Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biosilk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biosilk. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 kwietnia 2014

Pustaczki / projekt denko marzec cz. I ! Uwaga, znowu gigant !

Naprawdę zaciekawia mnie fakt jak ja to robię, że tak dużo zużywam. Zawsze wydaje mi się, że w tym miesiącu lipa, nic nie zużyłam, szkoda robić nawet zdjęć. Zaglądam do szafki z pustakami a tu niespodzianka ! Prawie się z niej wysypuje :D Od kiedy zaczęłam zbierać te puste opakowania, a nie wyrzucać na bieżąco widzę jak dużo zużywam, a co za tym idzie co mogę kupić :D
W tym miesiącu udało i się zużyć :
Z kolorówki :
- Astor - Play it Big ! - lash extensive mascara - masakra nie maskara ! Niby włoski, które miały chyba dac efekt pogrubienia albo wydłużenia rzęs były wszędzie tylko nie na rzęsach. Miałam je na całej twarzy, szczególnie po intensywnym dniu. Nie kupię ponownie
- Essence - I love Runway highlighter - bardzo go było widac na twarzy. W sensie jego granice - ciężko było go rozetrzeć. Ogólnie jakiś nie w moim typie był. Próbowałam go też dawać w wewnętrzny kącik oka, ale tam znowu był za słaby. Nie kupię ponownie
- Maybelline - the Rocket Volum' Express Mascara - jak to dziadostwo ciężko zmyć z rzęs ! Poza tym nie lubię silkonowych szczoteczek. Efekt może był fajny, ale trochę się osypywała pod koniec dnia. Nie kupię ponownie 
- Eveline - bio Hyaluron 4D, BB korektor do twarzy 8 w 1 kryjąco-rozświetlający, odcień nude - no rozwietlający to on nie jest. Jakoś szczególnie też nie kryje. Ale jest lekki, nie wchodzi w zmarszczki. Mam jeszcze jeden w zapasie, ale nie kupię ponownie

A z pielęgnacji włosów :
- Schwarzkopf - Palette - Salon Colors - 9-7 Miedziany Blond - piękny kolor, jak na razie dobrze się utrzymuje, nie wypłukuje się szybko. Mam teraz włosy w kolorze złota, które wszyscy chwalą ;) Kupię ponownie
- Isana - Trocken Shampoo - średniak. Ma strasznie duszący zapach, musiałam przed nim uciekać z łazienki :D Biały nalot zostawał mi na włosach, nieba dało się do wyczesać, ale było widac, że coś tam jest. Efekt siwych odrostów nie jest u mnie pożądany. Nie kupię ponownie
- Schwarzkopf - Gliss Kur - Silk Gloss Hairspray - moc 3 extra starker halt - ja chyba jednak wolę lakiery z serii Taft. Ten był byle jaki. Słaby, nie utrzymywał niesfornych włosków tam gdzie miały być - a o to najbardziej mi chodzi. Wystarczyło, że wiał wiatr i już było po fryzurze. Nie kupię ponownie
- Green Pharmacy - Szampon do włosów suchych - olej arganowy i granat - wiecie co ? Śmierdział jak sfermentowane wino domowej roboty :D Ale poza tym przyjemny. Włosy nie były obciążone, nadawał się też do mycia pędzli. Kupię ponownie, ale spróbuję innej wersji ;)
- Garnier - Ultra Doux - Sekrety Prowansji - Morela z regionu Roussillon i olejek migdałowy - [RECENZJA] - szampon, który naprawdę bardzo mi się spodobał. Nie obciążał włosów, długo zachowywały świeżość. Bajeczny zapach. Kupię ponownie 
- Biosilk - Silk - jeden z moich ulubionych jedwabi do włosów. Wiem, że to same silikony, ale ja używam go tylko jak mam spięte włosy, np. w warkocz i chcę żeby ładnie błyszczały. Jedyne "ale" mam do opakowania. Nie podoba mi się ta forma dozowania produktu, ja zawsze przelewam go do opakowania z pompką. Kupię ponownie
- Alverde - Aroma pflegeol - Kokos - bardzo przyjemny olejek. Używałam go głównie do olejowania włosów - tu spisał się świetnie. Włosy były miękkie, odżywione, lśniące. Ale także do ciała i muszę przyznać, że taka opcja nawilżania bardzo mi odpowiada - w sensownej ilości szybko się wchłania, nie brudzi ubrań, a ciało ... Ciało jest niebiańskie ! Kupię ponownie
- Inter fragrances - Seboradin Niger - Lotion kuracja do włosów przetłuszczających się, skłonnych do wypadania - nie rozumiem fenomenu tego produktu. Mi nie pomógł. Dodatkowo strasznie obciążał mi włosy. Nie kupię ponownie
- Barwa - Szampon jajeczny - regenerujący - chemiczny zapach, strasznie lejący, wodnisty, niewydajny. Ale dobrze domywa pędzle :) Mam jeszcze jedno opakowanie, które już kończę. Nie kupię ponownie, potrzebuję czegoś bardziej wydajnego

Twarz :
- Bourjouis - Micellar Cleansig Water - [RECENZJA] - wreszcie zużyłam tego straszaka. Najgorszy płyn micelarny jaki w życiu używałam ! Nikomu nie polecam, a zainteresowanych zapraszam do recenzji. Nie kupię ponownie
- AA - Pielęgnacja młodości 18+ - oczyszczający peeling do mycia twarzy - [RECENZJA] - nic szczególnego. Wolałam jego poprzednią wersję, przed ulepszeniem. Nie kupię ponownie
- Rival de Loop - Pianka do mycia twarzy - kupiłam za grosze w CND. Bardzo niewydajna, do umycia twarzy potrzebowałam nawet 8 "pompek", co sprawiło że zużyłam go w jakies 3 tygodnie. Skóra była po niej ściągnięta, sucha. Nie nadawała się do zmywania makijażu, nie radziła sobie nawet z resztkami. Nie kupię ponownie 
- Ziaja - Naturalny oliwkowy krem pod oczy i na powieki - całkiem przyzwoity krem. Dobrze nawilżał, nie podrażniał mojej wrażliwej okolicy oczu. Nadawał się zarówno na noc, jak i na dzień - pod makijaż. Może to nic wielkiego ale lubię go. Kupię ponownie
- AA - Cera Mieszana - krem na dzien zwężający pory - no nie powiedziałabym, że on zwęża pory. Poza tym bardzo przyjemny krem. Nie zapycha, skóra się po nim nie świeci. Ale nie zauważyłam jego właściwości pielęgnujących. Nie kupię ponownie
- Evitte - Nawilżający tonik - kleiła mi się twarz, nie nawilżał. Nie kupię ponownie

Niedługo zapraszam na II część, gdzie przedstawię wam produkty do pielęgnacji ciała, które udało mi się zużyć :) Mam nadzieję, ze następne denka będą już w jednej części :D Będę się przynajmniej starać ;)

Trzymajcie się,
Pozdrawiam cieplutko W. :*

sobota, 2 listopada 2013

Pustaczki - projekt denko / październik

W tym miesiącu nie mam aż tak dużych zużyć jak zazwyczaj, ale przyznajcie sami, że nie jest źle :))
Chyba trafiłam na wydajne kosmetyki :D (Przepraszam za jakość zdjęć, ale niestety pogoda mi nie sprzyja)
Na początek co nieco z kolorówki :
- Maybelline - le Collosal Volume Express Mascara Smoky Eyes- Smoky Black - moja najnajnajulubieńsza maskara ever ! Pięknie podkręca, wydłuża i pogrubia rzęsy ! Dodatkowo ten kolor(Smoky Black) jest naprawdę mocno czarny. Maskara nie osupuje się, nie tworzy efektu "pandy". Przez cały dzień pozostają nie naruszona, nie znika więc z rzęs. To już ento moje opakowanie maskary z serii Collosal i NAPEWNO kupię ponownie.
- Ruby Rose - Beauty Eyeshadow Kit - 1 - miałam wersję z 18 kolorami, są tez dostępne inne, ale do rzeczy. Muszę przyzać, ze byłam całkiem zadowolona z tych cieni. Nie jest to jednak paletka dla osób lubiących cienie matowe - tu bowem mamy same brokatowe. Nie jest to jednak brakat nachalny. Koloroy ładnie podkreślają koloryt powieki, nie osypują się i nie rolują - używałam je zarówno z bazą jak i bez i zawsze spisywaly się świetnie. Dzięki temu, że paletka jes mała można ją wszędzie ze soba nosić, a także bez problemu zużyc do końca ;) Nie kupie ponownie, powoli przucam się na cienie matowe, ale ma jeszcze w zapasie (kupiłam na allegro za grosze) ;)
- H&M - Nail Polish - Pink - jakoś specjalnie się z nim nie pslubiłam, kolor wiadomo - kwestia gustu. Używałam go często w lecie, był dość można powiedzieć świecący, miał w sobie delikatne drobinki. Szybko gęstnieje i szybko się ściera z końcówek, ale nie odpryskuje. Zawsze kupuję jakiery z H&M'u, gdy są na promocji (zestaw 3 za 5, czasem 2zł), ale ceny regularnej (bodajże 14,90) bym nie zapłaciła. Nie kupię ponownie 
- Bell - Perfect Cover - 2 - bardzo fajny korektor, ja używałam go pod oczy. Standardowy aplikator- jak przy błyszczyku. Krycie mał średnie, ale można było je stopniować. Nie ciemniał, nie zbierał się w zmarszczkach pod oczami. Dostępne są z tego co wiem 2 kolory. Warto na nie polować w Biedronce, ja upolowałam go za piątkę ;) Kupię ponownie
Teraz coś z pielęgnacji:

- Avon - Barbie Fab Floral Spritz Spray - Mgiełka do ciała Czarujące Kwiaty - wiem, wiem, wiem, ze to produkt przeznaczona dla małych dziewczynek :), ale kiedyś strasznie lubiłąm używać mgiełek z Avonu i kupowałam je na potęgę ! Zapach był kwiatowy, ale nie duszący, długo się utrzymywał. Dla waszych pociech myślę, że będzie idealny :) Odchodzę od mgiełek i nie kupię ponownie 

- Avon - Glzed Apple & Walnut oraz Sugar Plum & Vanilla - Body Spray - zapach zimowy, otulający. Dla miłośników bardzo słodkich zapachów. Jak już pisałam TU i TU zapach nie utrzymuje się długo. O ile świeże zapach mogłam używać atem, zeby się odświeżyć w upalne dni, z tymi słodszymi miałąm problem, żeby je zużyc.  Jak tylko skończę swoje zapasy, których na szczęście nie mam juz dużo nie kupię już ponownie
Carea - Płatki kosmetyczne - tych płatków chyba nikomu nie musze przedstawiać :) mój absolutny KWC ! Więcej możecie o nich przeczytać TU . Kupię ponownie
- Blend-a-med - 3D White - Arctic Freshness - wybielania nie zauważyłam, ale podobało mi się to, że na długo odświeżała oddech. Kupię ponownie 
- Colgate - Plax Whitening - ja powyżej - wybielania nie zauważyłam, ale za to poprawił kondycję moich dziąseł - miałam problemu ze słabymi dziąsłami, często krwawiły, teraz tego nie zauważam, a nie używam specjalnych produktów do wzmocnienia dziąseł. Ma przyjemny, delikatny smak. Odświeża oddech. Dużo lepsz skłąd od Listerine, ich nie kupuję jestem uprzedzona - nie poleca ich mój dentysta. Kupię ponownie
- Balea - Rasigergel - Buttermilk Lemon - zapach słodki, nie bardzo mi odpowiadał, ale przez chwilę da się go wytrzymać :) pisałam o nim już TU (inna wersja zapachowa)Zdania o nim nie zmieniłam - jedyne co mam mu do zarzucenia to słaba wydajność. Dużo go potrzeba do jednaj aplikacji. Ale ułatwia golenie i nie podrażnia, jest tani i dlatego kupię ponownie

- Ziaja - De-makijaż uniwersalny - dzięki niewielkiej pojemności zawsze zabierałam go ze sobą w podróż. Dobrze radzi sobie z makijażem oczu (jednak tylko niewodoodpornym) jak i twarzy. Nie szczypie w oczy, co dla mnie jest najważniejsze. Być może kupię ponownie jak będę gdzieś jechaćna co dzień to dla mnie jednak za mała pojemność

- Biosilk - Silk - producent zalecał używanie go od skalpu po konće, ja jednak skalp głowy sobie odpuściłam - obawiam się szybkiego przetłuszczenia. Jak wiadomo to bomba silikonowa, ale moje włosy silikony lubią i ich potrzebują - inaczej strasznie się puszą i nie mogę sobie z nimi poradzić.Ten jedwab spełnił swoje zadanie - wygładził mi włosy i sprawił, że były lśniące. Dodatkowo był bardzo wydajny. Nie podoba m się tylko jego buteleczka z ogromną dziurką, dlatego przelewam go do opakowania z pompką. Kupię ponownie

- Nivea Invisible - for Black & White - Zgadam się z producentem, który obiecuje, że ten antyperspirant nie pozostawia białch plam na czarnych ubraniach i chroni przed powstawaniem żółtych plam na białych. I to tyle, ponieważ na mnie on nie dzała ! Miałam już inne antyperspiranty Nivea i były ok, ale ten po prostu z oja wskórą nie współpracuje. Mam jeszcze jeden w zapasie, zużyje akurat zimą, ale napewno nie kupię ponownie

- Balea - Fresh Lime - bardzo fajny, orzeźwiający zapach, który był wyczuwalny nawet w ciągu dnia. Dobre działanie - nie żeby pacha była całkowicie sucha, ale mokrych plam na ubraniach nie było,a to chyba najważniejsze. Jedyne co mam mu do zarzucenia to wydajność - starczył mi naprawdę na krótko - ok 3,4 tygodnie, ale to pewnie przez wodnistą konsystencję. I tak kupię ponownie

- Isana - Somer Dusche - Maracuja & Kokos - jawk wiecie bardzo lubię żele z Isany. Wszególnie wersje limitowane. Ta (z poprzedniej, letniej edycji - kupiłam na zapas) pachniał przebosko ! Dobrze się pieni i nie wysusza skóry. Żel jak żel, do tego za śmiesznie niską cenę. Kupię ponowie, ale niestety już nie ten zapach :(.
- Under20 - Ati Acne - 2w1 lekki krem + puder - z racji tego, że nie używam podkładów (moja cera jest w dobrym stanie, nie potrzebuję jej bez potrzeby zapychać) potrzebuję tylko od czasu do czasu czegoś by delkatne wyrównać koloryt mojej cery i do tego ten produkt spisywał się idealnie. Nie odcinał się od szyji, nie ciemniał w ciągu dnia. Nie śicierał się anie nie ważył. Jak dla mnie bardzo dobry, miał lekkie krycie, dlatego nie będzie dobry dla tych z Was, które potrzebują zakryć niedoskonałości. Kupię ponownie (a nawet już kupiłam, wprowadzili teraz 2 wersje kolorystyczne i zmienili nazwę na BB krem ale to nadal ten sam produkt)
- Eveline - Glicerini BIO kozie mleko - krem-maska do rąk i paznokci - bardzo przyjemny, mleczny zapach. Używałam zarówno jak zwykły krem jak i nakładałam rubszą warstwę i stosowałam jak maskę - niesamowicie szybko się wchłanie, dobrze nawilża nawet moje suche dłonie.Widzialam, że pojawiły się nowe, większe opakowania z pompką i kupię ponownie
Synergen - Handcreme - Freche Fruchten - krem ten nosiłam ze sobą w torebceNiestety nie nawilżał dobrze, ale mimo to lubiłam go - hyba głównie za orzeźwiający zapach. Wchłaniał się szybko, nie było więc problemu z wróceniem do swoich zajęć po zastosowaniu go. Kupię ponownie, do torebki 
- Yves Rocher - Beaute Des Mains - Sos Mains Propres - żel do dezynfekcji rąk o nieziemskim zapachu ! Nie wiem na ile on dezynfekuje moje ręke. Była zadowolona, bo nie było w nim mocno czuć zapachu alkoholu tylko ten piękny zapach arniki. Zapach ługo urzymywał się na rękach, ku uciesze mojej i moich koleżanek, które mi go podkradały :) Warto polować na promocje, jest wydajny jednak jego pojemność (30ml) nie jest duża. Napewno kiedys do niego wróce i kupię ponownie

- Ziaja - żel kasztanowy do nóg - nie zrobił nic o czym oboecywał producent. Nie jestem z niego zadowolona. Nie żebym oczekiwała cudow, ale moje nogi się po nim kleiły i był brudne ! Nie kupię ponownie i nie polecam nikomu. Szkoda, bo lubię Ziaję, a ten produkt to weług mnie kompletny bubel.

Dajcie znać, jak u was idą zużycia i czy miałyści któryś z tych produktów :)

Trzymajcie się,
Pozdrawiam cieplutko W. :*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...