Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dove. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dove. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 lipca 2014

Pustaczki / projekt denko czerwiec !

Czasu na chodzenie po sklepach w tym miesiącu nie miałam, ale na zużywanie na szczęście czasu ani ochoty mi nie zabrakło ;)
A to zaowocowało, kolejną, dość sporą porcją śmieci :D Zresztą, sami zobaczcie :

Kolorówka :

- Catrice - Quick Dry & High Shine Top Coat - swego czasu mój ulubieniec, teraz trochę mi się znudził, zużyłam już w końcu 3 buteleczki. Paznokcie się pięknie błyszczą, a lakier szybciej wysycha. Nie odbija się pościel, włosy, czy to co tam mamy w zwyczaju :D Obecnie mam nowego ulubieńca (Miss Sporty), ale ten kupię ponownie
- Catrice - Made to Stay - Inside Eye - 010 In the Mood Fot Nude - wiele osób się nim zachwyca, a dla mnie to nic szczególnego, ot taki sobie produkt zbędny. Nie zauważyłam żeby powiększał mi optycznie oko, poza tym szybko się ścierał i zostawiał dziwne, nieestetyczne ciapki na linii wodnej. Nie kupię ponownie
- Catrice - Eyebrow filler - kolejny ulubieniec ! Dla mnie ideał. Dobrze trzyma włoski, nadaje delikatny kolor, dzięki czemu zaoszczędzamy czas przy porannym makijażu. Kupię ponownie, nawet już kupiłam
- Beauty Diamond - Brilliant Effect - nail polish - właściwie to nie mój lakier, tylko mojej mamy - używała go tylko na paznokcie u stóp, mi też parę razy się zdażyło jak ją odwiedziłam. Ale nic szczególnego, więc nie kupię ponownie


- Balea - Farbglanz Spulung - Blutorange + Moringa  – z tego duetu, jaki zużyłam, odżywka była o niebo lepsza. Włosy dobrze się rozczesywały, nie były obciążone, ale o przedłużeniu czy w jakikolwiek sposób podkresleniu koloru /farby na włosach absolutnie nie moge powiedziec. Nie kupię ponownie
- Farbglanz Shampoo – Blutorange + Moringa – szampon perłowy – czego nie zauważyłam w sklepie, bo nie mam zwyczaju otwierania opakowań. Ale chyba jednak, z bólem, muszę go nabyć, bo szampon owszem, kosztuje grosze, ale szkoda mi go było wyrzucić, mam taką zasadę, którą łamię bardzo rzadko, że jak coś mi nie podpasuje to wyrzucam. A używać go było prawdziwą katorgą – włosy tłuste już tego samego dnia, którego je umyłam, czego nienawidze. Nie kupię ponownie
- Green Pharmacy – Szampon do włosów tłustych u postawy i suchych na końcach – lubię szampony GP. Naprawdę, podobają mi się ich ziołowe zapachy, są przezroczyste więc nie obciążają, serio, lubię je. Ale ten szampon nie różnił się dla mnie niczym od innych wersji. Kupię ponownie, bo dla mnie są ok, ale ten, ze tak powiem tyłka nie urywa


- Yves Rocher – appricot friuty scrub – co pierwsze rzuca się w oczy i w nos w zasadzie – przepiękny morelowy zapach, oraz struktura – jest to żel taki trochę jakby satynowy, perłowy z drobinkami, zdaje się jest to zasługa pudru z moreli. Ale najważniejsze jest tu działanie – o! I to jest to ! Tak cudownie oczyszcza skórę, że aż piszczy podczas zmywania! Mój ideał jeżeli chodzi o peelingi do twarzy. Myślę, że po zużyciu zapasów zostanę z nim na dłużej. Kupię ponownie
- Yves Rocher – Tradition de Hammam – maska do twarzy i włosów – do włosów użyłam tylko raz (zresztą jest za droga i za mała, żebym ją do tego celu używała), ale nie zauważyłam specjalnych rezultatów, dlatego z chęcią przeniosłam się z nią tylko na twarz. Maseczka trochę śmierdzi, to pewnie zasługa olejku arganowego, ale to nie jest jakiś wielki problem, zapach ulatnia się i na twarzy go nie czuć. Za sprawą glinki śmieszne zasycha na twarzy – dlatego pewnie producent zaleca trzymać ją krótko, ja oczywiście się postawiłam, trzymałam często nawet pół godziny, spryskując tylko co jakiś czas woda termalną. Co do działania – jakieś tam oczyszczenie i drobne nawilżenie było ale to nie to, czego spodziewałabym się po maseczce za 50zł. Nie kupię ponownie
- bebeauty – płyn micelarny – cud, miód i orzeszki. Wszyscy już niemalże go znają, większość uwielbia – ja uwielbiam. Mój makijaż zmywa bez zarzutów, do tego jest śmiesznie tani i powszechnie dostępny. Będę go kupować, do kiedy będą go produkować, a używać na zmianę z czymś innym, tylko dlatego, że po prostu w innym wypadku mi się znudzi. Kupię ponownie
- Pollena – Biały Jeleń – żel do mycia twarzy z oczarem wirgilijskim – [RECENZJA] - o wiele lepszy od swojego „zielonego” brata, bo nie wysuszał skóry. Ale nie kupię ponownie, jest zbyt rzadki, a przez to niewydajny


- Isana – Winter Dusche – Cranberry & Weisser Tee – jaki był szał kiedyś na ten żel ! Doskonale to pamiętam, nigdzie nie można go było dostać. Dlatego jak już na niego trafiłam, zrobiłam zapas, bo zapach nieziemski. Zupełnie „nie zimowy” jak dla mnie. Nie rozumiem dlaczego nie wszedł do stałej oferty, ale cóż, zapas jest więc płakać póki co nie będę, mam chyba jeszcze jeden gdzieś upchnięty :D Żele Isany są jednymi z moich ulubionych – głównie ze względu na cenę, przyznaję, ale i zapachy mają bardzo ciekawe, niestety głównie właśnie te z limitowanek. Są wydajne, nie wysuszają jakoś strasznie skóry, dlatego też się na nie decyduje. Kupię ponownie, niestety już nie ten zapach
- Perfecta – żel pod prysznic peelingujący – gruboziarnisty – [RECENZJA] - dużo lepszy od swojego drobnoziarnistego brata, bo przynajmniej peelingował coś tam. Ale zapach, tak mniej więcej od połowy opakowania, był po prostu nie do wytrzymania ! Śmierdział starym, palonym plastikiem !! W życiu nie kupię ponownie !
- Radox – Soothe - zapach cudo ! Rozpieszczał mnie, zdecydowanie, w zimniejsze dni ;) Kocham wanilię pod każdą postacią ;) Dla tych, którzy jednak za nią nie przepadają – nie jest aż tak intensywna. A sam żel – dosyć gęsty, opakowanie z silikonowym zaworkiem, wić nie było wszystko ufajdolone. Żel jak żel, mył, ładnie pachniał. Kupię ponownie

- Balea – Splashy Kiwi – Bodylotion – od kiedy powiedziałam, że więcej nie kupię tych badziewnych balsamów od Balea, coraz bardziej mi się podobają :D Szybko się wchłania, nawet dobrze nawilża, tylko jest niewydajny. Takie opakowanie starcza mi mniej więcej na 2 tygodnie, co nie przemawia za bardzo na jego korzyść. Zużyję jeszcze to co mam z ogromną przyjemnością, ale nie kupię ponownie
- Synergen – Balsam deo roll-on – ma fajny zapach – i to tyle dobrego co mogę o nim powiedzieć. Ale cóż cudów się po nim nie spodziewałam. Oczywiście o żadnej ochronie przed potem, nawet przed przykrym zapachem w ciągu dnia nie ma, w tym przypadku, mowy. Nie kupię ponownie
- Balea – Deo roll-on – Pitaya – właściwie to mogę o nim powiedzieć tyle co o jego poprzedniku. Nie kupię ponownie
- Dove – purely pampering – with shea butter and warm vanilla – balsam o zapachu iście zimowym, ale przecież było trochę zimnych dni, otulał mnie wtedy swoim zapachem. Balsamy Dove lubię, ale się nimi nie zachwycam, kupuję tyko jak naprawdę jest okazja, są zdecydowanie za drogie jak na to co robią i spokojnie mogę znaleźć dla nich zastępstwo, o wiele tańsze. Nawilżenie w miarę – ale to nie jest nic czym można by się zachwycać, nie wchłania się zbyt szybko, i to jest kolejny jego mały minusik, ale na szczęście nie oblepia ciała. Być może kupię ponownie, przy jakiejś okazji cenowej

- Ziaja – Sopot – krem pod oczy – kremy pod oczy Ziaja bardzo lubię, ale zawsze kupowałam Kozie Mleko, ewentualnie Oliwkę. Postanowiłam spróbować czegoś innego. No i spróbowałam, co oczywiście nie wyszło mi na dobre. Krem strasznie rzadki, dla mnie nie było praktycznie wcale nawilżenia. Nie kupię ponownie
- Evitte – Natural Care – przeciwzmarszczkowy krem na noc – przeciwzmarszczkowy haha, dobre ! Nie miał w składzie nic, co chociaż odrobinę mogło by go zakwalifikować na krem przeciwzmarszczkowy. Dla mnie zwykły krem nawilżający – nie kupię ponownie.
- Beyonce Pulse – nic ciekawego i nawet zapach za bardzo mi się nie podobał, ale dostałam go przy jakiejś drobnej okazji, to zużyłam. Jak to produkty tego typu – pachnie tylko przez chwilę, może odrobinę dłużej na ubraniach, ale to wszystko. Nie kupię ponownie
- Fruttini – Lychee Vanilla – body spray – ta mgiełka mnie zaskoczyła – intensywnością zapachu i długością jego utrzymywania się. Psiknęłam się rano – czułam jeszcze wieczorem. Super mgiełka za grosze (dostępna chyba tylko w Naturach, o ile się nie mylę). Bardzo fajna do odświeżenia w ciągu dnia, czuć od niej przyjemny chłodek. Kupię ponownie
- Colgate – Total – advanced clean – jakby to rzec, nie urzekła mnie. Nie kupię ponownie

No, to tyle moich comiesięcznych śmieci ;) A wam, dużo udało się zużyć w minionym miesiącu ? 

P.S. Nie mam internetu obecnie niestety, dopadam go w pracy, dlatego może być chwilowa przerwa w dodawaniu postów ...

Pozdrawiam,
Trzymajcie się W. :*

piątek, 9 maja 2014

Pustaczki / projekt denko kwiecień

Nie wiem czy się cieszyć czy nie, ale w kwietniu zużyłam zdecydowanie za mało jak na mnie kosmetyków.
Czym to jest spowodowane ? Pojęcia nie mam, ale mam wrażenie, że w maju będzie jeszcze gorzej.
Czyli szlaban na zakupy ? :O
Haahahha co to, to nie :D Znaczy wątpię. Bo ja uwielbiam kupować kosmetyki, sprawia mi to niewyobrażalną radość. Lubię jak ta kupka, którą przygotowuję do zdjęć dla was rośnie z dnia na dzień :D
Cóż, dziwna jestem, ale taki już mój urok *-*
A co zużyłam tym razem ?
Kolorówka :

- Eveline - colour Instant - fast dry & long lasting - 496 - mój absolutnie ulubiony nudziak (jak ja nie lubię tego słowa !!!), właściwie jeden z kilku ulubionych. Dodatkowo z najlepszej moim zdaniem wersji/serii lakierów Eveline. Niesamowity, niespotykany kolor, delikatnie wpadający w róż. Długo się utrzymywał, nie odpryskiwał, jedynie trochę ścierał się z końcówek, ale spokojnie mogłam go mieć na paznokciach 4-5 dni. I tak mi smutno, bo zgęstniał, i zaczął się ciągnąć i w ogóle umarł. Może go gdzieś znajdę, ale z tego co pamiętam to kupiłam go w Biedronce jakieś 2 lata temu ... Może akurat, bo naprawdę z wielką chęcią kupię ponownie.
- Sensique - Matt Finish Powder - 03 - olaboga ! Kolejny puder, który niefortunnie spadł mi w łazience na kafelki i się stłukł. A używałam go może 3 tygodnie. Ale to nic, bo nie lubiłam go. Strasznie go było widać na twarzy. A tego staram się unikać. Nie kupię ponownie.
- Wibo - Nawilżająca pomadka do ust - 05 - niesamowicie sławny produkt Wibo. Ale czy warty tej sławy ? Opakowanie straszne, tandetne, jak plastik do zabawy dla małych dziewczynek. Wiem, że opakowanie, nie jest najważniejsze, liczy się to co jest w środku. Ale ten środek też mnie nie zachwycił. Znikał z ust po 20 minutach. No kolory fajne owszem, sama kupiłam od razu 3. Teraz zużywa je moja mama (i też nie jest specjalnie zadowolona). Nie kupię ponownie.

I pielęgnacja :
- Green Pharmacy - Eliksir ziołowy do włosów wzmacniający, przeciw wypadaniu - nic wielkiego, na pewno nie poprawiło kondycji włosów. Dodatkowo obciążała dość mocno włosy. Nie kupię ponownie
- Syoss - Repair & Fullness - Repair-care treatment - obciążała włosy, nie poprawiła nic, na szczęście włosy nie były poplątane. Nie kupię ponownie
- Barwa - Szampon jajeczny - regenerujący z kompleksem witamin - kolejna butelka. Opisywałam go już w poprzednim denku . Nic wielkiego. Nie kupię ponownie
- B-lens - płyn do soczewek kontaktowych - mój ulubiony płyn do soczewek. Jest idealny. A do tego ma niską cenę, starcza na długo. Dobrze oczyszcza soczewki, nie podrażnia oczu. Kupię ponownie. 
- Yves Rocher - I love my planet - glanz-shampoo - [RECENZJA] - średni, ale wracam do niego. Używam do zmywania olejów i mycia pędzli. Kupię ponownie
- Isana - Seidenglanz Spulung - [RECENZJA] - bardzo fajna odżywka. Włosy lejące, miękkie, nie poplątane. Bardzo przyjemne w dotyku. Kupię ponownie
- Original Source - Chocolate&Orange Shower; Plum&Marple Syrup Shower - moje jedne z ulubionych żeli pod prysznic. Nie wysuszają skóry, pięknie pachną. Lubię też ich opakowania. Inne zapachy kupię ponownie, tych i tak już nie ma. Czekolada z pomarańczą pachniała dosłownie jak delicje, a śliwkowy... Też niesamowity zapach :D Czekoladka bardziej galaretkowata, śliwka kisielowata :D
- Balea - Perlen zauber dusche - najmniej udana limitka Balea od lat. Ten zużyła moja mama, zapach okropny, poza tym jakiś taki strasznie lejący był :D Nie kupię ponownie
- Farmona - Tutti Frutti - kremowy peeling myjący - karmel&cynamon - mógłby to być zwykły żel. Bo te drobinki i tak nic nie dawały. A zapach zniewalający. Nie kupię ponownie
- Dove - invisible dry - nie chroni przed potem, przed przykrym zapachem też nie. I zostawia ślady na czarnych ubraniach, mimo, że podobno przed tym też chroni. Nie udany produkt. Nie kupię ponownie
- Balea - Juicy Melon - Bodylotion - całkiem fajny balsam, od kiedy stan mojej skóry się poprawił zaczęłam je lubić. Ale dla bardzo suchej skóry na pewno się nie nada. Ale nie kupię ponownie, zużyję to co mam, znalazłam już swój ideał.
- Eveline - Slim Extreme 3D - Superskoncentrowane serum modelujące pośladki - nie żebym wierzyła w działanie takich produktów, ale pamiętam, że kupiłam za 3 ziko w Biedronce, to chciałam wypróbować. Nie kupię ponownie
- Carea - płatki kosmetyczne - fioletowe - [KWC] - najlepsze waciki ever ! Kupię ponownie
- BingoSpa - maska błotna do twarzy - kolagen - [RECENZJA] - wyrzucam wreszcie tego dziada. Dałam mu jeszcze jedną szansę, znowu wypaliło mi twarz i to już po 28 sekundach. Nie kupię ponowie
- Perfecta - No problem - żel głęboko oczyszczający do mycia twarzy - śmieszny. Miał maluśkie, białe drobinki. Nie zauważyłam "zdzierania", ale nie używałam go codziennie. Trochę walił alkoholem. A te EKO Mango z opakowania było na końcu składu, więc za wiele to go tam nie było. Nie kupię ponownie
- Biały Jeleń - żel do mycia twarzy z aloesem i ogórkiem - [RECENZJA] - przesuszał cerę przy częstym stosowaniu. Nie kupię ponownie

Hurra ! Zmieściłam się w jednym poście :D
Ktoś coś miał ? Jak Wam się sprawdziło ?

Trzymajcie się,
pozdrawiam W. :*

sobota, 1 marca 2014

Upolowane w lutym !

Luty - najkrótszy miesiąc w roku.
Owszem, zgadzam się, ale co z tego ?
I tak się obłowiłam :D
Tak prezentują się moje łowy :
Jestem z siebie dumna, bo nie kupiłam nic z "walentynkowej" gazetki biedronkowej. Wpadłam tam kilka dni później (po mleko) i moim oczom ukazały się świetne produkty w śmiesznie niskich cenach :
- Nivea, long repair - odżywka odbudowująca - 4,99/Biedronka - już od dawna się na nią czaiłam, wiele osób ją poleca, mam nadzieję, że i mi się sprawdzi :)
- Eveline - Slim Extreme 3D - Superskoncentrowane serum modelujące pośladki - Push-Up - 2,99/Biedronka - nie nie liczę na to, że będę miała super jędrne pośladki od tego produktu :D
- Perfecta Shower - żel pod prysznic peelingujący - Drobiny ziaren kawy - pobudzające wygładzenie, gruboziarnisty oraz Drobiny orzechów i migdałów - zmysłowe wygładzenie, drobnoziarnisty - 3,99/Biedronka - wzięłam tak o, na wypróbowanie
- AA - Wrażliwa Natura - Nawilżający żel d mycia twarzy - 5,69/CND w Rossmannie - swego czasu nie miałam już żadnego żelu do mycia twarzy w zapasie, cóż teraz znów mam klika :D
- Eva Natura - Pielęgnacyjny tonik do twarzy - 3,69/CND w Rossmannie - niska cena była głównym powodem zakupu, kolejnym - ciekawość :D
- Eveline - Kompleksowy krem BB - cera śniada - 6,19/CND w Rossmannie - słyszałam już tyle i dobrych i złych opinii na jego temat, że sama postanowiłam wypróbować. A CND to najlepsza okazja
- Yves Rocher - purbleuet - Express Eye Makeup Remover - symboliczny 0,01/YR - to dla niego poszłam do YR, nie przepadam za dwufazówkami, ale może akurat ten mi się sprawdzi :)
- Yves Rocher - I love my planet - Radiance Schampoo - 9,54/YR - już pisałam wam o nim TUTAJ , szału nie ma, ale przy fajnych akcjach będę do niego wracać
- Wellness&Beauty - Cremedusche - Kakao and Jojoba - 2,29/CND w Rossmannie - zabił mnie zapach, musiałam mieć !
- Kamill - Hand Creme - Intensive - 5,49/Rossmann - miał być drugi krem gratis, nie było bo nie dowieźli gratisów bla bla bla, trudno wzięłam, zobaczymy, może akurat będzie fajny
- Eva Natura - Szampon do włosów z tendencją do łupieżu - Brzoza oraz Szampon do włosów osłabionych, wypadających, łampliwych - Czarna rzepa- 2,39/CND w Rossmannie - cena i ciekawość :D
- Tołpa - dermo face - hydrativ - nawilżający lekki krem odprężający na dzień - 36,99/tolpa.pl - kusząca okazja, do każdego kremu z serii derma face można było wybrać serum za grosik
- Tołpa - derma face - provivo 35+ - serum przywracające młodość skóry - 0,01/tolpa.pl - mam cerę suchą, płytką, czyli skłonna do zmarszczek dlatego zdecydowałam się na to serum
- Garść próbek - 0,05 - do każdego zamówienia ze sklepu tołpa można wybrać 5 próbek, chętnie skorzystałam ;)
- Alterra - Lipenpflege - Kamille - 3,99/Rossmann - kupiłam, żeby zadbać o swoje rzęsy i brwi, niesamowity skład za tak niską cenę
- Synergen - 5in1 Wasch-Kreme - 5,19/CND w Rossmanie - dawno nie miałam tekigo produktu, zobaczymy co z niego za ziółko
- Rimmel - Moisture Renev Lipstick - 700 Nude Delight - 12,99/Drogeria Natura - Ten kolor od dawna już mi się podobał, skusiłam się, bo myślałam, ze już go nie będzie. Jeżeli nie kupiłyście go, a macie ochotę to spokojnie - zmienili tylko opakowanie, ten kolor nadal jest dostępny
- Catrice - Absolute Eye Colour- 580 Carrots Of The Caribbean - 3,99/Drogeria Natura - wyprzedaż, a kolor ciekawy, będzie fajny na lato
- Catrice - Infinite Shine Lip Gloss - 100 Peach in The Beach - 3,99/Drogeria Natura - także wzięty z powodu wyprzedaży
- Catrice - Absolute Eye Colour - 620 Inglorious Mustards - 3,99/Drogeria Natura - myślę, ze będzie fajny latem, do rozświetlenia wewnętrznego kącika oka ;)
- for your Beauty - Concelaerpinsel - 9,99/Rossmann - moje ulubione ostatnio pędzle, kupiłam po prostu kolejny do kolekcji :)
- Isana - Pace 6 Lady Racerer - 19,99/Rossmann - wypatrzyłam na promocji, jestem ciekawa jak się sprawdzi, jeżeli będzie dobra to na pewno zostanie ze mną na dłużej
- Bourjois - Volume Glamour - Mascara Extra-Volumatur - 24,59/Rossmann - promocja, a że nigdy nie miałam maskary Bourjois ...
- Wibo - Base Nail Polish - nr 4 - 3,00/CND w Rossmannie - ciekawy kolor, ale sam lakier beznadziejny, strasznie szybko ściera się z końcówek ...
- Essence - Powder Brush - 10,39/Hebe oraz Blush Brush - 9,59/Hebe - z okazji otwarcia nowego Hebe we Wrocławiu była promocja -20% na wybrane marki. Zdecydowałam się na szczęście tylko na 2 pędzle. Mięciusie ;)
- Dove - purely pampering - shea butter and warm vanilla - 3,99/Biedronka - kolejna wyprawa do Biedry udana ;) Szkoda, że nie było więcej ...

A jak tam wasze zakupy ? Może miałyście któryś z tych produktów ? Dajcie znać ;)

Aj i przypominam o ROZDANIU

Trzymajcie się,
Pozdrawiam cieplutko W. :* 

piątek, 27 grudnia 2013

Pustaczki - projekt denko / grudzień

Kochani koniec roku się zbliża (tak szybko ?), a zatem i koniec miesiąca (JA KOLUMB) czas więc na podsumowanie moich grudniowych zurzyć. Nie skoromnie musze przyznać, że znowu się trochę tego nazbierało ;) A to oznacza, że mogę sobie coś kupić :D Nie przedłużając :) :
Kolorówka :
- Synergen - Compact Powder - 01 one - puder, który bardzo polubiłam. Niestety zginął śmiercią tragiczną :D (to nie jest śmieszne, spadł w łazience i się rozbił na miliard kawałeczków), na szczęście było to opakowanie, które kończyłam z poprzedniej zimy (na lato był dla mnie za jasny), więc dużo go się nie zmarnowało, ale jednak ... Smutek pozotał :D W każdym razie puder daje fajne wykończenie, długo utrzymuje mat. Trzeba jednak uważać, zeby nie nałożyć go za dużo, wtedy wygląda bardzo sztucznie . Kupię ponownie
- Wibo - róź do policzków z wit. E i jedwabiem - 06 - bardzo fajny, dobry dla osób zaczynających przygodę z różem. Zarówno jeżeli chodzi o kolor jak i pigmentację, która nie jest zbytnio zadowalająca. Zginął w taki sam sposób i ten sam dzień co jegp poprzednik :D Nie żałowałam go i nie kupię ponownie
- Essence - You Rock - baza pod cienie - błyszcząca, nie utrzymywała cieni na miejscu, nie kupię ponownie
- Flos-lek - lip CARE - wazelina kosmetyczna do ust poziomkowa - wielka pojemność, jak dla mnie za duża jak na tego typu produkt, przeterminowała się więc wyrzucam, a jest tam jej jeszcze sporo. Poza tym nie bardzo nawilżała ust, nie sprawdziął mi się i nie kupię ponownie
Pielęgnacja :


- Dove - purely pampering - nourishing lotion with almond cream and hibiscus - ładnie, ale delikatnie nawilża, napewno nie jest to nawilżenie dla bardzo suchej skóry, fantastyczny zapach ! Kupię ponownie

- Acerin - krem hot cream - na zimne ztopy i dłonie - z hespedryną - nie rozgrzewa i nie nawilża niestety - zarówno jeżeli chodzi o stopy jak i dłonie, mam jeszcze zapas, który oczywiście zużyję, ale nie kupię ponownie

- Avon - Foot Works - Lawender - całkiem przyjemny krem, ładnie pachnący - stopy były po nim miękkie i odświeżone, niestety jednak nawilżenie nie utrzymywało się długo i stopy już po kilku godzinach były takie same jak przed zaaplikowaniem kremu ;/ Nie kupię ponownie 

- Bebeauty - Spa - peeling do ciała winogrono - jego opinię na ten tamet już wydałam w poprzednich denku (zobacz TU), nie spisuje się jako peeling, raczej takie niewiadomo co, bo ani peeling ani żel; poza tym śmierdzi jak płyn do mycia naczyń za złotówkę :D do tego wydajność - używałam raz w tygodniu i starczył mi na miesiąc ... Nie kupię ponownie

- Balea - Creme Seife - Dark Glamour - mydło jak mydło, ale kosztuje grosze i pięknie pachnie więc kupuję dość często ;) dodatkowo nie wysusza rąk :) Kupię ponownie

- Lactacyd femina - emulsja do higieny intymnej - nie rozumiem jego fenomenu, kwas mlekowy (od którego ma nazwę) znajduje się pod koniec składu, kupiłam z ciekawości, na szczęście nie podrażnia, nie kupie ponownie

- Apart - żel pod prysznic - baobab i morambe - żel jak żel, robi co ma robić :D kupiłam go za jakieś śmieszne pieniądze (ok 4zł za 400ml) więc wiele od niego nie wymagam :) ciekawy zapach, niespotykany, zużyję swoje zapasy, ale raczej nie kupię ponownie, wolę inny rodzaj zapachów

- Eveline - krem do rąk - niewidzialne rękawiczki - nie byłam z niego zadowolona, strasznie rzadki i wcale nie nawilża. Nie kupię ponownie

- Cztery Pory Roku - krem do rąk glicerynowy - z aloesem - bardzo lubię te kremy. Są duże i tanie, mają fajne zapachy i wegług mnie całkiem dobrze nawilżają. Nie pozostawia tłustego filmu na skórze (chyba, ze się przesadzi z jego ilością, wiadomo) i szybko się wchłania. Kupię ponownie
- Adidas - Dezodorant perfumowany - Natural Vitality - lubię te zapachy, na ciele nie utrzymuje się długo, natomiast trzyma się dobrze na ubraniach, zapach czuć nawet przez kilka dni, kupię ponownie
- Syoss - Permanent Coloration - 8-4 Płomienna Lawa - to już drugie moje opakowanie tej farby i moje zdanie się nie zmieniło, włosy nie są przesuszone, farba się szybko nie spłukuje, trzyma się włosów, idealnie zafarbowane odrosty - naturalne włosy mam bardzo ciemne ! jak i zresztą całe włosy, kupię ponownie
- Ziaja - Szampon wygładzający - masło kakaowe - niestety nie dla mnie - włosy są przesuszone, sianowate, jedyne co jest jego plusem to zapach - charakterystyczny dla tej serii kosmetyków. Nie kupię ponownie
- Ziaja - Odżywka wygładzająca - masło kakaowe - strasznie rzadka, napewno nie wygładzała, używana razem z szamponem nie "naprawiała" włosów, dalej były szorstkie. Nie kupię ponownie
- Lirene - pianka myjąca do twarzy i oczu - design your style 20+ - nie spodobał mi się szczególnie ze względu na aplikację - dozownik jak przy sztucznej bitej śmietanie, przez co dużo produktu się marnowało, nie wiadomo ile go na raz użyć. Ładnie pachnie, ale to tyle co moge powiedzieć dobrego na jego temat. Nie zmywał resztek makijażu, skóra na twarzy jest po nim ściągnięta. Nie kupię ponownie
- AA - Ultra Odżywianie - Intensywny krem na noc odżywczo-regenerujący - całkiem w porządku krem, miał delikatny, ładny zapach, dość gęsty, ale szybko się wchłaniał. Spisał się dobrze, nadal jednak szukam swojego idealnego kremu więc nie kupię ponownie
- Yves Rocher - pure camille - Demaquilliant + Tonique - robiłam o nim recenzję (TU), był baaardzo wydajny, wystraczyła kropka wielkości ziarna groszku na całą twarz i oczy, ale mimo wszystko nie kupię ponownie, jednak wolę płynne produkty do demakijażu

A Wy co zużyłyście w minionym miesiącu ? Dużo tego było ? :) Ja zużywam na potęgę i kupuję na potęgę - niedługo pokażę Wam moje grudniowe zakupy ;)

Trzymajcie się,
Pozdrawiam cieplutko W. :*

czwartek, 7 listopada 2013

Upolowane w październiku !

Mamy początek miesiąca, więc czas żeby pokazać Wam moje łupy z poprzedniego :) Oczywiście jak zwykle trochę się tego nazbierało ;/ Nie wiem jak Wy, ale ja nie mogę się powstrzymać przed kupowaniem kosmetyków, szczególnie jak są w tak korzystnej cenie jak te, które za chwilę ujrzycie :)
- AA Love&Kiss - 02 - 5,19 / CND w Rossmannie - nie często używam błyszczyków, ale kupiłam już drugi z tej serii i muszę przyznać, że są calkiem fajne - przede wszystkim nie kleja się !
- Nail Polish - Purple Glitter - 2 / H&M - za tą śmieszna cenę nie mogłam się oprzeć
- My Secret - Matt Eye Shadow- 519 (jasny), 506 (ciemny) - 4,99 / Drogeria Natura - wzięłam na spróbowanie - nie żeby były mi jakos szczególnie potrzebne - ale była promocja :D
- Maybelline - Hydra Extreme - 210 That's Mauvie - 10,19 / Drogeria Hebe - kusiła mnie już od dłuższego czasu więc wreszcie kupiłam :)
- Lovely - Sunny Blusher - Coral Fiesta - 4,39 / CND w Rossmannie - no cóż :D
- Yves Rocher - Sexy Pulp - 35 / YR - podobno fajna, przekonam się pewnie za jakieś pół roku, jak dobrze pójdzie :D
- Catrice - Absolute Nude - 010 All Nude - 11,99 / Drogeria Hebe - tą paletkę też chciałam kupić już daaawno temu, ale nie wiedziałam jak się spisuje - nadal nie wiem, ale cena mnie skusiła (kupiłam na promocji, o której pisałam TU )  
- Catrice - Camuflage Cream - 20 light beige - 7,79 / Drogeria Hebe - nie muszę go chyba nikomu przedstawiać, już jestem zakochana i będę kupować cały czas :)
- Catrice -Ultimate Colour - 190 The Nuder The Better - 10,19 / Drogeria Hebe - a tak wzięłam, co tu dużo mówić :D
- Isana - Sommer Seife - Hibiskus&Lemongras - 2,99 / Rossmann - co tu się oszukiwać, kupiłam ze względu na zapach :)
- Isana - Nagellack - Mandelduft - 5,99 / Rossmann - jak wiecie, mój KWC ( więcej TU )
- Lirene - Odżywienie - 4,19 + drugi za grosz / Auchan - uwilbiam takie promocje ! Kupiłam do torebki, drugi już się w niej zadomowił :)
- Isana - Hand Creme - Olive - 2,99 / Rossmann - skończył mi się zapas kremów do rąk, czas więc je uzupełnić, co też uczyniłam :D
- Fing'rs - szklany pilniczek do paznokci - 5,89 / CND w Rossmannie - nie nieszczy tak płytki paznokcia jak inne, np metalowe
- Isana - Hand Creme Intensiv - 5% Urea - 3,99 / Rossmann - krem z mocznikiem, bardzo dobry polecam !
- Synergen - Hand Creme - Happy Day - 2,99 / Rossmann - urzekł mnie zapach, idealny do torebki
- Dove - Beauty Blossom - 6,89 / CND w Rossmannie - tak, tak, tak - miałam juz nie kupować balsamów, ale nie mogłam się powstrzymać :D a balsam Dove lubię, do tego cena! Żal nie wziąć :D
- Yves Rocher - Nutri Repair Treatment Shampoo - 9,99 / YR - nigdy nie miałam szamponu z YR, może okaże się fajny - dam znać :)
- DeBa - Repair Conditioner , Nourishing Shampoo - 5,99 / Biedronka - bułgarskie kosmetyki, dostępne jakiś czas temu w Biedrze - nie wiem czego od nich oczekiwać
- Argan Oil - Bioelixire - 4,99 / Rossmann - serum do włosów, które wzięłam na spróbowanie, olejek arganowy jest dość wysoko w składzie, powinien być więc dobry :)
- Head&Schoulders - Odżywka Codzienna Pielęgnacja - 4,69 / Carrefour - cena, cena, cena !
- Farmona - Radical - Serum Ziołowo-Witaminowe - 2,99 / Auchan - zobaczyłam mniejsze opakowanie, dletego postanowiłam, że przetestuję
- Timotei - Pure - suchy szampon - 9,99 / Rossmann - dla mnie to nowość
- Nivea Visage - Vital - Belebendes Gesichtswasser - 5,69 / CND w Rossmannie - ma to być tonik do demakijażu, no to się jeszcze okaże :)
- Bebeauty - Płyn Micelarny - 7,99 / Biedronka - jestem z niego zadowolona, zaopatrzyłam się więc  w większą wersję :)
- Yves Rocher - Care Solutions - Kuracja usuwająca oznaki zmiejszenia - ok 89 / YR - dostałam jako gratis do zakupów w sklepie internetowym - zacznę używać to się wypowiem, ale cieszyłam się jak dziecko kiedy otworzyłam paczkę :)
- YR - Tradition de Hammam - maska do twarzy i włosów z glinką marokańską - 49 / YR - też dostałam jak gratis, zamierzam używać do twarzy
- Kolastyna - Refresh tonik - 5,69 / CND w Rossmannie
- Biały Jeleń - Hipoalergiczny żel do twarzy - z oczarem wirginijskim (niebieski), z aloesem i ogórkiem (zielony) - 5,99 / Drogeria Hebe - lubię Białego Jelenia, mam nadzieję, że będą fajne
- Soraya - Peeling morelowy - skóra tłusta, trądzikowa - 7,99 / Drogeria Hebe - wcześniej miałam wersję do skóry normalnej, ciekawa jestem czy jest między nimi duża róznica, i który jest fajniejszy :)
- Siquens - MedExpert - 10 / SP - dobra promo, biorę !

Miał ktoś coś ? Dajcie znać :)

Trzymajcie się,
Pozdrawiam cieplutko W. :*

wtorek, 1 października 2013

Pustaczki - kolejny projekt denko / wrzesień

Od kiedy wcieliłam w swoje życie ostry projekt denko i zaczełam wreszcie kończyć napoczęte jakiś czas temu opakowania w mojej szafce z kosmetykami wreszcie widzę ubytek ;) Zresztą sami zobaczcie ile udało mi się zużyć kosmetyków ! (nie wszystko jest zużyte w ciągu miesiąca, warto zaznaczyć, że większość zużywałam już od jakiegoś czasu, żebyście nie pomyśleli, że jestem kompletną wariatką) Mam już coraz mniej zaczętych kosmetyków także mam wrażenie, że kolejne projekty denko nie będą już tak duże :) a tymczasem zapraszam do mojej mini recenzji :)
Na początek standardowo coś z kolorówki :
- Rimmel SkandalEyes - wersja extra black - według mnie naprawdę bardzo dobra maskara ! Wiem, że niewielu osobom przypadła go gustu, natomiast mi naprawdę skradła serce ! Pięknie pogrubiała moje rzęsy i podkręca ;) Nie wiem czy ta wersja różni się czymś od "klasycznej", bo tamtej nie miałam, natomiast z tej byłam zadowolona. Raczej nie kupuję maskar Rimmel, miałam uraz z dzieciństwa (? :D), ale cieszę się, że tym razem zaryzykowałam ;) Nie kupię ponownie, zdecydowanie zbyt dużo jest nowości, a zbyt mało czasu, żeby to wszystko zużyc ;)
- Simple Beauty - lakier do paznokci nr 216 - bardzo lubiłam używać na stopy ! Pięknie odbijał światło i nogi latem po prostu lepiej wyglądały ;) Pasował do opalonych stóp, natomiast nie używałam go na paznokciach u dłoni, takiego efektu akurat nie lubię. Kupię ponownie jak go gdzieś dorwę
- Lovely Gloss Like Gel - bardzo fajny opisywałam go TU , tego koloru nie kupię ponownie, ale może skuszę się na coś innego z tej serii

Czas na pielęgnację :
- Venus - pianka do golenia o zapachu melona - tania, fajna pianka do golenia. Jak dla mnie przyzwoita wydajność, że już nie wspomne o relacji ceny do jakości ;) Jest bardzo tania, ja zawsze jednak i tak kupuję ją na promocji (zawsze zaoszczędzę złotówkę a i tak kupię "przy okazji" milion innych rzeczy). Ale o samej piance : gęsta, dobrze rozprowadza się na skórze, zmiękcza włosy i napewno ułatwia golenie. Już naprawdę mała ilość wystarczy, żeby ją rozprowadzić na całej nodze. Pianka zdaje się rosnąć w oczach ;) A do tego nie ma mowy o podrażnieniach ;) Kupię ponownie
- Balea - Milk'n'Peach żel do golenia - nie jest aż tak fajny jak jego poprzednik. Dlaczego? Mało wydajny, to w sumie jedyne co mam mu do zażucenia. Mieszkam przy granicy (niemieckiej) dlatego nie mam problemów z jego dostępnością (drogeria DM). Trochę rzadki, ale ma za to nieziemski zapach ! Nie wiem dlaczego ale kojarzył mi się z mentosami ! (?) Potrzeba było dużo produktu, żeby powstała gęsta piana. Ułatwiał golenie i nie podrażniał. Jest tani więc kupię ponownie
- Balea Young - Summer Glam lotion do ciała - był to balsam z drobinkami, rozświetaljący i idealnie nadający się na lato. Do tego ten zapach ! Jako, że ja uwielbiam kokosa i mogę jeść kokosa i wszystko co kokosowe codziennie, dla mnie był rajem ! :D Aż się zrobiłam głodna (dobrze, że pod ręką mam rafaello :D) Nie oczekiwałam od niego właściwości nawilżających, do tego używam innych balsamów, ten miał tylko sprawić, zeby moje nogi w słoncu wyglądały pięknie i zrobil to ! Kupię ponownie
- Kallos Cosetics- GoGo refreshing shower gel - nie przypadł mi do gustu głownie ze względu na zapach - śmierdział jak Cif, a na dodatek strasznie wysuszył mi skórę. Nie mam na jego temat nic więcej do powiedzenia - nie polubiliśmy się. Nie kupię ponownie
- Original Source - Chocolate & Mint Shower - miła odmiana po jego poprzedniku :) piękny zapach, który odświeżał i budził mnie przy porannym prysznicu a chłodził i odprężał przy wieczorym, szczególnie po upalnych dniach ;) Dobrze się pieni i nie wysusza skóry, fajnie myje - kupię ponownie
- Dove - pro-age Beauty Body Lotion - zabrałam kiedyś mamie i nie żałuję ;) Nie jestem fanką balsamów Dove - po prostu nie lubię ich specyficznych zapachów, ten natomiast był delikatniejszy i jak dla mnie bardziej przyjemny. Dobrze nawilżał, był lekki, skóra się po nim nie lepiła. Nie zauważyłam natomiast szczególnej właściwości dla skóry dojrzałej, bo takiej nie mam :D Mimo wszystko jednak nie kupię ponownie, ta wersja jes dostępna tylko w Niemczech, i to nie we wszystkich drogeriach, a ja lubię jak mi coś tam ładnie pachnie na skórze, więc nie będę się specjalnie po niego wybierać ;)
- Timotei -Organic Delight Health & Shine - Odżywka - nie specjalnie mi się spodobała. Nie robiła z moimi włosami nic żeby były "zdrowe i lśniące". Była za to całkiem wydajna. Nie kupię ponownie
Timotei -Organic Delight Health & Shine - Szampon - dla odmiany szampon był naprawdę przyzwoity :) Włosy po nim były sypkie, nie plątały się i były naprawdę czyste ! Chętnie kupiłabym ponownie, ale chyba nie ma go już w sklepach ...
- Schauma - Cream & Oil - Odżywka bez spłukiwania - rewelacja ! Więcej możecie przeczytać TU . Kupię ponownie !
- Kallos Cosmetics - Vanilla Shine Hair Mask - Wielka, litrowa maska, którą używałam chyba z rok ! I jakież było moje szczęście kiedy zobaczyłam, że się kończy ! Wydajna - to fakt. Tania - także - za litr płacimy w Hebe chyba 10zł. Ale co z tego ? Włosy nie były po niej lśniące, czasami je obciążała. Poza tym nie robiła naprawdę nic. Nie kupię ponownie
- Syoss - 8-4 Płomienna Lawa - farba, do której nie byłam przekonana szczególnie ze względu na to, że koleżanki mówiły mi, że strasznie przesusza włosy. Jednak zaryzykowałam. I co ? I super, mega, ekstra moc !  Włosy nie są przesuszone, farba się szybko nie spłukuje, idealnie zafarbowane odrosty - naturalne włosy mam bardzo ciemne ! jak i zresztą całe włosy mające przedtem ciemniejszy kolor po innej farbie. Miłe zaskoczenie, tym bardziej, że włosy na jaśniejszy kolor niż mój zawsze farbowałąm u fryzjera - farby drogeryjne po prostu "nie łapały" chyba, ze na zielono :D Zdecydowanie kupię ponownie !!
- Ava - krem pod oczy z zieloną herbatą i koenzymem Q10 - naprawdę bardzo fajny krem. I całkiem wydajny. Starczył mi na bardzo długo. Był to krem lekki - fajny na lato. Idealnie nadawał się pod makijaż, natomiast na noc chba jednak wolę coś bardziej treściwego. Mimo to okolice oczu były nawilżone - a o to przecież chodzi. Kupię ponownie
- AA -Kolagen źródło młodości - Rewitalizujący peeling do mycia twarzy - produkt do skóry wrażliwej i skłonnej do alergii - ja takiej nie mam, ale to przeciez ne przeszkadza w stosowaniu tego typu produktu ;) Ale o samym peelingu - był bardzo delikatny, drobinki naprawdę drobne (serio ?! masło maślane). Stosowany codziennie rano i wieczorem sprawiał, że moja skóra była naprawdę wygładzona i czułam, że jest dobrze oczyszczona. Kupię ponownie
- Ziaja - naturalny oliwkowy płyn micelarny - nie przesadzałabym z tym "naturalny", ale mimo nietrafionej nazwy bardzo przyzwoity produkt ! Dobrze usuwa makijaż i nie podrażnia moich wrażliwych oczu - za to ogromny plus ! Nie weim dlaczego tak mało słychać o tym produkcie. Niska cena - wysoka jakość. Dziewczyny kupujemy ten proukt trzeba go osławić ! Ja kupię ponownie
- AA - Wrażliwa natura 20+ aktywnie nawilżający krem na dzień i krem na noc - zarówno krem na noc jak i na dzień bardzo polubiłam. Nawilżenie nie było może spektakularne, raczej powiedziałąbym że średnie, ale mojej skórze to wystarczyło. Krem na dzień szybko się wchłaniał i nie rolował się,dzięki czemu nadawał się pod makijaż. Na noc był już bardziej tłusty i treściwy, ale mimo to też całkiem szybko się wchłaniał - trzeba jedak uważać żeby nie robić tak jak ja i nie przedobrzyć - nie można dawać go zbyt dużo bo wtedy akurat lubi się rolować. Kupię ponownie
- Signal - Deep Frash pasta do zębów - pokazuję ją tylko dlatego, żeby uświadomić sobie swoją własną głupotę. Otóż chcąc podratować swój studencki budżet postanowiłam kupić sobie tańszą pastę. No i kupiłam to oto cudo. Brawo dla mnie. Nie odswieża oddechu, nie wspomnę nawet o jej podstawowej funkcji czyli czyszczeniu zębów. Dramat! Nie polecam i nie kupię ponownie.
- On Line - mydło w płynie intensywne nawilżanie - lipa - INTENSYWNE NAWILŻANIE ? No błagam .. Dawno nic mi tak nie przesuszyło rąk jak to mydło, także raczej wstrzymałabym się z tym określeniem intensywne nawilżanie ... Niestety mam jeszcze jedno w zapasie, ale już więcej nie kupię ponownie
- H&M - Golden Bouqet - krem do rąk - całkiem przyzwoity kremik, łądnie pachniał i nawet dobrze nawilżał ;) Dzięki małej pojemności bez problemu i zbędnego obiążenia mogłam go nosić w torebce :) Nie wiem czy jest jeszcze dostępny, ale chętnie kupię ponownie
- Isana - Mandeduft - Zmywacz do panokci - jak wiecie mój ulubieniec. Więcej TU . Kupię ponownie
- Adidas - Free Emotion - Dezodorant - Bardzo przyjemny zapach, na lato szczególine. Słodki, ale nie duszący, raczej orzeźwiający. Nie utrzymywał się długo na skórze, jak to mają do siebie tego typu produkty, natomiast zadziwiająco długo trzymał się na ubraniach. Raczej nie kupię ponownie (to i tak moja druga buteleczka, a może i trzecia)
- Bi-es - Wizards of Waverly Place - mgiełka do ciała - Ciekawy, ale bardzo słodki zapach, typowo dla dziewczynek ale co tam :D był fajny latem, zeby się odświeżyć. Chyba już nawet nie istnieje więc nie kupię ponownie - na szczęście. Po prostu staram się już nie kupować mgiełek, zużyc to co mam i już nigdy więcej nie brać się za nie w sklepie :D
- Cztery Pory Roku - oliwa z oliwek - krem do rąk glicerynowy - baaardzo lubię te kremy. Są duże i tanie, mają fajne zapachy i wegług mnie dobrze nawilżają. Nie pozostawia tłustego filmu na skórze (chyba, ze się przesadzi z jego ilością) i szybko się wchłania. Kupię ponownie

Trochę się tego nazbierało :) A wy jak dużo zużywacie kosmetyków ?

Trzymajcie się,
Pozdrawiam cieplutko W. :*

P.S. Dacie wiarę, że pisałam ten post tydzień ? :D

sobota, 7 września 2013

O tym jak ciężko jest mi walczyć z uzależnieniem, czyli zakupy !

Wiecie co ? Dzisiaj robiąc zdjęcia i pisząc ten post uświadomiłam sobie, że ja chyba naprawdę powinnam pójść na odwyk :D No, bo przecież po co mi kolejny krem do twarzy, czy żel pod prysznic, chociaż mam już co najmniej kilka jak nie kilkanaście w kolejce do używania ? Bo takich jeszcze nie miałam, bo są tanie, bo żal nie wziąć ? Zazdroszcze tym z was, które kupują kolejny produkt tylko jak ten, który używają właśnie się kończy. Ja niestety tak nie umiem. I absolutnie nie jest to użalanie się nad sobą tylko stwierdzenie faktu. Dobrze, ze chociaż wyznaję zasadę "im mniej coś kosztuje, tym więcej możesz kupić" i nie pałam miłością do żeli pod prysznic za 30zł, czy innych tego typu produktów, bo inaczej już dawno bym poszła z torbami :D Ale koniec tego. Zobaczcie co udało mi się kupić w przeciągu ostatnich 3 tygodni.
Na początek kolorówka :
- moje ulubione, "najulubieńsze" płatki kosmetyczne Carea - 3pak, 5,10 / Biedronka
- Nail Tek odżywka Foundation II - 8,19 / drogeria internetowa http://www.ezebra.pl
- Sally Hansen Maximum Growth - 5,99 /  drogeria internetowa http://www.ezebra.pl
- Manhattan Repair odżywka odbudowująca - 3,99 /  drogeria internetowa http://www.ezebra.pl
- Catrice lakiery z wyprzedaży : 660 I'm a star, 870 Copper Cabana, 420 Dirty Berry, 670 It's Rambo No. 5 - 2,99 / Drogeria Natura
- Manhattan Magic duo Eyeshadow : 29D/95R Cookies & Cream - 3,49 / drogeria internetowa http://www.ezebra.pl
- Manhattan pędzelek do korektora - 2,75 /  drogeria internetowa http://www.ezebra.pl
- Rimmel Exaggerate automatyczna kredna do oczu : 280 Pink Impact - 1,99 / drogeria internetowa http://www.ezebra.pl
  - Rimmel Exaggerate automatyczna kredna do oczu : 220 Perfect Plum - 1,99 / drogeria internetowa http://www.ezebra.pl
- Miss Sporty Mini-Me eye liner : 070 Neon Blue - 1,79 / drogeria internetowa http://www.ezebra.pl
- Rimmel Skandaleyes wodoodporn kredka do oczu : 012 Bronze - 1,99 / drogeria internetowa http://www.ezebra.pl
 - Miss Sporty Mini-Me eye liner : 080 Neon Green -  1,79 / drogeria internetowa http://www.ezebra.pl
 - Rimmel Exaggerate automatyczna kredna do oczu : 290 Precious Gold -  1,99 / drogeria internetowa http://www.ezebra.pl
   - Miss Sporty Mini-Me eye liner : 060 Aubergine - 1,79 / drogeria internetowa http://www.ezebra.pl
- Catrice Hollywood's Fabulous 40ties Velvet Lip Colour : C01 Red Butler - 2,99 / Drogeria Natura
 - Catrice spectaculART Sheer Lip Colour : C03 Soulful - 2,99 / Drogeria Natura 

- Dove Purely Pampering balsam do ciała : almond cream & hibiscus - 6,29 / CND w Rossmannie
- Kaufland żel pod prysznic : exotic - 1,99 / Kaufland
- Isana pianka do golenia : pfirisch - 3,49 / Rossmann
- 2x Alterra antyperspirant : Ziteronenmelisse & Salbei - 5,99 / Rossmann
- Olay krem na dzień i krem na noc active hydrating - 4,89 / Carrefour
- under 20 nawilżający żel oczyszczający pro hydra - 5,59 / Carrefour
- 2x Colgate Max White one pasta do zębów : Fresh - 5,99 - CND w Rossmannie
- 2x Colodent Eksplozja Wybielania pasta do zębów : Super Mentol - 2,29 / CND wRossmannie
- Syoss farba do włosów : 8-4 Płomienna lawa - 13,99 / Rossmann
- 2x Dove Heat Defense odżywka do włosów - 4,59 / CND w Rossmannie
- H&S szampon do włosów : Apple Fresh - 11,85 / Kaufland
-  H&S szampon do włosów : Większa Puszystość - 8,79 / CND w Rossmannie
- H&S odżywka do włosów : Smooth & Silky - 9,99 / CND w Rossmannie 

Jak widziecie u mnie trochę się tych nowosci nazbierało. Zapewne przeczytacie o nich w denku albo ajk produkt zasłuży lub właśnie wręcz przeciwnie zupełnie się u mnie nie sprawdzi napisze osobną recenzję. Póki co bardzo, ale to bardzo chciałabym polecić wam drogerię internetowa http://www.ezebra.pl . Czy wy widzicie te ceny ? :D  Naprawdę watro robić u nich zakupy ;) Poza tym za zapisanie się do newslettera otrzymujecie 10 % zniżki, a przy kolajnych zakupach 5 %. Zawsze to coś :) 

środa, 14 sierpnia 2013

Kolejne zakupy !

Oficjalnie stwierdzam ! Jestem uzależniona od zakupów !!!!Na dowód tego chcę się z wami podzielić, tym co upolowałam ;)
Zakupy nie są małe, a dopiero co przecież kupiłam masę rzeczy! Chyba napradę powinnam się leczyć :D
I przy okazji nie przeglądać blogów i vlogów innych dziewczyn, bo to co oglądam napradę mnie kusi i i tak wiem, że prędzej czy późnej coś sobie kupię ...
A to moje zdobycze :
Co kupiłam:
- Nivea, Szampon i Odżywka Volume Sensation - podobno dodające objętości, zobaczymy, 4,49 w Biedronce!
- Nivea, Szampon i Odżywka Color Protect - chroniące kolor, także 4,49 w Biedronce, więc musiałam kupić, rozumiecie?! :D
- Antyperspirant Dove Invisible Dry - zabrałam mamie, sama takich nie kupuję
- Soraya, Mleczko do demakijażu, Kolagen+Elastyna - sama nie lubię mleczek do demakijażu, ale chętnie przetestuję (też zabrałam mamie:))
- Alterra, Tonik do skóry dojrzałej, Orchidea - kupiłam, bo był ostatni w CND w Rossmannie, 3,79
Soraya, krem na dzień i na noc, olej z amarantusa - też zabrałam mamie :D (wiem, jestem okropna), z tego co widziałam w Rossmannie to kosztuje około 18zł

- AA, Technologia Wieku 18+, krem matująco-normalizujący na dzień i na noc - 8,29 w CND w Rossmannie
- AA, Technologia Wieku 18+, krem nawilżająco-rozświetlający na dzień i na noc - 8,29 w CND w Rossmannie
- AA, Błyszczyk do ust Love & Kiss, odcień 3 - błyszczyk rozświetlający, podobno efekt trójwymiarowego powiększenia, to się okaże, 5,19 w CND w Rossmannie
- AA, Technologia Wieku 18+, Oczyszczający peeling do mycia twarzy - 6,99 w CND w Rossmannie
- Isana, żel pod prysznic, Vanilla & Papaya - OBŁĘDNY zapach !! no i to limitowanka więc warto się zaopatrzyć, 2,99 na promocji w Rossmannie
- Luksja, płyn do kąpieli Cherry tart - też obłędny zapach :) no i gigantyczna pojemność ;), 5,99 w CND w Rossmannie

I to tyle... Czy ja jestem nienormalna ??

Trzymajcie się,
Pozdrawiam cieplutko W. :*


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...