- Maybelline - Express Manicure - quick dry protecting top coat - 7,99/SP - jedna z nowości Maybelline, może akurat będzie fajny ;)

A tusz Astor - Seduction CODES - 15,39/Rossmann - wzięłam, bo nie wiedziałam co zrobić z kodem zniżkowym, a koniec czerwca się zbliżał, trzeba go więc było wykorzystać. Ot taki zakup, właściwie na siłę. Przetestujemy - zobaczymy.


Jak już byłam w Marino, odwiedziłam sklep firmowy Ziaji - właściwie to nie chciałam nic kupować, ale zobaczyłam nowość na półce, a tym bardziej zaciekawiłam się gdy zobaczyłam ofertę promocyjną !
Pomyślałam "a co mi tam, biorę", i wyszłam z czterema produktami :
- Ziaja - oczyszczanie - liście manuka - krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc + gratis pasta do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom - 12,30/Ziaja
-  Ziaja - oczyszczanie - liście manuka - krem nawilżający balans korygująco-ściągający + gratis tonik zwężający pory - 12,30/Ziaja

Najbardziej ciekawi mnie ta pasta na zaskórniki - to tylko ją początkowo chciałam kupić (cena około 8 zł), no ale ... co te promocje robią z człowieka :D


A to już zakupy z szalonej środy w SP :
- Schwarzkopf - Syoss - Professional Performance - 8-7 miodowy blond - 9,50/SP - mój ulubiony kolor ostatnimi czasy :)
- Schwarzkopf - Palette - Salon Colors - 9-7 miedziany blond - 11,99/SP (ta farba akurat nie jest z szalonej środy, nie wiem co ona tu robi) - odrobinę ciemniejsza i bardziej ruda od poprzedniczki, ale też bardzo ją lubię ;)
- Gilette - Satin Care - Żel do golenia - Floral Passion oraz Avokado Twist - 7,74/SP - wstyd się przyznać, albo i nie, ale to moje pierwsze żele do golenia Gilette - zawsze uważałam, że są za drogie, zdecydowanie mogę sobie poradzić czymś o wiele tańszym. Ale przy takiej okazji i za taką ceną postanowiłam wypróbować, pożyjemy zobaczymy ;) 

Cóż, chyba widać, że dawno nie pisałam :D
Ale to nic, posty znowu zaczną pojawiać się regularnie ;)

Dajcie znać, czy wy też zaszalełyście w czerwcu ;)

Pozdrawiam, 
Trzymajcie się W. :*

środa, 11 czerwca 2014

Pustaczki / projekt denko maj !

Maj już się skończył ?! Really ?!
AAAA!!! Sesjo umrzyj !
U mnie, jak zwykle, sesja trwa w sumie 1,5 miesiąca, co jest naprawdę delikatnie mówiąc przygnębiające. Mam dość codziennej nauki, wielogodzinnej, wykańczającej. Nie mogę się skupić, nie mogę myśleć, sprzątam, gotuję, piszę posty, a przecież nikt się za mnie nie nauczy. Człowiek powinien uczyć się na błędach, ja nie umiem.
Ale nie o tym !

Dzisiaj przedstawię wam kolejną porcję śmieci :D
W tym miesiącu nie poszło mi tak źle, sami zresztą zobaczcie :)

Kolorówka :
- L'oreal - Mega Volume Collagene 24h - jedyny tusz w życiu, który odbijał mi się na powiece. A, że praktycznie zawsze miałam już jakiś cień, czy coś to nie było to dla mnie komfortowe. A efekt nie był wart zachodu i męczenia się z nią. Nie kupię ponownie
- Bell - Perfect Cover - 01 - bardzo przyjemny korektor ! A jak już się kupi w Biedronce za 5 ziko, to już w ogóle cacy :D A tak serio, to był w porządku. Ja mam cienie pod oczami dość duże, ale genetyczne, więc za wiele z tym nie zrobię, ale nawet takie duże były dobrze zakryte. Dla osób z mniejszymi problemami na pewno się sprawdzi. Kupię ponownie 
- Essence - get BIG! LASHES - triple black - uwielbiam takie duże, klasyczne szczotki ! I ten tusz dawał fajny efekt. Rzęsy podkręcone, pogrubione, przyczernione. Ekstra ! Kupię ponownie
- Balea young - never ending story - nie robiła z ustami nic, nie nawilżała, a zapach bardzo nachalny. Nie kupię ponownie
- Celia - Pomadka-Błyszczyk Nude - 602 - gdyby nie formuła tego produktu, byłby idealny. Rozpadł mi się totalnie. A taki fajny kolor i wykończenie ... Nie kupię ponownie

Pielęgnacja :
- Balea - Dusche&Creme - Blaubeere - oooo zapach cudo !! Gumi jagody ! No cudowny. Dość gęsty, i taki słodki niebieski kolorek ! Kupię ponownie
- KClassic care - Shower Gel - Carribean Days - kupiłam z ciekawości, za jakieś 2zł w promocji. I muszę przyznać, że całkiem ciekawy, przede wszystkim oczywiście podobał mi się zapach. Ten z tej trójki najbardziej wysuszał skórę. Nie kupię ponownie
- Balea - Dusche - Sternen schweif - nalepsza wersja zapachowa tej limitki. Super ! Tylko dosyć rzadki, w każdym razie skóry nie wysusza. Nie kupię ponownie, bo nie ma go już

- Balea young - Bodylotion - Funky Jungle - ogromny balsam, zero nawilżenia. Bardzo długo go używałam. Nie kupię ponownie
- Cztery Pory Roku - Krem do rąk glicerynowy - łagodząco-regenerujący - olejek lawendowy - kolejny nie polubiony, chociaż kremy CPR bardzo lubię, to ten tak śmierdział, że nie dało się go używać. Zeszło mi z nim na pewno ponad pół roku. Nie kupię ponownie
- Joanna - krem do rąk - Sweet Fantasy - czekolada - oj nie lubiliśmy się, zapach męczący, a do tego niesamowicie długo się wchłaniał. Nie kupię ponownie

- Siquens - Renovation - krem pod oczy - wszystko fajnie, ale te drobinki brokatu !.. Używałam jedynie na noc, nie dało się inaczej. Jakkolwiek te drobinki nie przeszkadzały mi na noc, to na dzień były naprawdę uciążliwe. Nawilżał dobrze, ale nie zauważyłam rozjaśnienia cieni, czego się oczywiście nie spodziewałam. Nie kupię ponownie
- Kolastyna - Refresh - żel do mycia twarzy - miałam ten żel kilka lat temu, pamiętam, że strasznie mi wtedy przesuszył skórę. Ale musieli chyba coś zmienić w składzie, bo tym razem nie było tak źle :) Tylko dość szybko go zużyłam. Nie kupię ponownie
- Colgate - Herbal White - średnia, ale to jedyna pasta z tych "ziołowych", które mi odpowiadają, a wiedzcie że takie zapachy wręcz uwielbiam. Nie odświeżała oddechu na długo, zęby też nie były jakoś specjalnie czyste :D Nie kupię ponownie, mam już swoją ulubioną
- Colodent - Eksplozja wybielania - a ta całkiem fajnie odświeżała oddech, ale wybielać to ona nie wybielała, jak obiecuje producent. Nie kupię ponownie

- Balea - Fresh Lime - Deo Roll-on - nawet fajny, zapach odświeżający, ale nie radził sobie w upałach. I strasznie niewydajny. Może kupię ponownie
- Soraya - Fresh - Antyperspirant - niestety nie działa, taki z niego pożytek, że ładnie pachnie. Nie kupię ponownie
- Isana - Handcreme Intensiv - 5% Urea - fantastyczny krem do rąk ! Mój wielki ulubieniec ! Fantastycznie nawilża ręce, szybko się wchłania, do tego niska cena. Kupię ponownie
- Bruno Banani - made for Woman - ciekawy, kobiecy, uwodzicielski zapach. Jak na tego typu produkt, nawet długo utrzymywał się na ciele, a na ubraniach to już w ogóle szał ciał :D Kupię ponownie ten zapach, ale raczej wodę toaletową

- Carea - płatki kosmetyczne - [KWC] - najlepsze płatki kosmetyczne na świecie ! Tanie, nie rozwarstwiają się, powszechnie dostępne :) Kupię ponownie
- Isana - Nagellack entferner - Mandeduft - [KWC] - także mój najulubieńszy ulubieniec ;) Kupię ponownie
- Linda - kremowa mydło w płynie - o zapachu Fresh Fruit - zwykłe mydło, ale całkiem przyjemne, trochę wysuszało ręce, ale też bez tragedii, a skórę mam suchą. Kupię ponownie, ale inny zapach, ten jest już chyba niedostępny

To tyle... A wam jak poszło w minionym miesiącu ?

Trzymajcie się,
Pozdrawiam W. :*

piątek, 30 maja 2014

Upolowane w maju !

Kolejny miesiąc mija, a co za tym idzie czas na podsumowanie zakupów.
Jesteście ciekawe co upolowałam w maju ?

- Tołpa, botanic, czarna róża - odżywczy krem-miód regenerujący - wersja na dzień oraz wersja na noc
- Tołpa, botanic, białe kwiaty - delikatny płyn micelarny
- Tołpa, botanic, białe kwiaty - orzeźwiający tonik-mgiełka 2w1
- Tołpa, botanic, gardenia tahitańska - nawilżająca odżywka-maska zwiększająca objętość - gratis

Ubóstwiam TOŁPĘ :D
Dosłownie za wszystko :) Nie miałam jeszcze produktu, który by mi się nie sprawdził, a dodatkowo ja jako lokalna patriotka będę tą markę zawsze wspierać, fabryka mieści się w Kątach Wrocławskich, a że ja Wrocław kocham i właściwie całe województwo dolnośląskie, to nic dodać nic ująć :)
Wszystko dobrze mi się kojarzy z tym miejscem :)
Uwielbiam politykę Tołpy, i to całe PS jakie umieszczają na opakowaniach, są przesłodkie, zawsze poprawiają mi humor jak to czytam ;)
Dodatkowo, za całość zamówienia zapłaciłam 53 zł.
Polecam wam zakupy na http://tolpa.pl - za zakupy powyżej 80zł za zapisanie się do newslettera dostajemy 30zł zniżki, a ja jeszcze załapałam się na 20% obniżkę na serię Botanic. Żyć nie umierać !! :)
- Farmona, jantar - Odżywka do włosów i skóry głowy - 10,99/Hebe - wreszcie postanowiłam skusić się na słynny, chwalony jantar; wierzę że mi pomoże ;)
- L'biotica - aktywne serum do rzęs oraz regenerujący krem do rzęs - 7,99/Biedronka - jedyne, na co zdecydowałam się z biedronkowej gazetki, krem już miałam i byłam zadowolona, a serum wzięłam na wypróbowanie ;)
- Exclusive - krem do stóp - pękające pięty - 4,29/CND w Rossmannie - początkowo wzięłam ze względu na gratisowy szklany pilniczek, a tu okazało się że ten krem ma mocznik na drugim miejscu w składzie !! Już używam i jest naprawdę dobry !
- Isana - Duschgel - Seife Brise oraz Alpen-Gluck - 2,49/Rossmann - ileż ja się nabiegałam za tymi żelami !! OMG nie było ich dosłownie nigdzie ! Ale jak tylko je dorwałam wzięłam bez zastanowienie obie wersje;)
- Isana - Fruhlings Seife - Bergquelle - 2,99/Rossmann - ulubione mydełko :)
- Balea -Rasiergel - Summer Garden oraz Blueberry Love - 1,35 euro/DM - a tu ulubione żele do golenia, żałuję że nie wzięłam więcej, trzeba się będzie wybrać za naszą zachodnią granicę ;)
Poszalałam z lakierami, po długim odwyku lakierowym, czas na uzupełnienie zapasów :D :
- Rimmel - Salon PRO - 500 Peppermint oraz 312 Ultra Violet - 9,24/Rossmann - skorzystałam z kuponu rossmannowego i dzięki temu skusiłam się wreszcie na słynne Salon PRO, póki co jestem zadowolona ;)
- Eveline - miniMAX - 685 oraz 496 - 3,05/Rossmann - dokupiłam jeszcze podczas promocji -49%; jeszcze tej serii nie miałam, a kolorów beżo-podobnych nigdy za wiele ;)
- Essence - nail art - special effect topper - 21 get the party started - 7,99/Natura - ulubione topery brokatowe !
- Essence - nail candies - 6 w 1 - 02 always in my mint - 7,99/Natura - podobno pachną, ale podobno też nie jest to nic ciekawego, przekonamy się ...
- Rimmel - 60 seconds - 415 Instyle Coral - 5,99/Hebe
- Rimmel - 60 seconds - by Rita Ora - 873 Breakfast in bed - 6,59/Hebe

- Catrice - Multi Color Blush - 060 Strawberry Frappucino - 11,89/Hebe - kupione podczas ponownego otwarcia Hebe we Wrocławiu ;)
- Uma - Rouge Powder - 02 romantic rose - 69,90czk /Drogerie Teta - pamiątka z wycieczki do Pragi :D
- Essence - Beach Cruisers - blush - 01 I love summer break - 79,90czk/Drogerie Teta - ja też love summer break :D
- Essence - Beach Cruisers - bronzing powder - 01 Life is the beach - 79,90czk/Drogerie Teta - pewnie zastanawiacie się, co ja za pamiątki z Pragi przywiozłam ? :D Nie wiedziałam, czy ta limitka do nas dotrze więc skorzystałam z wielką chęcią z okazji. Ale z tego co wiem powoli wchodzi do Natury, więc jak coś was interesuje warto się przejść ;)

Same przyznajcie, że w tym miesiącu wcale tak dużo nie kupiłam :D (jak na mnie oczywiście)

Przypominam o mini ROZDANIU, zgłaszać możecie się do 1.06 do północy ;)

Trzymajcie się,
Pozdrawiam W. :*

wtorek, 27 maja 2014

Szybkie rozdanie na Dzień Dziecka !

Każda z nas, jest w małej chociaż części, wciąż dzieckiem.
A jako, że to niesamowite święto już niedługo, postanowiłam przybyć do was z małym rozdaniem ;)
Dostałam co nieco dla was od Oriflame, dodałam coś od siebie i gotowe ;)
Zwycięzców będzie 3, których wybiorę drogą losowania.
A oto nagrody :

Zestaw 1 :

Składa się z  :
  • Oriflame - veryme - Thrill Me - SAFFRON 
  • Essence - Marble Mania - lipgloss - 04 swirly toffee
  • Lirene - dermoprogram - krem wygładzająco-odżywczy - nawilżanie i odżywienie - olejek Migdałowy
  • Answear - voucher na zakupy
Zestaw 2 :
Składa się z :
  • Oriflame - veryme - Trease Me - ALMOND
  • Rimmel - Lasting Finish - Kiss&Stay - Lipgloss - 210 LUSTROUS NUDE
  • Soraya - Odżywczy krem półtłusty - olej z amarantusa
  • Answear - voucher na zakupy
Zestaw 3 :
Składa się z :
  • Oriflame - veryme - Tempt Me - CHOCOLATE
  • Rimmel - Royal Gloss - Delicious Lipgloss - 621 SUGAR GRAZE
  • Lirene - Dermoprogram - krem nawilżająco-wzmacniający - nawilżenie i odżywienie - WIŚNIA I CYTRYNA
  • Answear - voucher na zakupy


Zasady są proste :
Wybieracie zestaw i zostawiacie komentarz według wzoru :

Obserwuję jako :
Wybieram zestaw nr :
E-mail :

Rozdanie trwa od dzisiaj (2.05) do Dnia Dziecka (1.06) do północy oczywiście ;)

Wyniki ogłoszę w ciągu 3 dni od zakończenia rozdania.

Dziękuję ORIFLAME za prezenty dla was ;)
Powodzenia !!

Pozdrawiam,
Trzymajcie się W. :*

poniedziałek, 5 maja 2014

Co kupiłam na kolejnej promocji w Rossmannie i w Naturze ?

Poszalałam ! Ale muszę przyznać, ze jestem z siebie dumna, bo kupiłam wszystko co założyłam. Przynajmniej na początku :D
Bo jeszcze odwiedziłam Naturę z moją mamą ;) i... No i to wszystko jej wina !
Bo powiedziała, że jak to za takie grosze wychodzi to mi coś kupi :D
I jak coś to nie ja :D

Ale najpierw Rossmann :
- Maybelline - Color Tattoo 24hr - by eye studio - 35 On and one Bronze; 40 Permanent Taupe - 12,23/Rossmann - słynne Color Tattoo wreszcie są moje ! :D
- Rimmel - 60 Seconds - 203 Lose Your Lingerie; 513 Let's Get Nude - by Rita Ora - 5,60/Rossmann - niesamowite lakiery, śmieszna cena - to znak, że muszę kupić jeszcze jakiś kolor :D

I Natura :
- Essence - Big Bright Eyes - highlight is FUNKY - 03 Funky - 5,39/Natura - ciekawa nowość, a efekt niesamowity ! Taki trochę kameleon, w każdym świetle wygląda inaczej ;)
- Essence - Love Letters - Highlighter powder - 01 Love Poem - 8,39/Natura - Ostatnio stałam się fanką rozświetlaczy Essence, wiem, że nie przepuszczę już żadnej limitki ;) są świetne !
- Essence - longlasting lipstick -13 Love me; 05 Dare to be nude - 5,99/Natura - dużo dobrego się nasłuchałam i naczytałam więc i one wpadły do mojego koszyka ;)
- Catrice - Quick Dry & High Shine - Top Coat - 6,29/Natura - najlepszy top coat ever !
- Essence - eyebrow stylist set - 01 natural Brunette style - 6,59/Natura - ciekawi mnie jak się sprawdzi, do tego pory miałam tylko taki zestaw Catrice, jestem zachwycona :D
- Essence - stay all day concelaer -10 Natural Beige - 6,59/Natura - też podobno coś fajnego, sprawdzimy, sprawdzimy :)
- Essence - Lash Mania reloaded - 7,19/Natura - także dość znany i chwalony tusz, chętnie sprawdzę jak u mnie się sprawdzi
- Essence - lash&brow - gel mascara - 5,39/Natura - kończy mi się tusz do brwi, może ten będzie godnym następcą ?

- Essence - Eyebrow tweezer - 5,39/Natura - kupiłam na wypróbowanie, bo niska cena, ale nie polecam. Nawet za tyle. No chyba, że się wyrobi to zwrócę honor
- Catrice - Gel Eye Liner Brush - 6,29/Natura - a tego cudaka już dawno chciałam kupić - szczególnie interesuje mnie ta cienka końcówka. Myślę, ze sprawdzi się idealnie :)
- Essence - Smokey eyes brush - 3,59/Natura - dodatek do kolekcji :)
- Essence - Eyeshadow brush - 3,59/Natura - dokładnie jak wyżej :)

No jak ja mogłam tego wszystkiego nie wziąć ? :D

Dzięki temu mogę przyjrzeć się bliżej kosmetykom Essence, do tej pory miałam naprawdę niewiele produktów. I już wiem, że do niektórych będę wracać ;)

Trzymajcie się,
Pozdrawiam cieplutko W. :*

środa, 30 kwietnia 2014

Nowa limitowanka Essence ? Pędzle !!

Nie wiem jak wy, ale ja pędzle odkryłam w zasadzie nie dawno. Ok 2 lata temu, jak nie mniej. Do makijażu używałam zwykle palców, czy pacynek dołączanych np do cieni.
Teraz nie wyobrażam sobie bez nich życia. W spartańskich warunkach, jak trzeba, to i umaluje się oczywiście nawet jednym palcem :D Ale i tak wolę pędzle ;)
Ne mogłam więc przejść obojętnie obok nowej limitowanej edycji Essence. Otóż tym razem Essence postawiło wyłącznie właśnie na pędzle.
Całośc prezentuje się tak :
 Marzy mi się jeszcze pędzel do różu (pierwszy z lewej). Może na niego gdzieś trafię ;)

Co mówi producent :

Pędzle essence bloom me up! tools - kolekcja limitowana kwiecień 2014

Nadeszła wiosna, a wraz z nią nowe zasady: używaj akcesoriów do makijażu i rozkwitaj! Po raz pierwszy w swojej historii essence przygotowało całą trend edycję poświęconą tylko akcesoriom kosmetycznym. Od kwietnia trend edycja “bloom me up! tools” pomoże w profesjonalnych stylizacjach.

Wszystkie produkty są w zachwycających wiosennych kolorach, zdobione ornamentami kwiatów i lekkimi koronkami. Wszystko to sprawia, że poczujesz wiosenny przypływ energii do zabawy makijażem i inspirację do kreacji nowych stylizacji. W kolekcji nie zabrakło także modnej praktycznej kosmetyczki na pędzle i szczoteczki, która z pewnością zmieści się w każdej damskiej torebce.

A co mi udało się upolować ?
Pędzle są mięciutkie, nie wypada z nich włosie przy praniu, ani przy użytkowaniu. I mają bajecznie kolorowe opakowania - są świetne, od razu z samego rana poprawiają humor przy makijażu :) Człowiek nie wydaje się wtedy taki szary i niemrawy :D
Pędzel do pudru - 12,99

Pędzel do stylizaji brwi - 10,99
Duży pędzel do cieni - 6,99
Mały pędzel do cieni - 5,99

Jak na Essence przystało - świetna jakość i niskie ceny !

Ceny pozostałych produktów :
  • aplikatory (5 sztuk) - 5,99zł
  • gąbka do korektora - 12,99zł
  • pędzel do różu - 11,99zł (!!!!!!!)
  • etui na pędzle - 15,49zł 
Wiem, ze w Naturze jeszcze ich nie ma, ale pojawiły się w Hebe i  Super Pharm. I znikają w mgieniu oka :D
Niczym świeże bułeczki w piekarni za rogiem o 6 rano (czy ludzie nie mają już co robić ? Ja tam śpię :D)
 
Trzymajcie się,
Pozdrawiam cieplutko W. :*

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Upolowane w kwietniu !

Kwiecień jak każdy miesiąc upłynął mi niesamowicie szybko. Dziwne ? Czas zapierdziela jak mały samochodzik, taka jest prawda. A ja oczywiście zdążyłam kupić miliard kosmetyków. Czy to się kiedyś zmienić ? Wątpię :DA oto co upolowałam :
Koloróweczka :
- Golden Rose - velvet matte lipstick - 01 - 8,72/wyspa GR (Wrocław, np. Magnolia, Borek) - pamiątka z Szaleństwa zakupów z Grazią :) podobno ta matowa seria jest niesamowita, przekonamy się ;)
- Golden Rose - perfect shine lipstick - 205 - 7,68/ wyspa GR - tą konkretną chciałam już od dłuższego czasu, ale szczerze mówiąc bez szału. Dziwnie wygląda na moich ustach.
- Essence - Circus Circus - highliter - gratis podczas zakupów w Hebe. Fajnie, bo kiedyś chciałam ten rozświetlacz, a jak się zabrałam do sklepu po niego, to się okazało, że oczywiście jest już nowa limitka ;/ . Radość gości w moim sercu :D
- Rimmel - Skandaleyes Rockin'Curves - 13,59/Rossmann - z kuponem -20% udało mi się ją dorwać taniej. Wiem, że zdania są podzielone, ale ja lubię duże szczotki, szczególnie z klasycznego włosia, więc jak będzie do tego dawała fajny efekt to kto wie... może stanie się ulubieńcem ;)
- Catrice - Absolute Eye Colour - 670 Vanilla & Charles; 090 Bring Me A Frosted Cake; 630 Fancy A Coppa Tea ? - 3za2 - 23,99/Drogerie Natura - nic nie wiedziałam o trem promocji, weszłam ostatniego dnia, przez przypadek. Wybór był oczywisty :D A że na telefonie spisane mam numerki, które mnie interesują, szybko mi poszło. I moja lista wreszcie topnieje ;)
- P2 - eye dream - 070 sunset glamour - gratis do balsamu Balea. Wygląda dość ciekawie.
- Inglot - Matte 360; AMC Shine 108 - 8,00/Inglot - to reszta Zakupowego Szaleństwa. Jak widać postarałam się i nie kupiłam zbyt dużo ;) A cienie Inglota uwielbiam !!

I pielęgnacja :
- Rival de Loop - pure skin - 0,99/Rossmann - namówiła mnie pani przy kasie. Dawno nie miałam żadnej gotowej "saszetkowej" maseczki. Skład byle jaki, mam nadzieje, że nie zrobi mi krzywdy ;)
- Isana MED - Urea Nachtcreme - 5,99/Rossmann - jako, że uwielbiam serię Isany z mocznikiem, jak tylko zobaczyłam ten krem na półce nie mogłam się opanować. No i ta cena ! Niesamowita. Niestety nie ma wersji na dzień ....
- White Flowers - Błoto z Morza Martwego - 15,39/Rossmann - gigantyczna paka błotka. Lubię to ! ;)
- KTC - Olej Jaśminowy - 9,00/Smaki Świata (Wrocław np. Renoma, Magnolia) - olej jaśminowy przeznaczony jest do włosów suchych. Postanowiłam wypróbować. Właściwie to wstąpiłam tam po olej musztardowy, a że nie było, to się pocieszyłam :D
- KTC - Olej Kokosowy - 12,90/Smaki Świata - tego olejku chyba nikomu nie muszę przedstawiać ;)
- Serical - Crema al Latte - 9,09/Hebe - dość sławna maska do włosów, zobaczymy jak się u mnie sprawdzi. Starczy mi chyba na 5 lat :D
- Alterra - Duschgel - Bio-Mohnblute and Bio-Mandel - 3,59/CND w Rossmannie - jak mogłam go nie wziąć za taką śmieszną cenę ? :D Poza tym świetnie pachnie ;)
- Venus - Hipoalergiczna emulsja do higieny intymnej - z rumiankiem - ochronna - 4,39/CND w Rossmannie - niestety skład nie za ciekawy, czego w szale zakupowym nie sprawdziłam w sklepie. Jak coś dziwniego będzie się działo najwyżej zużyję do ciała ;)
- Venus - Hipoalergiczny żel do higieny intymnej - z alantoiną - łagodzący - 4,39/CND w Rossmannie - jak wyżej ;)
- Balea - Jeden Tag Schampoo - Gruner Apfel - 0,65€/DM - lubię te szampony, a że pojawiła się nowa limitka, nie mogłam przejść obojętnie (pomimo, że zapas mam dość spory)
- Balea - Dusche&Creme - mit Erdbeerduft - 0,65€/DM - przyjemniaczek, i fajny zapach ;)
- Balea - Dusche - Carambola Lambada; Melon Tango - 0,65€/DM - nowa limitka, a ja wzięłam tylko dwa ? Oł jee :D
- Balea - Bodylotion- Cocos&Scheanuss - 1,65€/DM - szczerze ? Wzięłam ze względu na gratisik :D
- Ives Rocher - Beaute a Croquer - Odświeżająco-chłodząca maseczka z wyciągiem z żurawiny - 21,90/YR - jeden zestaw był gratis, drugi wybrałam sama. Oczekiwałam czegoś fajnego. Chłodzić to to nie chłodzi, ogólnie jakieś takie nijakie ...
- Ives Rocher - Beaute a Croquer - Peeling do twarzy z pudrem z pestek moreli - 21,90/YR - tu też jestem zawiedziona. Peeling bardzo delikatny, ledwo wyczuwalny, jakoś na razie mi nie przypasował.
- Ives Rocher - Jedwabisty szampon odżywczy do włosów suchych - 11,90/YR - lubię te szampony, sprawdzają mi się, więc i tym razem wpadł do koszyka ;)
- Ives Rocher - Baumes Nature - Balsam regenerujący do ust - 9,90/YR - nie żebym cierpiała na brak balsamów do ust, ale jakoś mnie przyciągnął ...
- Ives Rocher - Sebo Specific - delikatny peeling oczyszczający - 29,00/YR - z nim wiążę duże nadzieje.
- Glinka Marokańska Czerwona Wulkaniczna - 8,00/Lawendowa Szafa
- Glinka Różowa Egipska - 8,00/Lawendowa Szafa
- Glinka Błękitna Tybetańska z ekstraktem z Żeń-Szenia - 8,00/Lawendowa Szafa
- Glinka Zielona Himalajska Tian Shan z ekstraktem z zielonej herbaty - 8,00/Lawendowa Szafa

Klikając w link dowiesz się o nich więcej ;)

Nie zamierzam nic kupować do końca życia :D

Trzymajcie się,
Pozdrawiam cieplutko W. :*
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...