Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Schwarzkopf. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Schwarzkopf. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 sierpnia 2014

Pustaczki / Projekt denko lipiec !

Przy każdym denku obiecuję sobie, że zacznę kupować mniej kosmetyków. Bo przecież i tak mam ich multum, a zużywam na tyle dużo, że z pewnością zbyt dużo czasu by mi nie zajęło, żeby kupić coś na zastępstwo. Tylko, że ja tak chyba nie potrafię. Ale na prawdę się staram. Może już niedługo mi się to uda.
Jestem już w sumie nawet na dobrej drodze :D
A teraz popatrzcie na to co udało mi się zużyć ;)


- Schwarzkopf - Palette - Salon Colors - Miedziany blond 9-7 - jedna z moich ulubionych, pisałam już o niej wielokrotnie. Kolor dobrze, długo się utrzymuje, nie blaknie, jedyna zmiana w kolorze to odrosty ;)
Poza tym jest niesamowity - to taki kolor, jakiego długo szukałam w drogeriach - rudy, ale bez czerwonych tonów, delikatny, naturalny. Ten trafiłam okazyjnie, w cenie na do widzenia, a to oznacza, że wycofali ten kolor. Świnie ! Jak gdzieś znajdę, to kupię ponownie
- Nivea - szampon chroniący kolor - color protect - oj, szampon zdecydowanie nie dla mnie. Perłowy, więc obciążał włosy. Nie kupię ponownie
- Nivea - odżywka chroniąca kolor - color protect - odżywka zdecydowanie lepsza o swojego brata, ale jakoś tyłka mi nie urwała. Mam lepsze, więc nie kupię ponownie
- Green Pharmacy - Szampon do włosów normalnych - lubię szampony GP, ale wszystkie są dla mnie takie same. Są tanie, przezroczyste (właśnie dzięki temu nie obciążają włosów), nadają się także do mycia pędzli. Ten nie wyróżnił się niczym szczególnym, ale kupię ponownie


- Luksja - XXL Choco - Chocolate & Orange - bath foam - bardzo fajny płyn do kąpieli - świetne zapachy, śmiesznie niska cena, trochę nawet zmiękcza wodę. Ale nie można z nim przesadzać, lubi wysuszać skórę, z czym radzi sobie zwykły balsam, więc specjalnie nie można narzekać. Dopóki mnie nie stać na inne (haha, studenckie życie zobowiązuje), taki będę kupować ponownie
- AA - Ciało wrażliwe - Nawilżający żel do mycia ciała - Słodka morela - kupiony za grosze kiedyś w Biedronce, na szczęście. Bo poza cudownym, słodkim zapachem nic nie zaoferował. Strasznie wysuszał ciało i był nie wydajny. Nie kupię ponownie
- KClassic - Shower cream - Tropical Fruits - zakup z ciekawości. Fajny zapach, ale nie kupię ponownie, tyłka mi nie urwał.
- Balea - Rasiergel - Buttermilk Lemon - [RECENZJA] - odkupywany wielokrotnie, jeden z najulubieńszych. Więcej w recenzji. Kupię ponownie


- Intimelle - Kremowy płyn do higieny intymnej - Róża - [RECENZJA] - bardzo wydajny, gdyby nie to, że 1/3 wylała mi się w szafce, to jeszcze długo by mi służył ... Nie podrażniał, co najważniejsze. Kupię ponownie
- H&M - Hand Creme - Wild Vanilla - śmierdział jak sfermentowany serek danio, długo się wchłaniał, oczywiście rąk nie nawilżał, bo parafinka na drugiem miejscu w składzie. Nie kupię ponownie
- Balea - young - dusche - Nasch Katze - przyjemniaczek, dość wydajny, gęsty, zapach niesamowity. Nie ma go już, więc nie kupię ponownie
- Balea - Bodylotion - Brazil Mango - rzadki, ale przyjemny, fajnie pachniał i dość dobrze nawilżał. Ale niewydajny - takie opakowanie wystarczyło mi zaledwie na 10 dni (+/-) Nie kupię ponownie


- Nivea - Creme - uniwersalny, dobry praktycznie do wszystkiego. Pamiętam jak byłam mała, i zimą mama smarowała mi nim twarz, żeby mi nie odpadła :D Do tej pory mama używa go do zmywania makijażu (wszystko inne ją uczula), a ja głównie do ciała - konkretnie łokci, czasem kolan, stóp. Kupię ponownie
- Dermedic - Hydrain3Hialuro - płyn micelarny - bardzo fajny ! Delikatny, kwiatowy zapach, a przy tym nie piecze w oczy i dobrze zmywa makijaż ! Na promocjach przystępny cenowo :) Kupię ponownie
- Ziaja - tonik - BIO aloesowy - najgorszy tonik Ziaji jaki używałam do tej pory (jednak ogórkowego nic nie przebije!) Śmierdzi, twarz się klei, szczypie w oczy. Nie kupię ponownie
- under20 - Pro! Hydra - nawilżający żel oczyszczający - wysusza twarz, ale na szczęście nie szczypie w oczy. Ale co miał producent na myśli pisząc, że żel ten jest nawilżający ? Ciekawi mnie to, bo moja twarz była wysuszona na wiór. Na jego korzyść działa tylko opakowanie z pompką. Nie kupię ponownie


- Puma - sync woman - fajny, dość słodki zapach, ale nie utrzymuje się długo na skórze, jak mają to do siebie tego typu produkty. Nie kupię ponownie
- Carea - płatki kosmetyczne - [KWC] - najlepsze ! Kupię ponownie
- Linda - mydło w płynie kremowe - Juicy Fruit - tanie, wydajne, świetne zapachy. Kupię ponownie

Dużo tego, prawda ? :)
Mam nadzieję, że z miesiąca na miesiąc będzie tego jeszcze przybywać ;)

Pozdrawiam,
Trzymajcie się W. :*

niedziela, 29 czerwca 2014

Upolowane w czerwcu !

Wiem.Wiem, że mnie długo nie było.
Wiem.
Wiem, też że u mnie ostatnio dość monotematycznie.

Ale to wszystko niebawem się zmieni. 

A dzisiaj standardowo zapraszam was do obejrzenia i przeczytania o tym co udało mi się kupić w mijającym już miesiącu. 

Śmieszne jest to, że jeszcze tydzień temu miałbym wam do pokazania może pięć produktów - sesja to jednak dobry wynalazek dla zakupoholików. Nie miałam nawet czasu wejść do ukochanego Rossmannka ;(

Ale po sesji... No cóż sami zobaczcie :


Pewnego pięknego dnia poszłam do Görlitz - no cóż po co się uczyć skoro można iśc do sklepu. Ale to wszystko wina mojej mamy ona mnie zaciągnęła :DD
A stamtąd wróciłam z trzema różami (za które na szczęście też ona zapłaciła:D) :

- p2 - Catch the Glow - to go for blush - 020 bach fever - 2.45 euro/DM - przepiękny róż, który podobał mi się jak tylko zobaczyłam nową limitowankę P2 - wtedy stwierdziłam, że mam tego tak dużo, że naprawdę kolejnego nie potrzebuję. Ale trafiłam na wyprzedaż, a to był jedyny produkt w którego nikt nie włożył paluchów. No to trzeba było brać :D
- essence - viva Brasil - blush - 01 I love Brasil (różowy) oraz 02 Destination: Sao Paulo ! (czerwony) - 2.45 euro/DM - limitowanka, która do Polski nie dotarła i nie dotrze, a szkoda, bo akurat w tej było kilka ciekawych produktów. No cóż ... Róży nigdy za wiele :D

Trafiłam także na promocję w Naturze 2 produkty do ust w cenie 1, no to wzięłam (zapłaciłam 16,99)  :
- Catrice - Ultimate Colour - 240 Hey Nude - kolory cieliste używam najczęściej - na uczelnie, do pracy, teraz też pewnie na praktyki. Bo według mnie wyglądają elegancko, a przede wszystkim nie wulgarnie. Na mocne kolory pozwalam sobie wieczorami, czy na wyjście ze znajomymi. Dlatego stwierdziłam, że 195 szminka w tym odcieniu napewno mi się przyda :D
- Catrice - Ultimate Shine - 270 What's AP-ricot? - ostatnio bardzo polubiłam się z odcieniami pomarańczu na moich ustach - uważam, że do mojej śniadej karnacji wygląda to bosko ! (tak, tak skromność przede wszystkim). A ta taka delikatna ujdzie nawet w miejscach gdzie mam wyglądać niewulgarnie :D No to wzięłam, w końcu pomarańczowych szminek mam tylko z 6 :D


Otworzyli nowe Hebe we Wrocławiu (Marino), to też była promocja -20% na różne marki makijażowe - ja skorzystałam ze zniżki na Catrice i Essence, promocje nie były szałowe, właściwie weszłam tam, bo byłam w pobliżu, absolutnie tego nie planowałam :D 
Wyniosłam stamtąd :
- Catrice - Eyebrow Filler - Perfecting & Shaping Gel - 7,99/Hebe - mój ulubiony żel do brwi - tani, nadaje kolor więc na szybko i na lenia wystarczy pociągnąć nim po brwiach i z głowy, włoski są ujarzmione. Cóż chcieć więcej ? Dla mnie wystarczy :)
- Essence - nail art special effect! topper - jewel effect  23 million dolar baby oraz 101 dalamations 22 black dress and white tie - 5,59/Hebe - dalmatynka chciałam już od dawna ale ten "biżuteryjny" aaaa! cudo ! mieni się chyba na wszystkie kolory tęczy i jest po prostu boski ! Nie wiem jak mogłam nie zwrócić wczesniej na niego uwagi ... Toppery brokatowe essence polecam zdecydowanie każdemu kto lubi teki efekt na paznokciach, sama mam już chyba wszystkie - a przynajmniej większość i ciągle dokupuje nowości, są tego warte !

Szalona środa w SP zaowocowała u mnie tylko jednym produktem z kolorówki :

- Maybelline - Express Manicure - quick dry protecting top coat - 7,99/SP - jedna z nowości Maybelline, może akurat będzie fajny ;)

A tusz Astor - Seduction CODES - 15,39/Rossmann - wzięłam, bo nie wiedziałam co zrobić z kodem zniżkowym, a koniec czerwca się zbliżał, trzeba go więc było wykorzystać. Ot taki zakup, właściwie na siłę. Przetestujemy - zobaczymy.


Jak już byłam w Marino, odwiedziłam sklep firmowy Ziaji - właściwie to nie chciałam nic kupować, ale zobaczyłam nowość na półce, a tym bardziej zaciekawiłam się gdy zobaczyłam ofertę promocyjną !
Pomyślałam "a co mi tam, biorę", i wyszłam z czterema produktami :
- Ziaja - oczyszczanie - liście manuka - krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc + gratis pasta do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom - 12,30/Ziaja
 Ziaja - oczyszczanie - liście manuka - krem nawilżający balans korygująco-ściągający + gratis tonik zwężający pory - 12,30/Ziaja

Najbardziej ciekawi mnie ta pasta na zaskórniki - to tylko ją początkowo chciałam kupić (cena około 8 zł), no ale ... co te promocje robią z człowieka :D


A to już zakupy z szalonej środy w SP :
- Schwarzkopf - Syoss - Professional Performance - 8-7 miodowy blond - 9,50/SP - mój ulubiony kolor ostatnimi czasy :)
- Schwarzkopf - Palette - Salon Colors - 9-7 miedziany blond - 11,99/SP (ta farba akurat nie jest z szalonej środy, nie wiem co ona tu robi) - odrobinę ciemniejsza i bardziej ruda od poprzedniczki, ale też bardzo ją lubię ;)
- Gilette - Satin Care - Żel do golenia - Floral Passion oraz Avokado Twist - 7,74/SP - wstyd się przyznać, albo i nie, ale to moje pierwsze żele do golenia Gilette - zawsze uważałam, że są za drogie, zdecydowanie mogę sobie poradzić czymś o wiele tańszym. Ale przy takiej okazji i za taką ceną postanowiłam wypróbować, pożyjemy zobaczymy ;) 

Cóż, chyba widać, że dawno nie pisałam :D
Ale to nic, posty znowu zaczną pojawiać się regularnie ;)

Dajcie znać, czy wy też zaszalełyście w czerwcu ;)

Pozdrawiam, 
Trzymajcie się W. :*

czwartek, 10 kwietnia 2014

Pustaczki / projekt denko marzec cz. I ! Uwaga, znowu gigant !

Naprawdę zaciekawia mnie fakt jak ja to robię, że tak dużo zużywam. Zawsze wydaje mi się, że w tym miesiącu lipa, nic nie zużyłam, szkoda robić nawet zdjęć. Zaglądam do szafki z pustakami a tu niespodzianka ! Prawie się z niej wysypuje :D Od kiedy zaczęłam zbierać te puste opakowania, a nie wyrzucać na bieżąco widzę jak dużo zużywam, a co za tym idzie co mogę kupić :D
W tym miesiącu udało i się zużyć :
Z kolorówki :
- Astor - Play it Big ! - lash extensive mascara - masakra nie maskara ! Niby włoski, które miały chyba dac efekt pogrubienia albo wydłużenia rzęs były wszędzie tylko nie na rzęsach. Miałam je na całej twarzy, szczególnie po intensywnym dniu. Nie kupię ponownie
- Essence - I love Runway highlighter - bardzo go było widac na twarzy. W sensie jego granice - ciężko było go rozetrzeć. Ogólnie jakiś nie w moim typie był. Próbowałam go też dawać w wewnętrzny kącik oka, ale tam znowu był za słaby. Nie kupię ponownie
- Maybelline - the Rocket Volum' Express Mascara - jak to dziadostwo ciężko zmyć z rzęs ! Poza tym nie lubię silkonowych szczoteczek. Efekt może był fajny, ale trochę się osypywała pod koniec dnia. Nie kupię ponownie 
- Eveline - bio Hyaluron 4D, BB korektor do twarzy 8 w 1 kryjąco-rozświetlający, odcień nude - no rozwietlający to on nie jest. Jakoś szczególnie też nie kryje. Ale jest lekki, nie wchodzi w zmarszczki. Mam jeszcze jeden w zapasie, ale nie kupię ponownie

A z pielęgnacji włosów :
- Schwarzkopf - Palette - Salon Colors - 9-7 Miedziany Blond - piękny kolor, jak na razie dobrze się utrzymuje, nie wypłukuje się szybko. Mam teraz włosy w kolorze złota, które wszyscy chwalą ;) Kupię ponownie
- Isana - Trocken Shampoo - średniak. Ma strasznie duszący zapach, musiałam przed nim uciekać z łazienki :D Biały nalot zostawał mi na włosach, nieba dało się do wyczesać, ale było widac, że coś tam jest. Efekt siwych odrostów nie jest u mnie pożądany. Nie kupię ponownie
- Schwarzkopf - Gliss Kur - Silk Gloss Hairspray - moc 3 extra starker halt - ja chyba jednak wolę lakiery z serii Taft. Ten był byle jaki. Słaby, nie utrzymywał niesfornych włosków tam gdzie miały być - a o to najbardziej mi chodzi. Wystarczyło, że wiał wiatr i już było po fryzurze. Nie kupię ponownie
- Green Pharmacy - Szampon do włosów suchych - olej arganowy i granat - wiecie co ? Śmierdział jak sfermentowane wino domowej roboty :D Ale poza tym przyjemny. Włosy nie były obciążone, nadawał się też do mycia pędzli. Kupię ponownie, ale spróbuję innej wersji ;)
- Garnier - Ultra Doux - Sekrety Prowansji - Morela z regionu Roussillon i olejek migdałowy - [RECENZJA] - szampon, który naprawdę bardzo mi się spodobał. Nie obciążał włosów, długo zachowywały świeżość. Bajeczny zapach. Kupię ponownie 
- Biosilk - Silk - jeden z moich ulubionych jedwabi do włosów. Wiem, że to same silikony, ale ja używam go tylko jak mam spięte włosy, np. w warkocz i chcę żeby ładnie błyszczały. Jedyne "ale" mam do opakowania. Nie podoba mi się ta forma dozowania produktu, ja zawsze przelewam go do opakowania z pompką. Kupię ponownie
- Alverde - Aroma pflegeol - Kokos - bardzo przyjemny olejek. Używałam go głównie do olejowania włosów - tu spisał się świetnie. Włosy były miękkie, odżywione, lśniące. Ale także do ciała i muszę przyznać, że taka opcja nawilżania bardzo mi odpowiada - w sensownej ilości szybko się wchłania, nie brudzi ubrań, a ciało ... Ciało jest niebiańskie ! Kupię ponownie
- Inter fragrances - Seboradin Niger - Lotion kuracja do włosów przetłuszczających się, skłonnych do wypadania - nie rozumiem fenomenu tego produktu. Mi nie pomógł. Dodatkowo strasznie obciążał mi włosy. Nie kupię ponownie
- Barwa - Szampon jajeczny - regenerujący - chemiczny zapach, strasznie lejący, wodnisty, niewydajny. Ale dobrze domywa pędzle :) Mam jeszcze jedno opakowanie, które już kończę. Nie kupię ponownie, potrzebuję czegoś bardziej wydajnego

Twarz :
- Bourjouis - Micellar Cleansig Water - [RECENZJA] - wreszcie zużyłam tego straszaka. Najgorszy płyn micelarny jaki w życiu używałam ! Nikomu nie polecam, a zainteresowanych zapraszam do recenzji. Nie kupię ponownie
- AA - Pielęgnacja młodości 18+ - oczyszczający peeling do mycia twarzy - [RECENZJA] - nic szczególnego. Wolałam jego poprzednią wersję, przed ulepszeniem. Nie kupię ponownie
- Rival de Loop - Pianka do mycia twarzy - kupiłam za grosze w CND. Bardzo niewydajna, do umycia twarzy potrzebowałam nawet 8 "pompek", co sprawiło że zużyłam go w jakies 3 tygodnie. Skóra była po niej ściągnięta, sucha. Nie nadawała się do zmywania makijażu, nie radziła sobie nawet z resztkami. Nie kupię ponownie 
- Ziaja - Naturalny oliwkowy krem pod oczy i na powieki - całkiem przyzwoity krem. Dobrze nawilżał, nie podrażniał mojej wrażliwej okolicy oczu. Nadawał się zarówno na noc, jak i na dzień - pod makijaż. Może to nic wielkiego ale lubię go. Kupię ponownie
- AA - Cera Mieszana - krem na dzien zwężający pory - no nie powiedziałabym, że on zwęża pory. Poza tym bardzo przyjemny krem. Nie zapycha, skóra się po nim nie świeci. Ale nie zauważyłam jego właściwości pielęgnujących. Nie kupię ponownie
- Evitte - Nawilżający tonik - kleiła mi się twarz, nie nawilżał. Nie kupię ponownie

Niedługo zapraszam na II część, gdzie przedstawię wam produkty do pielęgnacji ciała, które udało mi się zużyć :) Mam nadzieję, ze następne denka będą już w jednej części :D Będę się przynajmniej starać ;)

Trzymajcie się,
Pozdrawiam cieplutko W. :*

wtorek, 11 marca 2014

Pustaczki / projekt denko luty cz.I

Pomimo tego, że luty jest króciutki udało mi się zużyć naprawdę wiele produktów :)
Stwierdziłam, że naprawdę jestem terminatorem. Zużywam chyba najwięcej kosmetyków ze wszystkich ludzi na świecie :D Niektóre sprawdziły się bardziej, drugie mniej. Jedne mnie zawiodły, drugie zachwyciły.
Za chwilkę dowiecie się wszystkiego. Może nie jest tego tak dużo jak zwykle, jednak i tak uważam ten miesiąc za udany w zużycia :)
Tradycyjnie kolorówka :

- Ruby Rose - 04 - Kiedyś byłam wielką fanką tych paletek. Odpowiadały mi kolory, pigmentacja jest całkiem w porządku, tylko trochę się osypują. Od kiedy odkryłam inne marki i w ogóle inne cienie te odeszły w zapomnienie :D Nie kupię ponownie, pałam miłością do innych ;)
- Miss Sporty - So Clear, Coverstick - 01 - Podobnie jak powyżej, zużyłam "w młodości" wiele opakowań tego korektora. I nadal nie mam mu nic do zarzucenia ;) dobrze krył niedoskonałości, nie było go mocno widać na twarzy, na czym mi zależy. Tylko, ze chyba już go nie produkują, więc nie kupię ponownie. Zresztą odeszłam już od korektorów tego typu.
- w7- Perky Peach - z tym produktem wiąże się zabawna historia. Oczywiście kupiłam, bo poleciałam na ładne pudełeczko. Myślałam, że to będzie coś w stylu wazeliny do ust, nie przeczytałam nawet co jest napisane na opakowaniu. Otwieram a tu niespodzianka - różowe coś, ni to błyszczyk, ni to wazelina. Takie nie wiadomo co. Nie zużyłam do końca. Nie nawilżał ust, właściwie też nie błyszczał. Nie kupię ponownie.
- Essence - get BIG! lashes - na ten tusz czaiłam się od dawna, nie wiem w sumie dlaczego, kosztował przecież coś ok. 10zł. W końcu kupiłam na wyprzedaży. I tak żałuję, że go wycofali, a ja nie zainteresowałam się nim wcześniej ! Jak on ładnie pogrubia rzesy ! No cudo po prostu. Jestem głupia. Nie kupię ponownie, bo nie mogę.
- H&M - Mega Volume - a tego cudaka wzięłam w gigantycznej kolejce do kasy. Za piątaka. I był w porządku. Ale taki raczej dzienniaczek. Chociaż jak się człowiek przyłożył to i na imprezę mógł wyjść z efektem "WOW". Nie osypuje się i nie skleja rzęs. Duża szczota, ale ja takie właśnie preferuję. Nie kupię ponownie, nie widziałam już go w sklepach. Albo jestem ślepa

I pielęgnacja :

- Joanna, Argan Oil, serum do końcówek włosów - [RECENZJA] - jak dla mnie na prawdę przyjemny produkt. Lubię taki rodzaj serum do włosów. Gęsty, ale nie obciąża, nie tłuści, nie skleja włosów. Oczywiście zaaplikowany nie w jakiejś kosmicznej ilości. Dobrze się na niej prostuje włosy, a zawsze to jakaś ochrona. Tylko to opakowanie ... Strasznie ciężko było je otworzyć. Kupię ponownie
- Timotei - wyrazisty kolor, odżywka - w sumie to zwykła odżywka. Tyłka mi nie urwała, ale była w porządku. Nie kupię ponownie
- Timotei - wyrazisty kolor, szampon - obciążał włosy, generalnie nie dla mnie. Nie kupię ponownie
- Schwarzkopf, schauma - Odbudowa i Pielęgnacja - [RECENZJA] - jedna z moich ulubionych odżywek bez spłukiwania. Zasłużyła nawet na miano mojego KWC. Nie obciąża włosów, dobrze się rozczesują, ładnie pachną ;) Kupię ponownie


- Alverde - Pflegeol - Patchouli, Casis - miałam w zapasach ostatnią buteleczkę, bo oczywiście jak coś jesr dobre, fajne i wszyscy to lubią to przecież trzeba wycofać ... Niesamowity zapach, niesamowite właściwości. Używałam zarówno to włosów, jak i do ciała - wszędzie spisała się wspaniale. Nawilżenie i zapach na 5+. Mam wersję kokosową, która zastąpiła tą i pomimo, że jestem fanką kokosowych zapachów, ta nie przypadła mi do gustu. Nie kupię ponownie, a szkoda.
- Argan Oil - Bioelixire - jakiś wielki bum się zrobił wokół tego produktu. A dla mnie to nic szczególnego. Ogromny otwór, który mnie denerwował. Strasznie niewydajny. Na szczęście nie obciążał włosów, ale jakiegoś szczególnego, dobrego działania na moje włosy nie zauważyłam. Nie kupię ponownie
- Balea - Colorglanz 2 minuten kur - Cocos + Tiareblute - fajna, ale nie widzę różnicy między działaniem tej maski, a jej kokosowej siostry odżywki - 2 razy większej i 2 razy tańszej. Włosy były po niej miękkie, sypkie. Czyli takie jak lubię najbardziej ;) To co mi przeszkadzało to strasznie sztuczny zapach, aż drażnił mi nozdrza :D Nie kupię ponownie, nie widzę sensu przepłacać.
- Oriflame - HairX Schine Boost Serum - [RECENZA] - nie mam nawet ochoty wypowiadać się o tym produkcie. Zainteresowanych odsyłam do recenzji. Nie kupię ponownie. Na pewno.


- Bioderma - Sebium, Gel moussant - [RECENZJA] - mam mieszane uczucia do tego produktu. Bo niby fajny, ale trochę wysuszał mi cerę. Nie używałam go więc codziennie. Niesamowicie wydajny, to trzeba mu przyznać. Fajna, mała buteleczka na wyjazdy. Ale chyba jednak nie kupię ponownie, wciąż szukam ideału.
- Sebamed - Gesichtskreme - o ten krem mnie zaskoczył. Pokaźną próbkę dostałam kiedyś podczas zakupów w DMie. Strasznie tłusty i trochę nie przyjemne pachnie, ciężko rozprowadzić go na skórze. Ale za to jak on nawilża ! NIEBO! Kupię ponownie, ale dopiero na zimę, teraz aż tak bardzo go nie potrzebuję.
- Oxycort 'A' - maść - maść, którą od wieków podkradałam mamie. Leczy w mig ranki po rozdrapanych wypryskach. Polecam wszystkim ;) Kupię ponownie, coś tam o czasu do czasu wyskoczy, a ja przecież nie mogę powstrzymać moich rąk, one żyją wtedy własnym życiem :D
- Ziaja - tonik ogórkowy - mój, jak do tej pory, ulubiony tonik. Odświeża i nawilża, skóra się po nim nie lepi, co jest dla mnie bardzo ważne. No i do tego przepięknie pachnie ogórkiem ;) To już enta moja buteleczka, kupię ponownie kolejną
- bebeauty - płyn micelarny - osławiony wszędzie gdzie tylko można, nikomu nie trzeba go raczej przedstawiać. A jeśli trzeba to już sio do Biedronki ! Świetny micel za śmiesznie małą kasę. Radzi sobie ze zmywaniem makijażu w 3 sekundy. O ile nie jest wodoodoporny, do tego potrzebny jest większy kaliber. Mam już kilka buteleczek w zapasie, będę kupować ponownie


- Gal, Dermogal A+E - skusiłam się na te kapsułki wreszcie i ja :) Nie wiem o co chodzi z tą rybą, dla mnie nie śmierdzą, a że zapachu ryb nienawidzę od razu bym poczuła ;D produkt wielofunkcyjny, stosowałam zarówno na twarz, jak i łokcie, a nawet skórki przy paznokciach. Bardzo dobrze nawilża, trochę długo się wchłania, ale to nie jest jakieś duży problem. Produkt naprawdę godny polecenia. Kupię ponownie
- Argile - Maseczka, zielona glinka - od przygody z tą glinką zakochałam się ogólnie w glinkach i już mam zapasik :D To opakowanie starczyło mi na 3 użycia, teraz kupilam giganty ;) Cera jest bardzo dobrze oczyszczona, raz na jakiś czas, jako że nie mam z tym większych problemów lubię użyć. Czas teraz wypróbować inne. Napewno kupię ponownie zieloną glinkę, ale raczej innej firmy. Tańszą i większą :D

Jednak dużo tego, muszę podzielić na 2 części :D
Dajcie znać, czy coś miałyście i jak wam się sprawdziło ;)

Trzymajcie się,
Pozdrawiam cieplutko W. :*

czwartek, 23 stycznia 2014

Upolowane w styczniu !

Tak - znowu uległam pokusie kupienia kolejnych NIEZBĘDNYCH DO ŻYCIA kosmetyków.
Tak - nie trzymam się swojego postanowienia. Ale cóż rok dopiero się zaczął mam jeszcze dużo czasu na zrealizowanie go :D
Tak - jestem niekonsekwentna.
Tak - nie umiem walczyć z uzależnieniem.
A moje zdobycze to :
- LancrOne - zestaw 9 pędzli do makijażu Sunshade Minerals - 38/Sklep wizazysci - pędzle na które zdecydowałam się dzięki pozytywnym recenzją Maxineczki, o których opowiadała w słoim filmiku o pędzlach (TU) To wszystko Twoja wina :D
- Sense&Body - pędzelek do cieni - 5,59/Drogeria Hebe - szczerze mówiąc to oczywiście nie był mi potrzebny kolejny pędzel do cieni, ale była promocja ...
- Sense&Body - pędzel do zadań specjalnych - 9,59/Drogeria Hebe - po ten pędzel właśnie wybrałam się do Hebe, chciałam go wypróbować już jakiś czas temu, ogólnie te pędzle nie są drogie, ale jak już jest promocja to wole z niej skorzystać, zawsze to 2zł w portfelu :) (no może nie koniecznie w portfelu, ale na kolejny kosmetyk już jest) :D
- Rimmel - Mach Perfection Bronzer - 002 Medium - 12,99/CND w Rossmannie - nie znam się na bronzerach, właściwie to mój pierwszy i pewnie będę go używać "od święta", ale chciałam wypróbować
- H&M - Nail Polish - Basement Chill - 5/H&M - brokatowe lakiery to to czego bardzo często używam w sezonie jesienno-zimowym, takiego koloru nie posiadałam w swojej kolekcji, cena korzystna - biorę !
- H&M - Glitter Nail Polish - Purple - 5/H&M - lakier niezwykły - są w nim zatopione różne wielkośći, kolory i rodzaje brokatu, to mnie utwierdziło w przekonaniu, że muszę go mieć :D
- Manhattan - Proffesional Smokey Eyes Kit - Gorgeous Night Blue - 6,99/Pepco - oczywiście kupiłam ze względu na niską, bardzo zachęcającą cenę, od czasu do czasu lubię poszaleć właśnie z niebieskim - pięknie podbija kolor mojej tęczówki :)
- Catrice - Absolute Eye Color - 590 Dorian's Grey - 4,99/Drogeria Natura - wygrzebany w koszyczku z wyprzedażą niesamowity i niespotykany kolor ! To nie jest zwykły szary ! To szary mieniący się na złoto-miedziano-łososiowy ? Nie wiem w każdym razie przepiękny !
- Catrice - Absolute Eye Color Quattro - 070 Mud Spencer & Coralle Hill - 13,99/Drogeria Natura - piękna kombinacja cieni beżowych, plus do tego koral - to oznacza tylko jedno - tak, biorę !
- H&M - Shimmer Eyeshadows - 10/H&M - czy ja muszę to tłumaczyć ? No chyba nie :D
- Essence - Eyeshadow - 65 Skeye and Sand - 5,99/Drogeria Natura - niesamowity złoto-miedziany odcień. Wręcz cudo !
Zakupy życia :
- H&M - Lipgloss/Lipstick - Pink Me - 2/H&M
-  H&M - Lipgloss/Lipstick - Kiss Me - 2/H&M
- H&M - Hand Creme - Wild Vanilla - 2/H&M
- H&M - Hand Creme - Cotton Flower - 2/H&M
Chyba nie muszę tego zakupu komentować :D
- Schwarzkopf - Gliss Kur - Marrakesh Oil & Coconut - odżywka - 3,09/CND w Rossmannie - oczywiście jasnym jest, że cena była głównym powodem zakupu :D obawiam się, że może mi obciążyć włosy, ale zobaczymy, jestem dobrej myśli :D
- Garnier - Ultra Doux - drożdże piwne i owoc granatu - odżywka nadająca objętości - 2,29/CND w
Rossmannie - cena ! cena ! cena !
- Garnier - Ultra Doux - olejek eteryczny z rozmarynu i liść oliwny - odżywka - 2,29/CND w Rossmannie - jak powyżej :D
- Barwa - Szampon Jajeczny regenerujący z kompleksem witamin - 1,99/CND w Rosmmannie - szkoda, że nie było więcej, wzięłam 2 ostatnie :(
- Schwarzkopf - Palette - SalonColors - 9-7 Miedziany Blond - 11,99/Rossmann - wzięłam na spróbowanie, do tej pory używałam farby Syoss w podobnym odcieniu (8-4 Płomienna lawa), ciekawa jestem co tym razem wyjdzie mi na głowie :D
- Syoss - Silicone Free - Repair&Fullness - 2-minutowa maska - 5,29/CND w Rossmannie - nie mam szczególnych oczekiwań, co ma być to będzie :D
- Schwarzkopf - Gliss Kur - Marrakesh Oil & Coconut - 4,69/CND w Rossmannie - obecnie wykończyłam wszystkie duże maski do włosów, chce odmiany potem kupuję Kallos Latte coś tam :D
- Tesco - 100% Cotton Pads - 2,29/Tesco - promocja 2 za 1 skusiła mnie do zakupu nowych wacików, nigdy nie zdradzę Carea, ale te chciałam wypróbować, kobiety zawsze chcą czegoś nowego :D
- Ziaja med - kuracja dermatologiczna z wit.C + płyn micelarny - 26,99/Super-Pharm - mam nadzieję, że coś zdziała, jak wiadomo wit.C jest bardzo dobra dla cery :)
- Green Pharmacy - Rumianek - krem do rąk i paznokci - 1,99/Drogeria Natura - nigdy nie miałam żadnego kremu z tej firmy, ta promocja była idealnym początkiem naszej wspólnej przygody :D
- Radox - Soothe; Eastern Sprit - żel pod prysznic - 2,99/Drogeria Natura - żele firmy Radox są całkiem przyjemne, akyrat jest wyprzedaż tych produktów, wybrałam więc tylko 2 (SUKCES!!!!) najładniejsze zapachy i zabrałam ze sobą do domu :)
- Isana - Duch Gel - Violet Passion - 2,69/Rossmann - najnowsza chyba wersja zapachowa, oczywiście biorę! i oczywiście wzięła, ostatni z półki ;/
- Ziaja - krem pod oczy - kozie mleko mleczny kompres - 4,39/CND w Rossmannie - jeden z moich ulubionych kremów pod oczy, naprawdę go już nie będzie ? :(

Jak widać CND to zdecydowanie moja najulubieńsza (tak, tak wiem) promocja :)
A wy korzystacie z niej ?
Obkupiłyście się w tym miesiącu ? Właściwie to w Nowym Roku ? :)
Mam nadzieję, że ja już chociaż przez jakiś czas nie odwiedzę drogerii :D

Trzymajcie się,
Pozdrawiam cieplutko W. :*

niedziela, 6 października 2013

Mój KWC - Lakier do włosów TAFT/Schwarzkopf

Hej :) Kolejny mój niezprzeczalny ulubieniec to lakier do włosów TAFT - wersja nabłyszczająca. Lakier przypadł mi do gustu już kilka dobrych lat temu i od tego czasu kupuję kolejny jak tylko mam już końcówkę.
Opis producenta : Linia Taft 10-Carat Shine składa się z czterech produktów do stylizacji. Lakier - utrwala fryzurę; a nałożony bezpośrednio u nasady włosów - zwiększa ich objętość. Nowy Taft 10-Carat-Shine z formułą Brilliant-Shine-Booster zapewnia supermocne utrwalenie i jednocześnie nadaje włosom intensywny blask 10-karatowego brylantu. Nowa formuła zapewnia równomierne rozprowadzenie produktu na całej długości włosów, dzięki temu włosy przepięknie lśnią.

Nie używam go codziennie - raczej sporadycznie, żaby urwalić loki czy koka. I do tego sprawdza się idealnie. Dobrze utrwala - wiem, że nie wszyscy moją o nim taka opinię, ale dla mnie to wystarcza. Nie sprawia, że fryzura jest oklapnięta, ale też specjalnie nie zwiększa objętości wlosów jak obiecuje producent. Zapach jest typowy jak dla lakieru do włosów - ale niezbyt duszący. Poza tym jest bardzo wydajny - jak dla mnie, osoby ktora nie stosuje go codziennie starcza na kilka miesięcy. Delikatnie nabłyszcza włosy, nie jest to obiecywany blask 10-karatowego brylantu. Mimo wszystko ten właśnie rodzaj Taft lubię najbardziej. Ma niską cenę i jest dostępny praktycznie wszędzie, co jest jego zdecydowanym plusem. Owszem - ma swoje wady, ale któż ich nie ma ? :)

Skład: Dimethyl Ether, Alcohol denat., Aqua, Octylacrylamide/Acrylates/Butylaminoethyl Methacrylate Copolymer, Aminomethyl Propanol, Benzophenone-4, Triethyl Citrate, Parfum, Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Linalool, Citronellol, Geraniol, Benzyl Alcohol, Limonene.

Teraz trochę go zdradziłam, ale napewno do niego wrócę :)

A wy macie swój ulubiony lakier do włosów ?

Trzymajcie się,
Pozdrawiam cieplutko W. :*

niedziela, 1 września 2013

Mój KWC! Odżywka bez spłukiwania SCHAUMA


Hej, dzisiaj kolejna odsłona KWC :)
Przedstawiam wam mojego absolutnego ulubieńca nie do zastąpienia - to odżywka bez spłukiwania Schauma.

Opis producenta : Pielęgnujący spray z masłem shea i ekstraktem z kokosów regeneruje suche, zniszczone włosy. Ułatwia rozczesywanie włosów i odbudowuje je.
Właściwości wygładzające, nawilżające i pielęgnujące masła shea, sprawiają, że włosy stają się gładkie, miękkie i pełne blasku.

Dla mnie to najlepsza odżywka bez spłukiwania. Pięknie pachnie, ułatwia rozczesanie moich niesfornych włosów. Jest tania i wydajna. Włosów nie odżywia, ale nie tego od oczekuję. Ważne, żebym mogła wreszcie rozczesać włosy ! :) A dzięki temu jest to możliwe ;) Moje włosy kochają silikony, więc te brzydale w składzie mi nie przeszkadzają, a wręcz przeciwnie. Włosy się nie puszą, ale i nie są przy tym obciążone. Zapach odżywki utrzymuję się dość długo na włosach, dlatego polecam szczególnie tą kokosową.






Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycol Distearate, Isopropyl Myristate, Dimethicone, Distearoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Glycerin, Niacinamide, Panthenol, Butyrospermum Parkii Butter, Cocos Nuficera Fruit Extract, Dicaprylyl Carbonate, Quaterniun-91, Phenoxyethanol, Cetrimonium Methosulfate, Parfum, Methylparaben, Laureth-23, Laureth-4, Citric Acid, Propylene Glycol, Salicylic Acid, Coumarin, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional.





Lubicie ? 

Trzymajcie się,
Pozdrawiam cieplutko W. :*

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Pustaczki - mój pierwszy projekt denko, czyli nie tylko kupuję, ale i zużywam :)

Zapraszam was na moje mini recenzje o zużytych przeze mnie kosmetykach. Trochę tego jest, na szczęście:)
Chociaż ja i tak zdecydowanie za dużo kupuję, to chociaż trochę zużywam, co jest w jakims stopniu pocieszające ;))


Jak widzicie trochę tego jest, więc zaczynajmy ;))


 Patyczki kosmetyczne Carea - patyczki jak patyczki, duże ekonomiczne opakowanie, niska cena. Dostępne w Biedronce. Kupię ponownie.

Płatki kosmetyczne Carea - moje ulubione. Więcej znajdziecie TU. Kupię ponownie.







Antyperspirant Isana MED - szczerze mówiąc bez szału, nie jestem zadowolona z tego produktu. Nie chronił dobrze, nie miał też przyjemnego zapachu. Nie podrażniał, to jego dobra strona. Niska cena i dobra dostępność - Rossmann. Nie kupię ponownie.

Antyperspirant Soraya, Fresh - Jedyne co mogę powiedzieć dobrego na jego temat to rewelacyjny zapach! Poza tym nic ciekawego. Nie chronił, a dodatkowo zostawiał na skórze biały nalot. Nie kupię ponownie, ale mam jeszcze jeden na zapas, bo kupiłam w promocji 2 w cenie 1.

Udało mi się zużyć coś z kolorówki :

Maskara Maybelline Volume Express Lift-Up, kolor czarny - ładnie pogrubiała i podkręcała rzęsy. Nie sklejała ich. Szczoteczka tradycyjna, wygięta. Raczej nie kupię ponownie, za dużo nowości chcę przetestować.

Lakier Simple Beauty mini - ładny różowy kolor, szybko wysycha, długo się utrzymuje. Do tego ma niską cenę (2-3zł w zależności od sklepu). Dla dziewczyn mieszkających w północno-wschodniej części Polski podpowiem, że znajdują się one w drogerii Stars (tam Simple Beauty ma swoją szafę), we Wrocławiu - ja kupiłam ją na dworcu PKS. Kupię ponownie.

Odżywka Eveline Nail Therapy 6w1 - dość kontrowersyjny produkt. Ja go lubię, używam od 2 lat i póki co nic złego mi nie zrobił. Nie używam jej jako kuracji, tak jak zaleca producent, ale jako bazę pod lakier, jedną warstwę. Tą wersję kupiłam w Biedronce. Kupię ponownie.

Mydło w płynie Luksja Tropical, mango & papaya - bardzo ładny zapach, dobrze myje ręce. Nie wysusza rąk. Mydło jak mydło. Kupię ponownie.

Płyn do higieny intymnej Ziaja Intima, wersja z macierzanką - lubię te płyny Ziaji, ten był przyjemny, nie podrażniał, ale i tak zostanę przy wersji w białej butelce, z pompką. Nie kupię ponownie.

Pasta do zębów Blend-a-med, świeża mięta - nic szczególnego, na dodatek nie odświerza na długo oddechu. Nie kupię ponownie.

Żel pod prysznic Kamill, Rabarber-Limette - przeboski zapach !! Dobrze się pienił, nie wysuszał skóry. Dla mnie był ok, żel ma myć, nie mam większych wymagań. Chętnie kupiłabym ponownie ten zapach, ale jest wycofany.

Żel pod prysznic Palmolive Naturals Nutra Friut, mandaynka - kiepski zapach, kiepsko się pieni, ogónie bez szału. Podobno miał nawilżać. Nie zauważyłam. Nie kupię ponownie.








Maseczka Avon Planet Spa, japanese sake and rice - maseczka pytu peel-off, takie lubię najbardziej. Ta dodatkowo miała piękny zapach i właściwości wygładzające. Liczyłam na to, że usunie mi zaskórniki z okolicy nosa. Niestety nie. Nie kupię ponownie.

Tonik Nivea Pure Effect Stay Clear, oczyszczający - ten tonik nie robił nic, a już napewno nie oczyszczał. Oprócz tego kleiła się ponim twarz. Poza ładnym delikatnym zapachem nie ma plusów. Nie kupię ponownie.






Szampon Ziaja, aloesowy do włosów suchych - szczerze? Myślałam, że będzie całkiem fajny, słyszałam dobre opinie o tym szamponie. Duża pojemność za grosze, dlatego tym bardziej się ucieszyłam. Miała duże oczekiwania. Niestety mi nie przypadl do gustu. Niby do włosów suchych, ale mi włosy przesuszął, po za tym włosy się puszyły, co nie jest u mnie normalne. Nie kupię ponownie, chyba że inna wersję.

Suchy szampon Schauma, Świeżość Bawełny - fajny, wydajny, dawał biały nalot, ale dało się go dobrze wyczesać.Kupię ponownie.

Lakier do włosów Taft, Shine, moc 4 - mój ulubiony lakier do włosów, dobrze utrzymywał włosy w ładzie, delikatnie nabłyszczał. Kupię ponownie.

Serum wygładzająco-regenerujące Joanna Rzepa, do zniszczonych koncówek włosów - dosyć fajny, ale bez przesady nie regenerował końcówek włosów, jak są zniszczone to trzeba je ściać, ale wygładzał fajnie. Tylko ten zapach - rzepa śmierdzi, ale to już indywidualna kwestia, ja wytrzymam, a no włosach się nie utrzymuje. Kupię ponownie.

Odżywka Alterra, Granatapfel & Aloe Vera - fantastyczna odżywka! Stworzona z naturalnych składników za niewielką cenę. Gęsta, wydajna, zmiękcza włosy, nie plącze ich. Kupię ponownie.

Szampon dla psów Hilton - co on właściwe tu robi (?!), mój pies nie narzeka :D

Dezodorant Vanilla Field - nie mam na jego temat nic do powiedzenia, na dodatek śmierdzi. Nie kupię ponownie

Mgiełka do ciała Vital Naturals, Zielona herbata, Soczysty Arbuz, Słodki Grejfrut - MASAKRA!! Śmierdzą, kupiłam dawno temu na allegro nie miałam więc okazji sprawdzić zapachu. Użyłam jako odświeżacz w pokoju, jakoś wytrzymałam. Nikomu nie polecam. Nie kupię ponownie.

Mgiełka do ciałą Avon, Granat i mango, Truskawka i guawa - to już bardziej przypadły mi do gustu, ale też jakoś specjalie nie powaliły. Używałam głównie w dzień po to, żeby się odświeżyć w upalne dni. Zapach nie utzymywał się długo .Mam jeszcze kilka w zapasie, ale nie kupię już ponownie.

Mgiełka Fruttini, Milky Orange - jak wyżej, z tym że bardzo duszący i mdły zapach. Nie kupię ponownie.

Dezodorant perfumanowany Playboy, Play it Spicy - bardzo lubię ten zapach, nie utrzymuje się długo na ciele, ale za tą cenę nie szkoda go używać często ;) Nie jestem miestrzem w opisywaniu zapachów i nut zapachowych w nim zawartych więc nie będę tego robić :) Pewnie nie kupię ponownie, za dużo jest nowości do przetestowania ;)

A Wy dużo zużywacie kosmetyków ?

Trzymajcie się,
Pozdrawiam cieplutko W. :*
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...