Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lovely. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lovely. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 lipca 2014

Kosmetyczne Skarby - róże !

Dzisiaj kolejna odsłona kosmetycznych skarbów : dzisiaj na tapetę rzucam róże ! Róże od niedawna to moja wielka miłość, rzadko poruszam się po mieście bez różu na policzkach (chyba, że idę tylko do sklepu, wtedy wcale się nie maluję, bez przesady). Ale kiedyś róż, to była dla mnie, że tak się wyrażę „postać abstrakcyjna”. Mógłby nie istnieć. I to nie tylko na moich policzkach, ale na policzkach większości znanych, czy nieznanych mi osób. A to pewnie dlatego, że widziałam same OKROPNE i oszpecone różem twarze. Pewnie wiecie o czym mówię, pomarańczowa, odcięta od szyi twarz a na niej równo, jak od linijki, nawalone za ciemnego różu. Ludzie wyglądali jak pajace, niezmiernie mnie to śmieszyło. Ale po czasie, jak odkryłam blogi urodowe i kanały na youtube, doceniłam i zrozumiałam jaki cel ma używanie różu na swojej twarzy :) Zaczęłam kupować, zaczęło się niewinnie, pierwszy róż jaki kupiłam to był Wibo z serii z jedwabiem i wit. E. I ten pierwszy róż, tylko jeden, miałam około pół roku. A po pół roku … Zwariowałam, zaczęło się moje maniactwo kosmetyczne – kupowałam każdy róż jaki mi się podobał, chociaż właściwie to nie każdy, ale nie zastanawiałam się za bardzo nad zakupem, i życia sobie teraz bez niego nie wyobrażam.
Czy ten wstęp nie jest odrobinę za długi ? Przejdźmy wreszcie do rzeczy.



Postanowiłam zacząć od róży w kremie/musie, tych mam najmniej i chyba najrzadziej ich używam (hmmm... powinien być tu jeszcze jeden Dream Toch Blush w odcieniu 04 Pink, to jego używam zdecydowanie najczęściej i najchętniej, ale chyba gdzieś mi zginął :( )
  • Maybelline – Dream Touch Blush – 05 Mauve – jak w/w to odcień Pink jest moim ulubionym z tej serii, ale ogólnie te róże to bajka ! Niesamowicie wydajne, satynowe, policzki wyglądają jak u księżniczki ;) Zdecydowanie polecam każdemu, kto chce wypróbowac jakiś róż w kremie. Te lepiej nakładać palcami, idealnie się wtedy wtapiają w cerę, są dyskretne.
  • essence – souffle touch blush – 030 cold wildberry – odcień zimny i ja używam go właśnie głównie zimą, trochę jesienią, chociaż uważam że róże w kremie są idealne na lato. Te znowu lepiej nakładać pędzlem, bo pod palcami lubią się rolować, to po pierwsze, a po drugie, nakładana palcami, właściwie zostają na palcach. Cały pigment wbija się właśnie w palce a nie jak przystało na róż, w policzki.
  • essence – souffle touch blush – 020 frozen strawberry – a to odcień dla mnie typowo wiosenny. Dość intensywny, trzeba z nim uważać, żeby nie przesadzić, ale i tak uważam, że jest świetny.   
Dwa róże z Lovely, kupione oczywiście okazyjnie, ale i bez okazji ceny są świetne i są to róże, które naprawdę mogę polecić początkującym – ze względu na cenę właśnie, bo za niewielkie pieniądze możemy mieć coś naprawdę fajnego, a osoby szukające swojego koloru mogą go znaleźć w szerokiej gamie odcieni.

  • Lovely – natural beauty blusher – mineralny róż do policzków 05 – podobał mi się, jak tylko wszedł do sprzedaży. Ale mój mózg zadziałał wtedy i odradził mi zakup. „Przecież tego zupełnie nie potrzebujesz”, „Racja, mam ich tak wiele” (tak rozmawiam ze swoim mózgiem). Ale, ale, ale chyba spał, bo kupiłam go na -49% w Rossmannie, za jakieś grosze. I nie zawiodłam się ! Róż jest cudowny. Ma świetną pigmentację, słodko wygląda na policzkach, świeżo, dziewczęco. Po prostu cud, miód, orzeszki. Kiedyś być może kupię inny kolor, albo dwa :)
  • Lovely – sunny blusher – mineralny róż do policzków – coral fiesta – przy robieniu zdjęć dowiedziałam się, że to jest róż mineralny, niesamowite :D To róż, który używam głównie, jak idę coś załatwić. Właściwie nie wiem dlaczego, bo szczęścia mi nie przynosi. Ale tą serią uważam, ze też warto się zainteresować. Tak samo jak wyżej – pigmentacja świetna, nie znika z twarzy, utrzymuje się cały dzień.
Róże Bell też byłymi jednymi z moich pierwszych, ale kupowałam je zawsze w Biedronce, już na wyprzedaży, za około 4 zł. Nie żeby nie były warte wyższej ceny, ale po co płacić pełną kwotę, jak można przyoszczędzić :D Niestety nie znam numerów ich odcieni, były chyba na kartoniku, ale na opakowaniu niestety nie ma...

  • Bell – pocket 2 skin – pressed rouge – róż matowy, odrobinę ceglasty, co już dyskwalifikuje go u bladziszków (chyba, że byście nakładały go bardzo ostrożnie, w niewielkiej ilości), dla mnie, jako że mam ciemną karnację (no, może średnią, ale ja jestem za ciemną, taka ciemna masa jestem) jest super. Obecnie nie używam go często, ale jak miałam mniej róży, naprawdę często gościł na mojej twarzy. Nie mam mu nic do zarzucenia.
  • Bell – Skin 2 skin rouge – ten z kolei ma wykończenie lekko satynowe. Kolor jest to idealnie dobrany do mnie, że używam go namiętnie i często, za każdym razem się uśmiechając. Sięgam po niego, żeby poprawić sobie humor – i za każdym razem mu się to udaje. Róż – czarodziej.
  • p2 – Catch the Glow – go for glow blush – 020 beach fever – róż, który spodobał mi się u kogoś na blogu (przepraszam, niestety nie pamiętam...), ale jakoś nie chciało mi się iść do DM, potem byłam ale stwierdziłam, że prawie 5 euro to jednak za dużo, jak na coś czego mam w nadmiarze, a jeszcze potem byłam znowu i co – mama mi kupiła, był na wyprzedaży, ja mam jednak zmysł złotówy :D W każdym razie – róż jest przepiękny ! Wystarczy tylko on na policzkach, nic więcej już nie trzeba. Niesamowicie się mieni, jest może odrobinę miedziany, baardzo mocno napigmentowany.
  • uma cosmetics – rouge powder - 02 romantic rose – a ten róż przywiozłam sobie jako pamiątkę z Pragi :D firmy nie znam, pierwszy raz widziałam na oczy, półka cenowa dość niska. Żałuję, że nie kupiłam więcej produktów tej marki ! To jedyny róż w takim odcieniu, zimnego różu, w mojej kolekcji. Bardzo dobra jakość ! Pigmentacja świetna, długo się utrzymuje, pasuje prawie do każdej urody. Czego chcieć więcej ?
  • H&M – Make Me Blush – 15 Bronze – bardzo podobny do różu p2, ten jest jednak delikatniejszy. I dzięki temu bardziej codzienny. Wykończenie lekko satynowe, nie błyszczy się mocno, ale też nie jest to mat. Mi takie kolory jedynie lekko podkreślają policzki, to dobry róż jak chcę uzyskać delikatny, niedbały efekt.
Catrice – moja kolejna, nowa miłość. Nie wiem jak mogłam kiedyś nie zwracać uwagi na kosmetyki tej marki.. Jak sobie pomyśle ile świetnych limitek mnie ominęło, to szlag mnie trafia. Na szczęście jeszcze wiele przede mną, a znając życie w końcu się powtórzą, może w innych opakowaniach :D
  • Cartice – Limited Edition – Rocking Royals – Multicolour Blush – C01 Punk Up The Royals – kolejny łup z wyprzedaży, tym razem z przejazdu przez Ciechanów (wymusiłam postój, haha, miałam nosa, że warto). Z tym, że ten jest naprawdę mocno napigmentowany. Trzeba z nim postępować bardzo ostrożnie. Chyba, że chcecie wyglądać jak Matrioszka :D Z doświadczenia, mówię wam dziewczyny, na niego trzeba uważać. Jest strasznie mocny, ale dzięki temu dobry na wieczorne wyjścia.
  • Catrice – Limited Edition – Une, Deux, Trois – Defining Duo Blush – C04 Meet Rosy – przyjemny dzienniaczek. Pasuje każdemu i do wszystkiego. Delikatny, subtelny efekt. Ale kości policzkowe są ładnie podkreślone, idealnie do szkoły, czy pracy.
  • Catrice – Multi Colour Blush – 060 Strawberry Frappucino – dobra dla bladziochów. Przy mojej, ciemniejszej karnacji muszę się naprawdę namachać pędzlem, żeby było go widać.

Moja historia z essence wygląda praktycznie tak samo jak w przypadku Catrice. Po Essence często chodzę do naszych zachodnich sąsiadów, mają tam o wiele bogatszą ofertę i jeszcze niższe ceny.
  • essence – Beach Cruisers – blush – 01 I love summer break – kolejna pamiątka z Pragi (nie jestem chyba do końca normalna), cóż nie wiedziałam, że akurat ta będzie dostępna w PL, pewnie jakbym nie kupiła, to nigdzie nie mogłabym dostać, szczęście głupca. A ten róż jest boski, dzięki niemu stwierdziłam, że uwielbiam korale na policzkach, szczególnie latem. Jest cieniowany dzięki czemu może uzyskać tak naprawdę 3 różne efekty, ja najczęściej po prostu mieszam wszystkie razem. Jak jeszcze gdzieś go dorwiecie, to warto go wypróbować.
  • essence – Beauty Beats – blush – 01 Groupie at heart – niestety nie przeżył przeprowadzki, ale i tak go nie wyrzucę :D Właściwie to ja go nawet nie chciałam mieć ze względu na to, kto sygnował tą serię, ale jak śmignęłam nim po ręce w sklepie, wiedziałam, że on musi być mój ! Ale z tym także trzeba uważać, chyba mam jakieś ciągoty do mocnych róży, którychy trzeba się bać :D
  • essence – Viva Brasil – blush – 01 I love Brasil – kolejny mocny właśnie z limitki nie dostępnej u nas, tak mnie urzekły, że musiałam wziąć oba. I nie żałuję, obecnie rzadko po niego sięgam, pewnie będzie lepszy na zimniejsze miesiące
  • essence – Viva Brasil – blush – 02 Destination : Sao Paulo! - jeden z mocniejszych, efekt Królewny Śnieżki, jak malowany :D, ale i tak go uwielbiam, będzie mój na zawsze ^^
Nareszcie to koniec. Mam nadzieje, że ktoś dobrnął do końca :D
Niedługo kolejna część, jak znów uda mi się dorwać internet ;/

Pozdrawiam,
Trzymajcie się W. :*

piątek, 25 kwietnia 2014

Moje zakupy na -49% w Rossmannie

Jak wszyscy z was już wiedzą (cóż wątpię, ze jest taka osoba, która jeszcze nie wie) Rossmann zaszczycił nas nową gorącą promocją. Oczywiście nie mogłam z niej nie skorzystać :D
Ta promocja trwa od niedzieli (włącznie) i obejmuje pudry, podkłady, korektory i róże.
Kolejne, bo Rossmann koniecznie chce uszczęśliwić nasze portfele, będą :

  • 28.04-04.05 - tusze, cienie, kredki, eyelinery
  • 05-11.05 - szminki, kredki do ust, lakiery
A jakby tego było mało w Drogerii Natura -40% :
  • 28.04-05.05 -  na wszystkie kosmetyki kolorowe (czaję się na Cartice i Essence, może trafię na coś za grosze :))
Mój portfel już płacze, tym bardziej, że akurat w tym miesiącu mam masę wydatków !!
No nic, przecież i tak tam pójdę :D
A co udało mi sie kupić ? :

- Miss Sporty - So Matte Perfect Stay - Smooth Pressed Powder - 002 Medium - 6,39 - Szczerze mówiąc to wzięłam go ze względu na cenę. Może akurat się sprawdzi
- Miss Sporty - Liquid Concealer - 001 Light - 5,69 - jak powyżej
- Maybelline - Dream Fresh BB - Fair - 12,19 - na jego temat słyszałam tyle dobrego, że wreszcie się skusiłam i postanowiłam spróbować ;)
- Rimmel - Stay Matte Long Lastin Pressed Powder - 005 Silky Beige - 13,19 - mój najdroższy zakup :D też podobno świetny ;)
- Lovely - natural beauty Blusher - 05 - 4,39 - niesamowity kolor, myślę że będzie idealny na lato, chyba jedyny bez drobinek, przynajmniej z tych co zostały na opustoszałych półkach :D

Za całość zapłaciłam 41,83. Myślę, że to świetny wynik :D Tym bardziej, że wszystkie te produkty kupiłam jednego dnia, w jednym sklepie. A byłam jeszcze w kilku innych :D
Mimo wszystko jestem z siebie dumna :))

A wy co kupiłyście ? Zaszalałyście ? Pochwalcie się ;)

Trzymajcie się,
Pozdrawiam cieplutko W. :*

wtorek, 18 lutego 2014

ROZDANIE

Doszłam właśnie do wniosku, w szale zakupowym, że czas i u mnie zrobić rozdanie :) Rozdanie podwójne, będzie 2 zwycięzców ;)

ZESTAW NR 1:

W jego skład wchodzą :
1. Lakiery Lovely Blink Blink - nr 2 i 4
2. Lakier Miss Selene - nr 174
3. Kredka Manhattan Khol Kajal Eyeliner 1
4. Kredka Manhattan Go Big! Eyeshadow Pen - Grey 109C
5. Balea Dushe & Shampoo for Kids - Raubtiere
6. Krem na noc i krem na dzień Olay Essentials complete - skóra normalna/sucha/mieszana

ZESTAW NR 2 :

 W jego skład wchodzą:
1. Lakiery Lovely Blink Blink - nr 1 i 3
2. Lakier Miss Selene - nr 163
3. Kredka Essence kajal pencil - 01 black
4. Kredka Manhattan Go Big! Eyeshadow Pen - Pearl 12N
5. Balea Dushe & Shampoo for Kids- Vulkane
6. Krem na noc i krem na dzień Olay active hydrating - krem nawilżający - skóra normalna/sucha

REGULAMIN :

  1.  Organizatorem rozdania jest właścicielka bloga http://la-diva-cosmetics.blogspot.com/
  2.  Nagrody są nowe, nieużywane
  3. W rozdaniu mogą wziąć udział osoby będące publicznymi obserwatorami ww. bloga
  4. Rozdanie trwa od 18-02-2014 do 08-03-2014 r
  5. Zwycięzca zostanie wyłoniony drogą losową
  6. Wyniki zostaną ogłoszone do 3 dni po zakończeniu rozdania
  7. Zwycięzca zostanie wybrany drogą losowania
  8. Wysyłka obejmuje wyłącznie teren Polski
  9. Koszty wysyłki pokrywa właścicielka bloga http://la-diva-cosmetics.blogspot.com/
CO ZROBIĆ ABY WZIĄĆ UDZIAŁ ?
1. Musisz być publicznym obserwatorem bloga http://la-diva-cosmetics.blogspot.com/ (1 los) - warunek konieczny
 2. Możesz umieścić baner z wybraną przez siebie nagrodą na swoim blogu (1 los)
3. Dodatkowo możesz  udostępnić informacje o rozdaniu w notce na swoim blogu (1 los)
4. Musisz dodać komentarz według wzoru - warunek konieczny


Proszę się zgłaszać w komentarzach w następujący sposób:

1. Obserwuję jako: 
2. Wybieram nagrodę numer: 1 lub 2
3. Banner: tak - link do bloga / nie
4. Informacja w notce : tak - link do bloga / nie
5. Adres mail: 


Życzę powodzenia ;)

Trzymajcie się,
Pozdrawiam cieplutko W. :*   

sobota, 15 lutego 2014

Pustaczki / projekt denko styczeń - cz. II

Znalazłam aparat !!
Właściwie to nie ja tylko moja mama, która stwierdziła, że już chyba całkiem oślepłam. Otóż, otóż, otóż był on w... w mojej walizce (pustej już) na samym środku :D Oczywiście przetrząsnęłam pól domu w poszukiwaniach a on cwaniak leżał sobie spokojnie w walizce i się za mnie śmiał ... Naprawde nie wiem jak ja to robię ... No ale taki mój urok :D Kubuś Puchatek z małym rozumkiem to ja :D
A teraz czas na reszte styczniowego denka :
Kolorówka:
- Maybelline - Volum'Express - tusz pogrubiający -dla mnie wielkie zdziwienie i odkrycie zarazem. Kolor oczywiście czarny. Zawsze właściwie od kiedy pamiętam, od kiedy zaczęłam się malować używałam maskary Maybelline. Różne różniste, zawsze jednak omijałam te "tańsze", czyli te, których Volum'Express jest dzisiaj przedstawcielką. Błąd. Efekt jest fenomenalny ! Rzęsy są pogrubione, idealnie czarne. Nie trzeba robić 5 warstw żeby było widać efekt. Jako, że ja lubię mocne i wyraziste rzęsy dawałam 2 warstwy, ale już przy 1 rzęsy wyglądają dobrze. Maskara nie osypuje się i nie zostawia grudek. Kupię ponownie
- Lovely - Eye liner - linerów używam dość rzadko dlatego ten mi po prostu wysechł. Ale jest fajny. Tani, czerń jest głęboka. Nie ma prześwitów, nie kruszy się pod koniec dnia. Z racji tego, ze nie sięgałam po niego za często nie kupię ponownie.
- Eveline - S.O.S. dla kruchych i łamliwych paznokci - odżywka - wiem, że zdania są podzielone, ale ja odżywki Eveline lubię. Używam od ponad 2 lat, nie zrobiły mi nic złego, moje paznokcie są twarde, długie, nie rozdwajają się (a z tym miałam największy problem). Używałam jej jako bazy pod lakier, nie tak jak zalecał producent codziennie dokładać warstwę. Ja jednak wolą paznokcie kolorowe :D Kupię ponownie
- Essence - Colour&go - jak widać był to dość mocno użytkowany przeze mnie lakier, wszystko się starło, nie wiem nawet jaki miał numerek :D. Żałuję, do tej pory żałuję, że zmienili opakowania, w tym i formułę lakierów Essence. Ta nowa wersja w ogóle nie przypadła i do gustu. Tych już niestety nie ma, więc nie kupię ponownie
- Eveline - miękkie i zadbane skórki -kiedyś dostałam jako gratis, chyba do kremu do rąk. Nie jest to dla mnie produkt pierwszej potrzeby, konieczny w mojej kosmetyczce. Skórki faktycznie były miękkie. Ale nie kupię ponownie

Pielęgnacja :
- Timotei - świeżość 2w1 - do teraz zastanawiam się dlaczego ja go właściwie kupiłam. Nie lubię takich produktów typu szampon i odżywka w jednym. Dla mnie one się nie sprawdzają. Ten używałam jak normalny szampon, po spłukaniu i tak użyłam normalnej, jak zawsze, odżywki. Bez tego włosy były poplątane i szorstkie. Nie kupię ponownie.
- Apart - mirra  i marula - żel pod prysznic - żel jak żel, myje. Ten dodatkowo przesuszył mi skórę. Ale nie mocno na szczęście. Zapach dość ciekawy, niespotykany. Tyko, ze ja wolę raczej inny rodzaj zapachów. Skusiła mnie cena jaką za niego dałam (4zł za 400ml). Duża butla, tani, ale nie kupię ponownie.
- Balea - Beautiful Berries - Handcreme - kosmetyki Balea są moją miłością. Nie przesadzam. Niewiarygodnie niskie ceny, piękne zapachy. Nigdy wcześniej nie miałam jednak ":ich" kremu. Ten był pierwszy. I muszę przyznać, że był całkiem spoko. Nawilżenie co prawda było średnie, ale wystarczające dla mnie. Od czasu do czasu zmierzam się z nadmiernym wysuszeniem skóry dłoni, ale nie mam tak zawsze. Ten krem wystarczał na takie powiedziałabym małe susze :D Kupię ponownie, ale jak będzie jakiś ciekawy zapach (to limitowanka, obecna mi zapachowo nie odpowiada)
- Avon Care - Schimmering - Body Lotion - nie przepadam za kosmetykami Avon. Ten kupiłam, bo urzekł mnie zapach. Waniliowo-malinowy, połączenie moich dwóch ulubionych. I owszem zapach niesamowity, ale nic poza tym. Shimmer z niego żaden, chyba że lubicie taki ledwo zauważalny, delikatny efekt. Dla mnie musi być moc :D No i zero nawilżenia, ale jak wspominałam tego się nie spodziewałam. Nie kupię ponownie
- Marks&Spencer - Cocoa Butter & Vanilla - chciałam jakiś krem z pompką żeby postawić sobie na biurku, czy szafce nocnej. Żeby mieć go zawsze pod ręką. Ten był w porządku. Nawilżenie też było wystarczające. Średnio gęsty, tylko trudno go było pod koniec wydobyć z opakowania. Z tego co widziałam zmienili opakowania i podnieśli cenę. Dlatego raczej nie kupię ponownie.
- Nivea - Stress Protect - anti-perspirant - duży plus dla niego za skuteczność. Naprawdę dobrze chroni. Tylko ten zapach ! Duszący, musiałam od razu wychodzić z łazienki albo szybko otwierać okno. Przyznam, że nie zużyłam go do końca - przez ten zapach właśnie. Skubaniec strasznie wydajny.  Nie kupie ponownie tej wersji w sprayu, ale inną (np w kulce) byc może tak.
- Bielenda - Avokado - krem na dzień i na noc - co za okropny krem ! Nawalone tam parafiny i innych niepotrzebnych głupot. Tylko raz użyłam go do twarzy, czułam się jak plastikowa lalka Barwie. Reszta poszła w stopy. Nie kupię ponownie.
- Produkent med - Mint - Płyn do płukania jamy ustnej - średniak. Słabo odświeżał oddech, na czym najbardziej zależy mi przy tego typu produktach. I nie był "smaczny". Nie kupię ponownie
- Ziaja - żel pod oczy i na powieki kojący - ze świetlikiem - ooo to to dopiero horror ! Prawie wypalił mi oczy. Wywalam dziada i nie kupię ponownie.
- Reval the Passion - by Halle Berry - nie mój zapach, ale dostałam go i grzecznie zużyłam. Tym razem cieszyłam się, że nie utrzymywał się długo. Nie kupię ponownie
- AA - Ultra Odżywianie - lekki krem na dzień odżywczo-nawilżający - nie wiem o co chodzi, ale on śmierdział. Strasznie. Nie był przeterminowany, śmierdział od zerwania folii. Jego brat, na noc, miał ładny delikatny zapach. Ten dziwny nie wiem. Twarzy mi nie wyżarło, ale używanie go nie było przyjemne. Krem faktycznie lekki, idealny pod makijaż. Nie rolował się, delikatnie nawilżał. Nie kupię ponownie, przez ten dziwny zapach.

Także widzicie, aparat jest - paniki nie ma :D
A już za kilka dni ... NIESPODZIANKA !!!!!

Trzymajcie się,
Pozdrawiam cieplutko W. :*                                                             

niedziela, 5 stycznia 2014

Upolowane w grudniu ! Część II kolorówka i akcesoria

Dzisiaj kolejna odsłona zdobyczy grudniowych :)
Żeby nie przedłużać, bo będzie tego jak zwykle dużo zaczynajmy :
- DAX Cashmere - utrwalająca baza pod cienie - 14,99/Super-Pharm - kupiłam ją z okazji 40% zniżki na produkty z linii Cashmere :) oczywiście warto było, takie promocje nie zdarzają się często
- Maybelline - Colossal 100% Black & Colossal Kajal - 14,99/Kaufland - fantastyczna promocja, moja ulubiona maskara, więc żal było nie wziąć, tym bardziej, że gratis była kredka :)
- Catrice - Absolute Eye Colour - 400 My First Copperware Party, 350 Starlight Expresso, 340 Ooops... Nude Did It Again - 7,19/Drogeria Hebe - Sylwester był dla mnie szczególnie szczęśliwym dniem :D -40% na Catrice to moja ulubiona promocja :D dlatego zaopatrzyłam się w swoje ulubione cienie, aż dziwnie, że nie wzięłam ich więcej :D
- Catrice - Made To Stay Inside Eye - 7,19/Hebe - kupione podczas tej samej promocji, kredka jest fantastyczna, więc napewno będzie moim częstym zakupem
- Catrice - Prime and Fine Eyeshadow Base - 7,79/Hebe - kolejna rzecz z tej cudownej promocji :D nie wiem po co mi kolejna baza pod cienie, ale cena mnie skusiła, poza tym użyłam jej już parę razy i jest naprawdę godna polecenia :)
- My Secret - Matt Eyeshadow - 504 - 2,49/Drogeria Natura - kupiony na mega wyprzedaży, będzie fajny do wykończenia makijażu
- Essence - Quatro eyeshadow - 05 to die for - 7,79/SP - świetna promocja w SP, także -40%, niestety kiedy już poszłam prawie nic co mnie ciekawiło nie było ... I ogarnął mnie smuteczek :D moje ulubione kolory cieni, stwierdziłam, że zawsze się przyda :D
- Yves Rocher - Sexy Pulp mascara - gratisik do zamówienia na e-sklepie :)
- Lovely - nude make up kit - 11,89/Rossmann - ile ja się jej naszukałam ... Złaziłam za nią chyba z 10 Rossmannów :D ale wreszcie ją mam ! Wszyscy mają Mambę mam i ja :D (taki był powód zakupu) :D
 - H&M - Nail Polish - Mad Mint - 2/H&M - fajna cena - biorę :D
- Catrice - Quick Dry & High Shine Top Coat - 6,29/Hebe - najlepszy top coat w niskiej cenie jaki kiedykolwiek miałam ! Nie wiem dlaczego wzięłam tylko jedną sztukę ...
- Sleek - mini high shine lip gloss - 317 Magic Strawberry - gratis do zamówienia ze strony http://mintishop.pl/ no zobaczymy ...
- Garnier - BB Cream - Light - 10,49/Kaufland - wzięłam z czystej ciekawości i jak na razie spisuje się dobrze, jestem zadowolona :)
- Catrice - Eyebrow Filler - 5,99/Hebe - używam i jestem jak najbardziej zadowolona ! Utrzymuje brwi w ładzie, nadaje delikatny kolor, brwi są podkreślone i o to chodzi :)
- Catrice - Eyebrow Set - 10,19/Hebe - zestaw cieni do brwi, jak nauczę się jej używać to może będzie fajna :D
- Essence - all about matt - fixing loose powder - 13,99/Natura - puder, na który czaiłam się już dawno, wreszcie się skusiłam
- Kobo - Loose Powder - 103 Natural Beige - 13,99/Natura - po co mi drugi sypki puder ? Nie wiem, ale promocja była zacna :D
- for your Beauty - Gesichtsbursten - 8,99/Rossmann - szczoteczka do mycia twarzy, nad która juz zastanawiałam się od jakiegoś czasu, myślałam że to przesada, a jednak - nie ! Twarz po jej użyciu jest mięciutka i naprawdę dokładnie oczyszczona :) Na chwilę obecną nic droższego nie jest mi potrzebne :D
- Essence - temperówka - 3,59/SP - jako, że zgubyłam temperówkę, promocja była mi na rękę :)
- for your Beauty - gumki do włosów - 2,99/Rossmann - moje ulubione ! Nie mają metalowych połaczeń, dzięki czemu nie szarpią tak włosów
- Tinkle - profesjonalny nożyk do brwi - kolejny gratis do zamówienia na  http://mintishop.pl/ ; możecie go znaleźć TU
- Sibel - D-meli-melo -24,90/Minti Shop - szczotka, która jest bardzo podobna do osławionego Tangle Teezera, mam i ją i śmiało mogę stwierdzić, że są bardzo do siebie podobne, a ta jest połowę tańsza, jeżeli nie chcecie wydawać 50zł na Tangle Teezer proponuje wypróbować tą, dostępna TU
- Katarzyna Gajewska - Makijaż z KatOsu - 22,45/Empik - tej dziewczyny chyba nikomu nie muszę przedstawiać :) a że była promocja to kupiłam (właściwie to kupił mi TŻ - dziękuję :D), nie jest mi jakoś specjalnie potrzebna, ale za taką cena naprawdę było warto :)
- Hakuro - zestaw pędzli do cieni H77, H76, H85, H79, H70 (od góry) - 74,90/Minti Shop - sławne pędzle, moje pierwsze, moje małe marzenie :) dostępne TU
- for you Beauty - Puderpinsel - 17,99/Rossmann - po zakupie pędzla do różu, w którym się zakochałam - pisałam już o nim TU - postanowiłam kupić kolejny - kolejny zachwyt !

Czy ja nie powinnam się leczyć ? :D

Trzymajcie się,
Pozdrawiam cieplutko W. :*

niedziela, 24 listopada 2013

Rossmannowe szaleństwo !

 Dzisiaj chcę przedstawić Wam moje zakupy na promocji -40% na kolorówke w Rossmannie. W sumie ze swoich założeń kupiłam dość dużo, nie obyło się również bez pierdółek, rzeczy delikatnie mówiąc zbędnych :D Bardzo dużo kupiłam produktów do paznokci. Jestem naprawdę w szoku ! :D Ale z racji tego, że dawno juz nie kupiłam żadnego lakieru czuję się usprawiedliwiona :D
- for your Beauty Premium - pędzel do różu - 14,99 / Rossmann - jestem nim OCZAROWANA ! Zasłużył już nawet na osobny post, opisany jest TU
- Lovely - Cosmetic Pencil - kredka konturowa do ust 06 - 2,69 / Rossmann - wzięłam z ciekawości, a że konturówek do ust mam mało to wiecie ... kolor ciemnego czerwonego wina
- Lovely - Professional Lip Pensil - kredka konturowa do ust 02 - 2,99 / Rossmann - tak samo jak z poprzednią :) ta dodatkowo wyposażona jest w pędzelek, niestety niezbyt dobrej jakości i raczej nie będę go używać. Większego wyboru kolorów nie było, ta jest buraczkowa
- Lovely - Nail Care - preparat do usuwania skórek z aloesem - 4,29 / Rossmann - kiedyś już go używałam, wróciłam z sentymentu
- Lovely - Blink Blink - numerki 1 (fioletowy), 2 (niebieski), 3 (czerwony) i 4 (zielony) - 3,59 / Rossmann -  już jakis czas temu się nimi zainteresowałam, a że były taniutkie to wzięłam wszystkie, które mi sie podobały :)
- Wibo - Wow effect matte gliters - nr 1 - 4,19 / Rossmann - strasznie spodobał mi się ten złotawo-żółtawy kolor, zaciekawił mnie na tyle, że kupiłam :D
- Eveline - Aqua Platinum - 476 - 5,99 / Rossmann - ładnu nudziakowy kolor, cudownie niska cena, byc może jeszcze polecę po jakis kolorek :)
- Wibo - 4in1 concealler palette - 7,79 / Rossmann - także zaciekawiła mnie już dawno temu. Szkoda tylko, że ostatnio kupiłam tyle korektorów, że ja juz nie wiem co z nimi zrobić :D
- Rimmel - ScandalEyes Retro Glam - 17,99 / Rossmann - nowa maskara Rimmela, lubię serię ScandalEyes to zaopatrzyłam się w ich nowość
-  Miss Sporty - Nail Expert - 5in1 Total care action, base & top coat glossy nails, turbo dry top coat 60sec dry oraz curticle oil curticle conditioner - 4,79 / Rossmann - co tu dużo  mówić... Jak jest promocja to trzeba robić zapasy :D

A wy co kupiłyście ? Pochwalcie się :) Pamiętajcie, że promocja trwa jeszcze do 28 (czwartek) !!

Trzymajcie się,
Pozdrawiam cieplutko W. :*

wtorek, 1 października 2013

Pustaczki - kolejny projekt denko / wrzesień

Od kiedy wcieliłam w swoje życie ostry projekt denko i zaczełam wreszcie kończyć napoczęte jakiś czas temu opakowania w mojej szafce z kosmetykami wreszcie widzę ubytek ;) Zresztą sami zobaczcie ile udało mi się zużyć kosmetyków ! (nie wszystko jest zużyte w ciągu miesiąca, warto zaznaczyć, że większość zużywałam już od jakiegoś czasu, żebyście nie pomyśleli, że jestem kompletną wariatką) Mam już coraz mniej zaczętych kosmetyków także mam wrażenie, że kolejne projekty denko nie będą już tak duże :) a tymczasem zapraszam do mojej mini recenzji :)
Na początek standardowo coś z kolorówki :
- Rimmel SkandalEyes - wersja extra black - według mnie naprawdę bardzo dobra maskara ! Wiem, że niewielu osobom przypadła go gustu, natomiast mi naprawdę skradła serce ! Pięknie pogrubiała moje rzęsy i podkręca ;) Nie wiem czy ta wersja różni się czymś od "klasycznej", bo tamtej nie miałam, natomiast z tej byłam zadowolona. Raczej nie kupuję maskar Rimmel, miałam uraz z dzieciństwa (? :D), ale cieszę się, że tym razem zaryzykowałam ;) Nie kupię ponownie, zdecydowanie zbyt dużo jest nowości, a zbyt mało czasu, żeby to wszystko zużyc ;)
- Simple Beauty - lakier do paznokci nr 216 - bardzo lubiłam używać na stopy ! Pięknie odbijał światło i nogi latem po prostu lepiej wyglądały ;) Pasował do opalonych stóp, natomiast nie używałam go na paznokciach u dłoni, takiego efektu akurat nie lubię. Kupię ponownie jak go gdzieś dorwę
- Lovely Gloss Like Gel - bardzo fajny opisywałam go TU , tego koloru nie kupię ponownie, ale może skuszę się na coś innego z tej serii

Czas na pielęgnację :
- Venus - pianka do golenia o zapachu melona - tania, fajna pianka do golenia. Jak dla mnie przyzwoita wydajność, że już nie wspomne o relacji ceny do jakości ;) Jest bardzo tania, ja zawsze jednak i tak kupuję ją na promocji (zawsze zaoszczędzę złotówkę a i tak kupię "przy okazji" milion innych rzeczy). Ale o samej piance : gęsta, dobrze rozprowadza się na skórze, zmiękcza włosy i napewno ułatwia golenie. Już naprawdę mała ilość wystarczy, żeby ją rozprowadzić na całej nodze. Pianka zdaje się rosnąć w oczach ;) A do tego nie ma mowy o podrażnieniach ;) Kupię ponownie
- Balea - Milk'n'Peach żel do golenia - nie jest aż tak fajny jak jego poprzednik. Dlaczego? Mało wydajny, to w sumie jedyne co mam mu do zażucenia. Mieszkam przy granicy (niemieckiej) dlatego nie mam problemów z jego dostępnością (drogeria DM). Trochę rzadki, ale ma za to nieziemski zapach ! Nie wiem dlaczego ale kojarzył mi się z mentosami ! (?) Potrzeba było dużo produktu, żeby powstała gęsta piana. Ułatwiał golenie i nie podrażniał. Jest tani więc kupię ponownie
- Balea Young - Summer Glam lotion do ciała - był to balsam z drobinkami, rozświetaljący i idealnie nadający się na lato. Do tego ten zapach ! Jako, że ja uwielbiam kokosa i mogę jeść kokosa i wszystko co kokosowe codziennie, dla mnie był rajem ! :D Aż się zrobiłam głodna (dobrze, że pod ręką mam rafaello :D) Nie oczekiwałam od niego właściwości nawilżających, do tego używam innych balsamów, ten miał tylko sprawić, zeby moje nogi w słoncu wyglądały pięknie i zrobil to ! Kupię ponownie
- Kallos Cosetics- GoGo refreshing shower gel - nie przypadł mi do gustu głownie ze względu na zapach - śmierdział jak Cif, a na dodatek strasznie wysuszył mi skórę. Nie mam na jego temat nic więcej do powiedzenia - nie polubiliśmy się. Nie kupię ponownie
- Original Source - Chocolate & Mint Shower - miła odmiana po jego poprzedniku :) piękny zapach, który odświeżał i budził mnie przy porannym prysznicu a chłodził i odprężał przy wieczorym, szczególnie po upalnych dniach ;) Dobrze się pieni i nie wysusza skóry, fajnie myje - kupię ponownie
- Dove - pro-age Beauty Body Lotion - zabrałam kiedyś mamie i nie żałuję ;) Nie jestem fanką balsamów Dove - po prostu nie lubię ich specyficznych zapachów, ten natomiast był delikatniejszy i jak dla mnie bardziej przyjemny. Dobrze nawilżał, był lekki, skóra się po nim nie lepiła. Nie zauważyłam natomiast szczególnej właściwości dla skóry dojrzałej, bo takiej nie mam :D Mimo wszystko jednak nie kupię ponownie, ta wersja jes dostępna tylko w Niemczech, i to nie we wszystkich drogeriach, a ja lubię jak mi coś tam ładnie pachnie na skórze, więc nie będę się specjalnie po niego wybierać ;)
- Timotei -Organic Delight Health & Shine - Odżywka - nie specjalnie mi się spodobała. Nie robiła z moimi włosami nic żeby były "zdrowe i lśniące". Była za to całkiem wydajna. Nie kupię ponownie
Timotei -Organic Delight Health & Shine - Szampon - dla odmiany szampon był naprawdę przyzwoity :) Włosy po nim były sypkie, nie plątały się i były naprawdę czyste ! Chętnie kupiłabym ponownie, ale chyba nie ma go już w sklepach ...
- Schauma - Cream & Oil - Odżywka bez spłukiwania - rewelacja ! Więcej możecie przeczytać TU . Kupię ponownie !
- Kallos Cosmetics - Vanilla Shine Hair Mask - Wielka, litrowa maska, którą używałam chyba z rok ! I jakież było moje szczęście kiedy zobaczyłam, że się kończy ! Wydajna - to fakt. Tania - także - za litr płacimy w Hebe chyba 10zł. Ale co z tego ? Włosy nie były po niej lśniące, czasami je obciążała. Poza tym nie robiła naprawdę nic. Nie kupię ponownie
- Syoss - 8-4 Płomienna Lawa - farba, do której nie byłam przekonana szczególnie ze względu na to, że koleżanki mówiły mi, że strasznie przesusza włosy. Jednak zaryzykowałam. I co ? I super, mega, ekstra moc !  Włosy nie są przesuszone, farba się szybko nie spłukuje, idealnie zafarbowane odrosty - naturalne włosy mam bardzo ciemne ! jak i zresztą całe włosy mające przedtem ciemniejszy kolor po innej farbie. Miłe zaskoczenie, tym bardziej, że włosy na jaśniejszy kolor niż mój zawsze farbowałąm u fryzjera - farby drogeryjne po prostu "nie łapały" chyba, ze na zielono :D Zdecydowanie kupię ponownie !!
- Ava - krem pod oczy z zieloną herbatą i koenzymem Q10 - naprawdę bardzo fajny krem. I całkiem wydajny. Starczył mi na bardzo długo. Był to krem lekki - fajny na lato. Idealnie nadawał się pod makijaż, natomiast na noc chba jednak wolę coś bardziej treściwego. Mimo to okolice oczu były nawilżone - a o to przecież chodzi. Kupię ponownie
- AA -Kolagen źródło młodości - Rewitalizujący peeling do mycia twarzy - produkt do skóry wrażliwej i skłonnej do alergii - ja takiej nie mam, ale to przeciez ne przeszkadza w stosowaniu tego typu produktu ;) Ale o samym peelingu - był bardzo delikatny, drobinki naprawdę drobne (serio ?! masło maślane). Stosowany codziennie rano i wieczorem sprawiał, że moja skóra była naprawdę wygładzona i czułam, że jest dobrze oczyszczona. Kupię ponownie
- Ziaja - naturalny oliwkowy płyn micelarny - nie przesadzałabym z tym "naturalny", ale mimo nietrafionej nazwy bardzo przyzwoity produkt ! Dobrze usuwa makijaż i nie podrażnia moich wrażliwych oczu - za to ogromny plus ! Nie weim dlaczego tak mało słychać o tym produkcie. Niska cena - wysoka jakość. Dziewczyny kupujemy ten proukt trzeba go osławić ! Ja kupię ponownie
- AA - Wrażliwa natura 20+ aktywnie nawilżający krem na dzień i krem na noc - zarówno krem na noc jak i na dzień bardzo polubiłam. Nawilżenie nie było może spektakularne, raczej powiedziałąbym że średnie, ale mojej skórze to wystarczyło. Krem na dzień szybko się wchłaniał i nie rolował się,dzięki czemu nadawał się pod makijaż. Na noc był już bardziej tłusty i treściwy, ale mimo to też całkiem szybko się wchłaniał - trzeba jedak uważać żeby nie robić tak jak ja i nie przedobrzyć - nie można dawać go zbyt dużo bo wtedy akurat lubi się rolować. Kupię ponownie
- Signal - Deep Frash pasta do zębów - pokazuję ją tylko dlatego, żeby uświadomić sobie swoją własną głupotę. Otóż chcąc podratować swój studencki budżet postanowiłam kupić sobie tańszą pastę. No i kupiłam to oto cudo. Brawo dla mnie. Nie odswieża oddechu, nie wspomnę nawet o jej podstawowej funkcji czyli czyszczeniu zębów. Dramat! Nie polecam i nie kupię ponownie.
- On Line - mydło w płynie intensywne nawilżanie - lipa - INTENSYWNE NAWILŻANIE ? No błagam .. Dawno nic mi tak nie przesuszyło rąk jak to mydło, także raczej wstrzymałabym się z tym określeniem intensywne nawilżanie ... Niestety mam jeszcze jedno w zapasie, ale już więcej nie kupię ponownie
- H&M - Golden Bouqet - krem do rąk - całkiem przyzwoity kremik, łądnie pachniał i nawet dobrze nawilżał ;) Dzięki małej pojemności bez problemu i zbędnego obiążenia mogłam go nosić w torebce :) Nie wiem czy jest jeszcze dostępny, ale chętnie kupię ponownie
- Isana - Mandeduft - Zmywacz do panokci - jak wiecie mój ulubieniec. Więcej TU . Kupię ponownie
- Adidas - Free Emotion - Dezodorant - Bardzo przyjemny zapach, na lato szczególine. Słodki, ale nie duszący, raczej orzeźwiający. Nie utrzymywał się długo na skórze, jak to mają do siebie tego typu produkty, natomiast zadziwiająco długo trzymał się na ubraniach. Raczej nie kupię ponownie (to i tak moja druga buteleczka, a może i trzecia)
- Bi-es - Wizards of Waverly Place - mgiełka do ciała - Ciekawy, ale bardzo słodki zapach, typowo dla dziewczynek ale co tam :D był fajny latem, zeby się odświeżyć. Chyba już nawet nie istnieje więc nie kupię ponownie - na szczęście. Po prostu staram się już nie kupować mgiełek, zużyc to co mam i już nigdy więcej nie brać się za nie w sklepie :D
- Cztery Pory Roku - oliwa z oliwek - krem do rąk glicerynowy - baaardzo lubię te kremy. Są duże i tanie, mają fajne zapachy i wegług mnie dobrze nawilżają. Nie pozostawia tłustego filmu na skórze (chyba, ze się przesadzi z jego ilością) i szybko się wchłania. Kupię ponownie

Trochę się tego nazbierało :) A wy jak dużo zużywacie kosmetyków ?

Trzymajcie się,
Pozdrawiam cieplutko W. :*

P.S. Dacie wiarę, że pisałam ten post tydzień ? :D

wtorek, 6 sierpnia 2013

Lovely Gloss Like Gel nr 110

Dzisiaj chciałam wam przedstawić lakier do paznokci, który statnio dość często u mnie gości. Mowa tu o jednej z nowszych kolekcji Lovely - Gloss Leke Gel, który ma imitować efekt lakieru żelowego.
To był zdecydowanie udany zakup! Szczególnie kolor, który posiadam (110). To bardzo ładny błękit, idealny na lato. Kusi mnie, żeby kupić jeszcze inne lakery z tej serii, więc pewnie wkrótce pojawią się w mojej kosmetczce ;).



Jego plusy :
- Cena - 5,69 w cenie regularnej
- Dostępność - drogeria Rossmann
- Duża gama kolorystyczna - każdy znajdzie coś dla siebie
- Modne kolory, dostosowane do pory roku
- Naprawdę imituje lakier żelowy, paznokcie ładnie się błyszczą
- Nie trzeba używać utwardzacza
- Szybko wysycha
- Nie tworzy smug, ani pęcherzyków powietrza
- Długo utrzymuje się na paznokciach (ok 4 dni), u mnie nie odpryskuje, jedynie ściera się na końcówkach
- Wygodna aplikacja, fajny pędzelek, wystarczą 2 pociągnięcia i paznokieć pomalowany ;)

Minusy:
- Nie zauważyłam :D
Jak na lakier za tak małe pieniądze jest naprawdę godny polecenia ! :)


Opinie na Wizażu : http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=59469

Próbowałyście? A może Wy macie jakiś kolor do polecenia ?

Trzymajcie się,
Pozdrawiam cieplutko W. :*
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...